Trump rusza ratować większość republikanów. „Bardzo źle” mówiliśmy o gospodarce

Niecałe pięć tygodni do wyborów połówkowych w USA. Amerykański przywódca Donald Trump rusza na kampanijny szlak, gdzie ma wspierać republikańskich kandydatów. Sam uważa, że źle komunikował swoje sukcesy gospodarcze. Niemal każdego dnia ma być w innym miejscu. Prezydent USA wie, że przegrana republikanów i zmiana układu sił na Kapitolu, to ogromny problem dla niego, a ostatnie dwa lata jego prezydentury będą bardzo trudne.
Donald Trump rusza na kampanijny szlak /RMF FM
Sondaże pokazują, że republikanie mogą stracić większość na Kapitolu. Donald Trump przyznaje, że jego administracja ma problem z przekonaniem Amerykanów, że gospodarka ma się dobrze. Prezydent twierdzi, że Stany Zjednoczone mają najlepszą gospodarkę. Nie ma gospodarki podobnej do tej gospodarki. Wydaje się, że nie potrafimy przekazać tego dalej - stwierdził.
Prezydent powiedział, że jego ekipa „bardzo źle” komunikowała swoje sukcesy gospodarcze. To istotne słowa, bo właśnie gospodarka może być jednym z najważniejszych tematów amerykańskiej debaty przed wyborami do Kongresu.
Koszty życia istotną kwestią dla wyborców
Trump przekonuje, że jego polityka przynosi efekty, ale wielu Amerykanów nie odczuwa tego jeszcze we własnych portfelach. Rosnące ceny i koszty życia pozostają dla mieszkańców Stanów Zjednoczonych znacznie bardziej namacalnym problemem niż dane przedstawiane przez Biały Dom. Nastroje konsumentów również nie są dla administracji powodem do zadowolenia. Jak wynika z najnowszych danych, zaufanie amerykańskich konsumentów spadło do poziomu niewidzianego od około 12,5 roku.
To sygnał, że Amerykanie ostrożniej patrzą na swoją sytuację finansową i przyszłość gospodarki. Trump mówi więc dziś nie tyle, że jego polityka gospodarcza nie działa, ile że jego administracja nie potrafiła wystarczająco dobrze tego Amerykanom wyjaśnić. Problem w tym, że dla przeciętnego Amerykanina najważniejsze nie są konferencje prasowe i statystyki. Liczy się przede wszystkim to, ile kosztują zakupy, benzyna, mieszkanie i kredyt. A przed wyborami do Kongresu właśnie takie odczucia mogą mieć większe znaczenie niż gospodarcze sukcesy, które Biały Dom przedstawia w swoich komunikatach.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.