The Daily Newsstand · Free, Always
Tuesday, October 20, 2026

Alert RCB na Podkarpaciu. "Znajdź bezpieczne miejsce"

Translate

Alert RCB został wysłany do odbiorców na terenie powiatów: jasielskiego, strzyżowskiego, brzozowskiego, Przemyśla, przemyskiego, sanockiego, leskiego, Krosna, krośnieńskiego oraz bieszczadzkiego.

Rosja atakuje Ukrainę. Alert RCB dla Podkarpacia

Informację o rozpoczęciu operacji polskiego lotnictwa przekazano także na oficjalnym profilu Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych na portalu X.

"W związku z kolejnymi uderzeniami Federacji Rosyjskiej na cele w zachodniej części Ukrainy, prowadzonymi z wykorzystaniem środków napadu powietrznego, Dowództwo Operacyjne RSZ (...) uruchomiło niezbędne siły i środki systemu obrony powietrznej" - przekazano.

W komunikacie podkreślono, że działania te mają charakter prewencyjny i są ukierunkowane na zabezpieczenie oraz ochronę polskiej przestrzeni powietrznej. Dotyczy to zwłaszcza rejonów przyległych do zagrożonych obszarów.

"Dowództwo Operacyjne RSZ na bieżąco monitoruje sytuację, a podległe siły i środki pozostają w gotowości do natychmiastowej reakcji" - podkreślono.

Seria ostrzeżeń dla wschodniej Polski

Ostrzeżenie przesłane po godz. 15 do mieszkańców woj. podkarpackiego to kolejny z serii alertów, które we wtorek otrzymali mieszkańcy wschodniej Polski.

"UWAGA! Rosyjski atak powietrzny na terenie Ukrainy. Sytuacja jest monitorowana. W przestrzeni RP operuje polskie lotnictwo. Oczekuj dalszych komunikatów" - wiadomość o takiej treści po godz. 13 trafiła do mieszkańców Lubelszczyzny i Podkarpacia. Do momentu przesłania kolejnego alertu ostrzeżenie to nie zostało odwołane.

Wcześniej tego samego dnia Rządowe Centrum Bezpieczeństwa ostrzegało mieszkańców około godziny 5 oraz 12.30. Te alerty zostały po pewnym czasie odwołane.

Wkrótce więcej informacji.

"Polityczny WF": "Kwestia dwóch miesięcy". Co rządzący zrobią z TK? INTERIA.PL


View the original on Interia →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.