Błędy nie były celowe. Prokuratura umarza śledztwo w sprawie ostatnich wyborów prezydenckich
O umorzeniu śledztwa poinformował w piątek rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi Paweł Jasiak. Wyjaśnił, że postępowanie było prowadzone w związku z zawiadomieniami, które wpływały do prokuratury m.in. od osób prywatnych, stowarzyszeń przyglądających się prawidłowości przeprowadzania wyborów i od ekspertów z zakresu ekonometrii i socjologii. Chodziło o anomalie statystyczne w przepływie wyborców pomiędzy poszczególnymi komisjami.
Gdzie dochodziło do pomyłek?
W śledztwie wykonano procesowe oględziny dokumentacji wyborczej z głosowania przeprowadzonego w wytypowanych 24 obwodowych komisjach wyborczych. W wyniku tych działań ustalono, że w 14 komisjach, m.in. w Łodzi, Mławie, Żyrardowie, Ostrowie Wielkopolskim, Lubochni Dworskiej, Strykowie, Nowej Wsi, Płocku, Ciachcinie Nowym, Czernikowie, Opatowie i Błaszkach, wykryto pomyłki przy przepisywaniu lub przypisywaniu głosów.
Pomyłki polegały m.in. na błędnym zaliczeniu głosów między głównymi kandydatami; dochodziło do nich też przy liczeniu głosów nieważnych. Największy błąd dotyczył niezasadnego przypisania 100 głosów innemu kandydatowi. Oględziny wykonane przez prokuratora zostały nagrane kamerą, a nagranie załączono do akt sprawy.
Prok. Jasiak zaznaczył, że powodem umorzenia śledztwa był fakt, że przestępstwo nadużycia przy obliczaniu głosów może być popełnione wyłącznie umyślnie. Tymczasem, jak wynika m.in. z przesłuchań członków komisji, popełnione błędy wynikały z omyłek technicznych i braku właściwej organizacji procesu liczenia głosów.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.