Nowa władza, stare metody. Operacja USA nie przerwała koszmaru

Mimo amerykańskiej operacji obalenia rządów Nicolasa Maduro w Wenezueli nie zakończyły się represje wobec obywateli tego kraju – wynika z raportu ONZ, na który powołuje się niezależny dziennik „El Nacional”. Więźniowie polityczni doświadczają tam, jak określili to wysłannicy ONZ, „traktowania godnego ubolewania”.
Pojmani Nicolas Maduro i jego żona Cilia Flores przewiezieni do USA/fot. Kyle Mazza-CNP/Shutterstock/Rex Features /East News
Co najmniej 64 przypadki tortur
W efekcie amerykańskiego ataku z 3 stycznia obalono prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro. Usunięcie opresyjnego przywódcy nie poskutkowało jednak zakończeniem represji wobec oponentów politycznych.
Jak wynika z opublikowanego w środę raportu ONZ, od czasu pojmania Maduro w Wenezueli potwierdzono co najmniej 64 przypadki tortur wobec przeciwników aparatu państwowego kierowanego przez tymczasową prezydentkę Delcy Rodriguez. Wysłannicy ONZ sprecyzowali, że przeciwnicy reżimu osadzeni w więzieniach doświadczają tam „traktowania godnego ubolewania”.
Odnotowano, że zastąpienie Maduro przez Rodriguez w żadnym stopniu nie zmieniło wenezuelskich służb wywiadowczych i sił bezpieczeństwa, w których utrzymywane są te same struktury, a kluczowe stanowiska zajmują ci sami ludzie.
Kilkaset więźniów politycznych
Prezentująca raport szefowa misji ONZ w Wenezueli Sofia Macher wyjaśniła, że wprawdzie po obaleniu Maduro złagodniała nieco forma najsurowszych represji, ale nie doszło do żadnej przemiany w działaniu aparatu bezpieczeństwa.
Co więcej, przepisy służące karaniu dysydentów w dalszym ciągu obowiązują w tym kraju – podsumowała przedstawicielka misji ONZ.
Według szacunków organizacji praw człowieka w zakładach karnych w Wenezueli wciąż osadzonych jest około 400 więźniów politycznych.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.