ESPN'Fastball Freddy' cranks up velocity, shuts down Guardians as Rays even ALCSThe Jerusalem PostThree seriously injured in suspected gas cylinder explosion at Intel chip plant in southern IsraelESPN Deportes¿Cómo al cumplir 18 años cambian los permisos para Gilberto Mora?RTP DesportoMaria Martins conquista medalha de bronzeBollywood HungamaKriti Sanon to headline out-and-out horror project backed by Maddock Films, marking their NINTH collaborationInquirerSpying not ruled out at suspected Pogo hub near military campZDF heuteEntdecken Sie das ZDF-NachrichtenstudioThe IndependentRoyal Mail on ‘brink of collapse’ as 400 staff quitting each week, union warnsSportstarRanji Trophy 2026/27: Assam determinedly holds off Punjab push for outright winRMF24Kreml: Dostawy rosyjskiego diesla do USA otworzą drogę do kolejnych porozumieńtazNach Starlink-Anschlag in Polen: Brand an Starlink-Antennen auch in BulgarienDeadlineMongolian-German Feature ‘Zogsool’ Wins Big At Busan Film Festival’s Vision Awards
The Daily Newsstand · Free, Always
Wednesday, October 14, 2026

Wójt i teść szefa MON ostrzegał mieszkańców przed atakiem Rosji. Tłumaczy swoje słowa

Translate

Portal Nasza Polska opisuje, że podczas spotkania z mieszkańcami gminy Gdów w Niewiarowie (woj. małopolskie) wójt Zbigniew Wojas został zapytany, czy w ciągu pięciu miesięcy może dojść do inwazji Rosji na Polskę. Miał odpowiedzieć: "tak, tak, tak".

Serwis zaznacza, że redakcja posiada nagranie ze spotkania. Jak czytamy, wójt mówił też o piwnicach jako schronieniu, o tygodniach bez prądu, wody i gazu oraz o ćwiczeniu ewakuacji dzieci w szkołach.

Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w Google

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Zbigniew Wojas prywatnie jest teściem wicepremiera i ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza. Nasza Polska zastanawia się w związku z tym, czy to MON ma informacje wskazujące na możliwość ataku Rosji na Polskę w ciągu najbliższych pięciu miesięcy i czy sam minister przekazywał takie informacje wójtowi. Pytania w tej sprawie redakcja wysłała do MON, ale odpowiedzi nie nadeszły. Sprawa wzbudziła zainteresowanie lokalnych mediów. Opisała ją m.in. "Gazeta Wielicka".

Teść szefa MON tłumaczy swoje słowa dotyczące wojny. "Typowa złośliwość"

Redaktor Naszej Polski zadzwonił po spotkaniu do urzędu gminy w Gdowie i rozmawiał z wójtem. Rozmowa została zarejestrowana i opublikowana na profilu redakcji na YouTube.

Na pytanie o atak Rosji w ciągu najbliższych pięciu miesięcy, wójt odpowiedział, że opiera się na doniesieniach medialnych. — Są prognozy, to co przekazywane jest w mediach, przekazywane też jest przez różnych polityków, że wszystko na to wskazuje, że nawet do pół roku może być agresja Rosji na kraje bałtyckie, w tym Polskę. [...] Dlatego mówię, żeby mieć z tyłu głowy, żeby się przygotować w razie "W", jak braknie prądu, braknie gazu, braknie wody — stwierdził.

Reporter Naszej Polski dopytywał jeszcze o ewentualne pozyskanie jakichś informacji od szefa MON. — To jest taka typowa złośliwość [...]. Nie będę, nie będę tego powtarzać. [Są] pewne informacje, które mogę przekazać, żeby ludzie mieli świadomość. To jest mój obowiązek jako wójta, żeby ludzi przygotować do pewnych działań. Wojewoda [...] zrobił konferencję, przekazywał podobne informacje, [do tego] co ja przekazałem odnośnie ewakuacji, pokazania miejsc ewakuacyjnych, udzielania pierwszej pomocy — wyjaśnił Zbigniew Wojas.

— Jeżdżę po spotkaniach, na zebraniach wiejskich mówię mieszkańcom, że jest taka możliwość, że może nastąpić agresja, żeby się do tego przygotować — mówił wójt, dodając: "wszyscy wiemy, że zagrożenie bardzo jest duże".

— Będę robił spotkania z dyrektorami szkół, będziemy przyzwyczajać do ewakuacji. […] To będzie taka nauka po prostu, żeby dzieci nie wystraszyć. Ale żeby do dzieci dotarło, że takie coś może być — kontynuował Wojas.

View the original on Onet →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.