Gigantyczne kolejki na granicy z Ukrainą. Stoją w korkach nawet dwa dni

Prawie 900 ciężarówek oczekiwało przy polsko-ukraińskim przejściu granicznym w Dorohusku, a w przeciwnym kierunku sytuacja również była trudna.
W punkcie granicznym Dorohusk czas oczekiwania wynosił około 40 godzin, natomiast w Hrebennem szacowano go na 25 godzin.
Ukraińskie służby oraz media informowały o znacznym wydłużeniu kolejek także w kierunku do Polski i apelowały do kierowców o śledzenie komunikatów przed wyjazdem.
Jak informował Michał Deruś, rzecznik prasowy Izby Administracji Skarbowej w Lublinie, w piątek na wyjazd z Polski przez przejście graniczne z Ukrainą w Dorohusku kierowcy ciężarówek musieli czekać około 40 godzin, czyli prawie dwa dni. Nieco lepiej wyglądała sytuacja na drugim przejściu w Hrebennem. Tam, według szacunków, czas oczekiwania na odprawę miał wynosić 25 godzin.
Według zaktualizowanych danych, obowiązujących w sobotę wieczorem, w Dorohusku czas oczekiwania kierowców ciężarówek na przekroczenie granicy wzrósł do 49 godzin.
Zakorkowane przejścia graniczne w Polsce i Ukrainie
Jak szacowały służby, kolejkę do przejścia w Dorohusku tworzyło w piątek około 900 samochodów ciężarowych, natomiast w Hrebennem - około 250.
Deruś wyjaśnił, że zazwyczaj przed weekendami i świętami kolejki do przejść granicznych zwiększają się nawet o kilkadziesiąt procent. Przyznał jednak, że w ostatnim czasie zaczęły występować dodatkowe utrudnienia. Chodzi o alerty związane z rosyjskimi atakami na zachodnią Ukrainę, które rozsyłają służby po obu stronach granicy.
- Alerty te wywołują konieczność wstrzymania odpraw, a jeżeli trzeba, dokonywania ewakuacji - mówił rzecznik lubelskiej IAS. Sprecyzował, że takich alertów może być nawet kilkanaście w czasie dwunastogodzinnej zmiany.
Kolejki także do Polski. Ukraińskie służby apelują o rozwagę
O wydłużonych kolejkach informowały w piątek również ukraińskie media.
"Przed weekendem na granicy ukraińsko-polskiej, w obrębie obwodu lwowskiego, zwiększyły się kolejki do wyjazdu z Ukrainy. Straż graniczna odnotowuje kumulację samochodów osobowych oraz autobusów na kilku przejściach granicznych" - podał regionalny serwis Głos Buszczyzny.
Wyraźne utrudnienia z przemieszczaniem się między dwoma krajami odnotowano wcześniej na początku października. - Dzisiaj staliśmy w kolejce osiem godzin. Teraz jest 2.40. Właśnie, czyli jest już 1 października! - relacjonował jeden z kierowców cytowanych przez TSN.
Funkcjonariusze ukraińskiej służby granicznej apelowali w rozmowie z mediami, by kierowcy sprawdzali komunikaty przed podróżą, by uniknąć stania w korkach.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.