Akcje spółek AI mocno w dół. Rynek reaguje na apel szefa Anthropic
Jacob Ward w CNN. Modele AI wydostały się z izolowanego środowiska
Źródło wideo: TVN24, CNN
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
W Azji akcje południowokoreańskiego SK Hynix spadły w poniedziałek o ponad 6 proc. Samsung Electronics stracił ponad 4 proc. a notowania SoftBanku, jednego z największych inwestorów OpenAI, zniżkowały w Japonii o 10 proc.
Mocna przecena dotknęła także europejskie spółki z branży półprzewodników i firmy związane z rozwojem sztucznej inteligencji.
Akcje producenta sprzętu do wytwarzania chipów ASML spadły o ponad 4 proc. Nokia traciła około 5 proc., a Infineon ponad 6 proc.
Na minusie znalazły się również firmy powiązane z budową centrów danych, w tym Siemens Energy i Schneider Electric.
Nvidia, Intel i Micron pod presją
Spadki były widoczne również przed rozpoczęciem poniedziałkowej sesji w Stanach Zjednoczonych.
Akcje producenta pamięci Micron traciły około 5 proc., Intel zniżkował o blisko 6 proc., a Nvidia o ponad 2 proc. W dół poszły również notowania kilku innych firm z sektora półprzewodników.
Nieznacznie spadały także akcje największych dostawców infrastruktury chmurowej, w tym Microsoftu, Amazona i Alphabetu.
Inwestorzy obawiają się, że spowolnienie rozwoju sztucznej inteligencji w całej branży może odbić się na wielu firmach i ograniczyć tempo wdrażania tej technologii.
Były pracownik Anthropic: firmy igrają z naszym życiem
Wyprzedaż nastąpiła w czasie coraz ostrzejszej debaty o zagrożeniach związanych z szybko rosnącymi możliwościami modeli AI.
W ubiegłym tygodniu Jacob Coxon, badacz Anthropic, który wcześniej pracował także w OpenAI, poinformował, że zrezygnował z pracy z powodu obaw dotyczących kierunku rozwoju technologii.
Coxon ocenił, że Anthropic i OpenAI igrają z naszym życiem.
Na jego wpis zareagował badacz bezpieczeństwa w Anthropic Evan Hubinger. Stwierdził, że jego zdaniem istnieje ponad 10-procentowe prawdopodobieństwo, że w ciągu najbliższej dekady sztuczna inteligencja zabije wszystkich ludzi.
Wypowiedzi wywołały szeroką dyskusję w mediach społecznościowych i reakcję liderów największych firm zajmujących się AI.
"Musimy spowolnić"
W sobotę szef Anthropic Dario Amodei opublikował esej, w którym wezwał do spowolnienia tempa rozwoju możliwości najbardziej zaawansowanych modeli sztucznej inteligencji.
"Musimy spowolnić tempo, w jakim zwiększamy możliwości modeli AI" - napisał Amodei.
Jego stanowisko doprowadziło do rzadkiej zgodności między szefami konkurujących ze sobą firm.
Szef OpenAI Sam Altman przekazał w sobotę, że zgadza się z Amodeiem, iż firmy zajmujące się sztuczną inteligencją powinny ograniczyć tempo rozwoju najbardziej zaawansowanych systemów.
Elon Musk, szef SpaceX, który od kilku lat ostrzega przed ryzykiem związanym ze sztuczną inteligencją, napisał na platformie X: "Dario ma rację".
Inwestorzy obawiają się o miliardy dolarów inwestycji
Spowolnienie rozwoju AI mogłoby wpłynąć między innymi na zakupy chipów i mocy obliczeniowej. To właśnie na te obszary firmy kierują obecnie setki miliardów dolarów nakładów inwestycyjnych.
Zoe Gillespie, starsza dyrektorka w RBC Brewin Dolphin, wskazała w CNBC, że wzrosty na rynkach akcji opierały się w dużej mierze na oczekiwaniach dotyczących rozwoju AI i wzrostu produktywności.
- Ta hossa na rynku akcji opierała się na rozwoju AI i wzroście produktywności. Jeśli więc zaczniemy obserwować, że ten trend się załamuje, może to wpłynąć na wyniki rynku akcji w przyszłości - powiedziała w programie CNBC "Squawk Box Europe".
Jak dodała, wyceny wielu firm uwzględniają już oczekiwany wzrost ich przyszłych zysków.
- Z pewnością duża część tego, czego oczekujemy po stopach zwrotu z akcji, jest już uwzględniona w przyszłym wzroście zysków tych spółek. Jeśli ten wzrost znajdzie się pod presją, możemy zobaczyć destabilizację - oceniła.
Altman o tempie rozwoju AI
Amodei nie wezwał jednak do całkowitego zatrzymania rozwoju zaawansowanej sztucznej inteligencji. Podkreślił, że nawet po spowolnieniu postęp nadal będzie wydawał się szybki.
W poniedziałek Sam Altman napisał na platformie X, że ograniczanie tempa nie oznacza zatrzymania.
"Postęp był szybki i nadal taki będzie. Powinien jednak przebiegać wolniej, niż mógłby w przeciwnym razie. Działania takie jak analizy bezpieczeństwa i monitorowanie wiążą się ze znacznymi kosztami" - napisał Altman.
Ben Barringer, globalny szef badań sektora technologicznego w Quilter Cheviot, ocenił w CNBC, że nawet jeśli rozwój nieco zwolni, skala zmian nadal będzie ogromna.
- Nawet jeśli trenowanie modeli i ich wdrażanie zostaną spowolnione, w obszarze inferencji branża nadal zmaga się z niedoborem podaży. Popyt wciąż znacznie przewyższa podaż, więc nawet jeśli tempo nieco spadnie, jest mało prawdopodobne, by wpłynęło to na przychody firm - powiedział.
Inferencja oznacza wykorzystywanie już wytrenowanego modelu AI do wykonywania konkretnych zadań. Różni się od trenowania, podczas którego ogromne ilości danych służą do rozwijania możliwości modelu.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.