Prawie 1500 zł mandatu za głośną muzykę w autobusie. W tym kraju przepisy już działają

Od dziś w Singapurze funkcjonują nowe przepisy, które mają ukrócić niegrzeczne zachowanie pasażerów w publicznych środkach transportu, a także na dworach i przystankach. Regulacje przewidują mandaty w wysokości do 500 dolarów singapurskich (1491 zł) za słuchanie głośnej muzyki czy kładzenie nóg na siedzeniach w autobusie.
W autobusach zaczęły obowiązywać nowe przepisy (autor: ROSLAN RAHMAN) /AFP/East News
Ustawa regulująca te kwestie została uchwalona w październiku 2025 roku. Dziś zaczęła obowiązywać. Celem wprowadzonych przepisów jest przeciwdziałanie uciążliwemu zachowaniu zarówno w autobusach, jak i pociągach.
W komunikacie dotyczącym zmian Land Transport Authority, czyli jednostka podlegająca singapurskiemu Ministerstwu Transportu i odpowiadająca za transport lądowy informuje, że karane będzie:
- kładzenie nóg na siedzenia,
- odtwarzanie dźwięku na wysokim poziomie głośności,
- śmiecenie,
- jedzenie lub picie w autobusach.
Wyższą karę, bo wynoszącą do 5000 dolarów singapurskich (14930 zł) będzie można otrzymać w przypadku poważniejszych wykroczeń takich jak narażenie na niebezpieczeństwo na terenie dworca/przystanku lub zanieczyszczenie dworca/przystanku.
Kto będzie odpowiedzialny na nakładanie kar?
Kierowcy nie będą mogli nakładać mandatów na pasażerów – mają skupić się na bezpiecznym prowadzeniu pojazdów. Będą oni jednak mogli zwracać uwagę pasażerom na niewłaściwe zachowanie i żądać opuszczenia pojazdu w razie niestosowania się do poleceń.
Nakładaniem kar zajmą się kontrolerzy biletów i pracownicy dworców autobusowych. LTA tłumaczy, że wprowadzenie przepisów uzupełni regulaminy funkcjonujące do tej pory u przewoźników.
Transport publiczny to przestrzeń współdzielona, dlatego każdy pasażer może wpłynąć na to, by podróż przebiegała w kulturalnej i przyjaznej atmosferze. Niezależnie od nowych przepisów LTA i operatorzy autobusowi nadal będą kierować się rozwagą i zasadą sprawiedliwego traktowania w postępowaniu wobec pasażerów zachowujących się nieuprzejmie. Szczególną uwagę będą poświęcać osobom z problemami zdrowotnymi - zarówno fizycznymi, jak i psychicznymi – podkreślono w komunikacie.
W Krakowie też wprowadzono zakaz
Przepisy dotyczące zakazu głośnego słuchania muzyki z głośników czy smartfonów wprowadziło też Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne w Krakowie. W stolicy Małopolski nie można też rozmawiać przez telefon z wykorzystaniem trybu głośnomówiącego. Egzekwowanie przepisów wygląda jednak nieco inaczej niż w Singapurze.
W Krakowie kierowca albo motorniczy może wezwać pasażera do zaprzestania głośnego słuchania muzyki, a jeśli to nie pomoże, może nakazać opuszczenie pojazdu przez pasażera. Prowadzący może też wezwać np. straż miejską. Za naruszenie przepisów przewiduje się karę w wysokości 200 zł – do egzekwowania przepisów wyznaczono kontrolerów biletów.
BBC przypomina, że Wielkiej Brytanii obowiązują przepisy zakazujące „zachowań antyspołecznych” w pociągach i na stacjach, w tym korzystania z „urządzeń emitujących dźwięk” bez zezwolenia, jeśli powoduje to uciążliwości dla innych.
Niektórzy politycy chcieliby wprowadzić kary dla osób odtwarzających głośną muzykę i filmy we wszystkich środkach transportu publicznego, w tym w autobusach. Grzywny miałyby wynieść nawet 1 000 funtów (5075,69 zł).
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.