"Trudno znaleźć słowa". Ktoś ukradł defibrylator
Moment kradzieży defibrylatora zarejestrował monitoring
Źródło wideo: Urząd Gminy w Radzyminie
Źródło zdj. gł.: Urząd Gminy w Radzyminie
O zdarzeniu poinformował Urząd Gminy w Radzyminie. Jak podano, doszło do niego 1 października o godzinie 2.53. Z budynku Ośrodka Pomocy Społecznej skradziono defibrylator AED o numerze seryjnym B25J-02099. Jak podkreślono, to "urządzenie, które w sytuacji nagłego zatrzymania krążenia może zdecydować o ludzkim życiu".
Policja szuka sprawcy kradzieży defibrylatora w Radzyminie
Źródło zdjęcia: Urząd Gminy w Radzyminie
Skradziono urządzenie, które ratuje życie
"Trudno znaleźć słowa na tak skrajną bezmyślność i brak odpowiedzialności. Defibrylator nie jest elementem wyposażenia, który można po prostu zastąpić i zapomnieć o sprawie. Jest dostępny publicznie po to, by w krytycznej chwili każdy mógł pomóc ratować drugiego człowieka" - ubolewają urzędnicy.
Sprawę zgłosili policji. Proszą o kontakt z komisariatem w Radzyminie, jeśli ktoś rozpoznaje mężczyznę ze zdjęcia u nagrania, które opublikowali.
"Defibrylator został już zablokowany i nie przyda się już bardziej osobie, która jest w jego posiadaniu, niż w miejscu w którym został zamontowany i ze swoim właściwym przeznaczeniem... Zapamiętajcie tę twarz złodzieja, który nie ukradł tylko defibrylatora, ale przede wszystkim ukradł możliwość ratunku osobie potrzebującej pomocy" - grzmią w komunikacie urzędnicy.
Policja szuka sprawcy
Zgłoszenie o kradzieży potwierdziła nam policja.
- W Radzyminie przy ulicy Weteranów 31 ze ściany budynku, gdzie mieści się Ośrodek Pomocy Społecznej, nieznany na chwilę obecną sprawca dokonał kradzieży defibrylatora. Zgłoszenie do komisariatu policji w Radzyminie zostało zgłoszone tego samego dnia przez uprawnionego pracownika Urzędu Miasta i Gminy Radzymin - przekazała nam oficer prasowa policji w Wołominie aspirant sztabowy Aneta Nasiłowska.
Policjantka zapewniła nas, że trwają czynności zmierzające do ustalenia i zatrzymania sprawcy kradzieży. Policjanci mają już nagranie z monitoringu.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.