Nagły powrót Donalda Trumpa do Białego Domu. Departament Stanu wydał komunikat

Donald Trump niespodziewanie skrócił pobyt w Camp David i wrócił do Waszyngtonu. Choć Biały Dom nie podał powodu tej decyzji, to media spekulują, że ma ona związek z eskalacją konfliktu na Bliskim Wschodzie. Amerykański Departament Stanu w komunikacie ostrzega obywateli USA przed podróżami do tego regionu.
Donald Trump, zdj. ROBERTO SCHMIDT /AFP/East News
Niespodziewany powrót prezydenta
Donald Trump, prezydent Stanów Zjednoczonych, niespodziewanie skrócił swój weekendowy pobyt w Camp David i w sobotni wieczór wrócił do Białego Domu. Administracja nie podała oficjalnego powodu tej decyzji, choć wcześniej zapowiadano, że prezydent pozostanie w prezydenckim ośrodku w Maryland do niedzieli. Według relacji dziennikarzy Trump wylądował w Waszyngtonie tuż przed godziną 20:00, a Biały Dom opublikował nagranie z jego powrotu.
Atak rakietowy na Rijad
Zmiana planów prezydenta zbiegła się w czasie z nową eskalacją konfliktu na Bliskim Wschodzie. W sobotę koalicja pod wodzą Arabii Saudyjskiej poinformowała, że wspierani przez Iran rebelianci Huti z Jemenu wystrzelili pocisk balistyczny w kierunku Rijadu. Był to pierwszy taki atak na stolicę Arabii Saudyjskiej od czasu wznowienia walk z Huti. Koalicja, w której skład wchodzą m.in. Zjednoczone Emiraty Arabskie, Egipt, Jordania, Kuwejt, Bahrajn, Sudan i Katar, zapewniła, że atak został udaremniony.
Jak przekazano, Huti próbowali również zaatakować infrastrukturę cywilną w porcie Janbu nad Morzem Czerwonym oraz w miastach Taif, Baish i Farasan. Wszystkie te ataki miały zostać powstrzymane, choć nie podano szczegółów. Rebelianci twierdzili, że ich celem były „wrażliwe obiekty” w Rijadzie oraz instalacje naftowe Aramco w Janbu, co miało spowodować „potężne pożary”. Największa na świecie firma naftowa Aramco nie odniosła się do tych doniesień.
Według informacji Associated Press Arabia Saudyjska zwróciła się do Francji, Wielkiej Brytanii, Pakistanu i Egiptu o wsparcie w zakresie obrony powietrznej, ponieważ jej zapasy pocisków przechwytujących są na wyczerpaniu.
Ostrzeżenie Departamentu Stanu dla obywateli USA
W odpowiedzi na rosnące napięcia Departament Stanu USA oraz amerykańskie ambasady wydały ostrzeżenia dla obywateli przebywających na Bliskim Wschodzie. „Ten konflikt zbrojny może gwałtownie eskalować” – czytamy w ostrzeżeniu departamentu.
„Amerykanie spoza Bliskiego Wschodu powinni poważnie rozważyć podróżowanie do i przez ten region. Osoby podróżujące do lub z regionu powinny monitorować informacje o funkcjonowaniu lotnisk i linii lotniczych” - dodano.
W komunikacie podkreślono: „Amerykanie przebywający obecnie na Bliskim Wschodzie powinni zachować podwyższoną czujność i być świadomi, że loty mogą być odwoływane, przestrzeń powietrzna zamykana i podróżowanie może być zakłócone”.
Amerykańskie placówki dyplomatyczne przypominają, że „Iran i grupy wspierające Iran mogą celować w inne interesy USA za granicą lub w lokalizacjach związanych ze Stanami Zjednoczonymi i Amerykanami na całym świecie, w tym w amerykańskie firmy i inne instytucje”.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.