InquirerBangus farms must brace for El Niño, says BFAR at Bangus CongressESPN DeportesSolari: "Si en 15 años no se logró, hay que cambiar las cosas"ESPNRun game, defense power Broncos in OT win against SeahawksThe Jerusalem PostHillel rabbi in Georgia's Emory fired over fiance's Israel criticism, pro-Palestinian postsDaily MaverickCRÉATION AFRICA: Neimil blends fashion, interior design and art to tell authentic African storiesRTP DesportoGuilherme Ribeiro nos `quartos`, Frederico Morais eliminado em PenicheSportstarSC Delhi vs Mohun Bagan LIVE Updates: MBSG v SCD, ISL 2026-27; Predicted Lineups, PreviewZDF heuteAktuelle Pressemitteilungen des ZDFMintFreedom Rice Bran Oil under scrutiny: Why FSSAI issued notices to BigBasket, Flipkart3DNewsГероиня киберпанк-экшена Spine в духе «Джона Уика» меняет вечернее платье на костюм попугая в новом трейлереSRF News– Flugverkehr über Italien gestört – auch Swiss betroffenANSAGli studenti in piazza, cortei in tutta Italia. A Torino lancio di sassi contro gli agenti
The Daily Newsstand · Free, Always
Friday, October 16, 2026

"Pukaliśmy i nikt nam nie otworzył". Co się dzieje w Tiranie

Translate

Tirana, starcia między protestującymi a oddziałami prewencyjnymi.  15 października 2026 r.

Tirana, starcia między protestującymi a oddziałami prewencyjnymi. 15 października 2026 r.

Źródło zdj. gł.: EPA

W stolicy Albanii trwają protesty przeciwko korupcji i rządowi. W tym tygodniu doszło do starć między siłami bezpieczeństwa a demonstrantami. Protestujący domagają się rezygnacji premiera.

Premier Albanii Edi Rama oświadczył w czwartek w rozmowie z agencją Reuters, że nie złoży rezygnacji ze stanowiska premiera, mimo trwających od trzech dni zamieszek. Studenci protestują przeciwko rosnącym kosztom edukacji i przypadkom korupcji, domagają się ustąpienia premiera. Demonstracje stanowią największe dotychczas wyzwanie dla Ramy, który w ubiegłym roku wygrał wybory i rozpoczął czwartą kadencję. 

- Rządy zmienia się w demokratycznych wyborach. Wybory mieliśmy w ubiegłym roku, nie rewolucję - podkreślił Rama w pisemnych odpowiedziach na pytania Reutersa. Dodał, że jest gotów rozmawiać o rosnących kosztach edukacji, ale atakowanie instytucji i niszczenie mienia publicznego nie ma nic wspólnego z uzasadnionymi postulatami studentów. 

Tirana, starcia między protestującymi a oddziałami prewencyjnymi. 15 października 2026 r.

Tirana, starcia między protestującymi a oddziałami prewencyjnymi. 15 października 2026 r.

Źródło zdjęcia: EPA

Edi Rama "w pułapce". Protestujących zadowoli tylko rezygnacja?

W środę tysiące demonstrantów zgromadziły się przed siedzibą ministerstwa edukacji. Część z nich rzucała w budynek cegłami, zrywała metalowe bariery i przewracała kosze na śmieci. W gmachu ministerstwa wybuchł pożar, a według świadka zdarzenia, na którego powołał się Reuters, ogień pojawił się również w pobliskim oddziale banku Raiffeisen. Policja użyła gazu łzawiącego i armatek wodnych. Czwartek i piątek były kolejnymi dniami protestów, doszło do starć między siłami bezpieczeństwa a demonstrantami.

Ermal Hasimja, albański politolog, w rozmowie z francuskim radiem RFI komentował, że protest - początkowo przeciwko korupcji - przerodził się w falę antyestablishmentową, do której przyłączyli się studenci. - Obecny ruch jest rewolucyjny, ponieważ po raz pierwszy nie jest ruchem kontrolowanym przez partie polityczne, lecz ruchem obywatelskim, który występuje przeciwko tradycyjnym partiom politycznym, a zwłaszcza przeciwko obecnemu rządowi - stwierdził Hasimja.

Zdaniem politologa Edi Rama jest "w pułapce". - Ludzie nie będą zadowoleni z niczego innego niż jego rezygnacja - podkreślił. - Sytuacja jest więc dość delikatna, dość skomplikowana. Nie da się jej rozwiązać prostym dialogiem ani kilkoma ustępstwami, które rząd będzie tu i ówdzie dawał.

Protesty w Albanii. "Pukaliśmy i nikt nam nie otworzył"

Reporterzy RFI skontaktowali się z protestującymi. Twierdzą, że są zdeterminowani i będą wychodzić na ulice tak długo, jak będzie to konieczne. Na czele protestów stoi Bislim Lakna, profesor filozofii i aktywista Ruchu Razem. - Pukaliśmy do drzwi władzy przez 134 dni i nikt nam nie otworzył. Więc teraz je burzymy - stwierdził, cytowany przez francuską rozgłośnię. - Nikt nie może narzekać na przemoc, skoro wielokrotnie pukaliśmy do tych drzwi. Nikt nie otworzył, dlatego jesteśmy zmuszeni użyć siły - powtórzył.

Obecne protesty poprzedziły miesiące w większości pokojowych demonstracji, wywołanych planami budowy luksusowego kurortu na południowym wybrzeżu Albanii. Inwestycję wspiera zięć prezydenta USA Donalda Trumpa, Jared Kushner, a projekt stał się przedmiotem sporów prawnych. 

Rama zapewnił  w rozmowie z agencją Reuters, że jego rząd walczy z korupcją i nie dopuści, by zamieszki zagroziły europejskiej przyszłości kraju. Albania, obok Czarnogóry, należy do państw bałkańskich najbardziej zaawansowanych w negocjacjach akcesyjnych z UE i dąży do członkostwa już w 2028 r.

View the original on TVN24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.