Mnóstwo interwencji toprowców. Jednego turysty nie udało się uratować

Opracowanie: Cezary Faber Publikacja: Dzisiaj, 17 sierpnia (10:16)
To był najbardziej pracowity weekend dla tatrzańskich ratowników od początku wakacji - przez trzy dni udzielali pomocy aż 55 osobom. Niestety, mimo wysiłków jednego turysty nie udało się ocalić.
To był najbardziej pracowity weekend dla tatrzańskich ratowników od początku wakacji; fot. TOPR /-
Choć nie był to długi weekend, to turystów na tatrzańskich szlakach było bardzo wielu - informuje reporter RMF FM Maciej Pałahicki.
Z powodu upalnej pogody dochodziło do zasłabnięć, urazów kończych i przypadków wyczerpania. Najwięcej pracy ratownicy Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego mieli w sobotę, kiedy udzielili pomocy aż 26 osobom.
Tragedia na szlaku z Morskiego Oka
Do największej tragedii doszło wcześnie rano w niedzielę. Przypadkowi turyści natrafili na mężczyznę, który bez oznak życia leżał na szlaku z Morskiego Oka nad Czarny Staw pod Rysami.
Turyści niezwłocznie przystąpili do udzielania mu pomocy. Zanim na miejsce dotarła załoga śmigłowca TOPR, ratownicy wysłali drona z automatycznym defibrylatorem, stacjonującego w specjalnej stacji dokującej w schronisku nad Morskim Okiem.
Niestety, mimo wysiłków turystów i ratowników życia mężczyzny nie udało się uratować. W zakopiańskim szpitalu stwierdzono jego zgon.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.