וואלהאיזנקוט בעתירה לוועדת הבחירות: נתניהו משתמש בחיילים לצורך תעמולהRTP DesportoTécnico Humberto Bettencourt é o novo selecionador de futebol de Cabo VerdePunchAnambra community protests planned demolition of houses for power projectESPN DeportesModric: Milan está al mismo nivel que Real MadridBollywood HungamaAmazon MGM Studios and Colour Yellow announce Nayyi Navelli starring Yami Gautam DharESPN'The team being hunted': Why things feel -- and look -- different for the Patriots in 2026The Jerusalem Post'An important step': Malta recognizes all Israeli travel documents, not just passportsVilaWebTallada de l’AP-7 a Gelida per un camió incendiatScreen RantAvengers Reveals SHIELD's Permanent New Codename, And It Changes EverythingColliderMarvel Officially Changes Gambit Foreverالشرقشقيقة زعيم كوريا الشمالية: لا نهتم بتقليص مناورات واشنطن وسول.. وعلاقة ترمب وكيم "ممتازة"VarietyHere’s How to Watch the 2026 Little League World Series Live Online
The Daily Newsstand · Free, Always
Wednesday, August 19, 2026

Wypadek autokaru na Węgrzech. Jest decyzja ws. aresztu dla kierowcy

Translate

Posiedzenie aresztowe węgierskiego sądu w Miszkolcu w sprawie kierowcy rozpoczęło się we wtorek o godzinie 13. Wcześniej informował o nim Attila Janasoczki, rzecznik prasowy komendy głównej policji Borsod-Abauj-Zemplen.

Informacje o decyzji w sprawie aresztu przekazała ok. godziny 15 reporterka Polsat News Klaudia Syrek. - 30 dni, kolejne 30 dni, Robert M., polski kierowca autobusu, który uczestniczył w tragicznym wypadku na Węgrzech, spędzi w areszcie. Taka decyzja zapadła przed chwilą w sądzie w Miszkolcu - przekazała.

Nowe informacje ws. wypadku na Węgrzech. Jest areszt dla kierowcy autokaru Roberta M.

Posiedzenie aresztowe było wyjątkowo długie - zwykle tego typu rozprawy trwają ok. pół godziny, w tym przypadku decyzja zapadła po niemal dwóch. - Też że względu na obecność tłumacza to wszystko się przedłużyło - wskazała reporterka.

- Kierowca nie odpowiadał na pytania, które dziennikarze próbowali mu zadać dziennikarze (...). Wiemy, że wcześniej usłyszał zarzut zaniedbania, które doprowadziło do katastrofy w ruchu lądowym - dodała Syrek.

W najbliższym czasie węgierscy śledczy będą przeprowadzać kolejne czynności, w tym przesłuchania świadków. - Także polscy biegli, razem z prokuraturami, pojawili się na Węgrzech już wczoraj by prowadzić swoje śledztwo - wyjaśniła dziennikarka.

Obecnie swoje postępowania prowadzą zarówno węgierskie, jak i polskie służby, ostatecznie jednak kierowca odpowie tylko w jednym z tych państw. - To która ze stron będzie kontynuować śledztwo będzie już wynikiem rozmów między wymiarami sprawiedliwości. Czekamy na dalsze decyzje i informacje - powiedziała Syrek.

Wkrótce więcej informacji.

Wypadek polskiego autokaru na Węgrzech. Kierowca został przesłuchany

Przypomnijmy, że kierowcy autokaru zarzuca się zaniedbanie, które doprowadziło do katastrofy z udziałem wielu ofiar.

Mężczyzna został w poniedziałek przesłuchany przez węgierskich śledczych w charakterze podejrzanego. Rzecznik prasowy prokuratury głównej regionu Borsod-Abauj-Zemplen Tamas Barko poinformował, że zatrzymany nie złożył wówczas szczegółowych wyjaśnień.

- Policja zarządziła zatrzymanie jedynie kierowcy prowadzącego autokar w chwili wypadku, ponieważ z dostępnych obecnie informacji wynika, że drugi kierowca nie przyczynił się do spowodowania (tego zdarzenia - red.) - mówił.

Rzecznik węgierskiej prokuratury ujawnił, że według wstępnych ustaleń przyczyną wypadku było zaśnięcie kierowcy podczas jazdy. W efekcie autokar zjechał z jezdni i przewrócił się do rowu przy autostradzie.

- Po decyzji o zatrzymaniu postępowanie będzie kontynuowane poprzez dalsze przesłuchania świadków, badania kryminalistyczne oraz uzyskanie opinii biegłych - mówił.

Pielgrzymi wracali z Medziugorie. W wypadku zginęło 12 osób

Wypadek polskiego autokaru na Węgrzech miał miejsce w nocy z soboty na niedzielę na autostradzie M3. Pojazdem podróżowali pielgrzymi wracający do Polski z Medziugorie w Bośni i Hercegowinie.

Autokarem podróżowało 59 osób. 12 nie żyje, a 10 innych jest w stanie krytycznym. Pozostali odnieśli lekkie obrażenia. Wszystkie ofiary śmiertelne to dorośli mieszkańcy województwa podkarpackiego. Większość podróżnych pochodziła z tego regionu. 21 rannych w poniedziałek wieczorem wróciło do Polski.

Podczas pielgrzymki jednym z kierowców był przedstawiciel firmy przewozowej, a drugim biura podróży. Obaj mężczyźni przeżyli wypadek.

- To są kierowcy z wieloletnim doświadczeniem, którzy bardzo często jeżdżą do Medziugorie i powiem tak szczerze, mam do nich 100-procentowe zaufanie. Nie wiem, co się stało - mówił Interii Tadeusz Dykas, właściciel firmy transportowej z Jasła, która odpowiadała za przewóz pielgrzymów.

"Polityczny WF": Konflikt w koalicji. Czy Pełczyńska-Nałęcz opuści rząd? INTERIA.PL


View the original on Interia

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.