PunchPolice deny misconduct over viral video of suspect arrested in OyoRTP DesportoEstrela da Amadora supera Fazendense com `bis` de Tom MoustierESPNWeek 7 live: Richard TD run puts Indiana ahead of Ohio State in Big Ten showdownESPN DeportesHaaland se viste de héroe para darle el triunfo al City Premier LeagueThe Jerusalem PostEgypt's Sisi seeks parliament's backing to help defend Saudi Arabia if askedZDF heuteEntdecken Sie das ZDF-NachrichtenstudioVanguardTinubu scraps recruitment waiver for federal universities, strengthens autonomyColliderThe 6 Best Sci-Fi Books Released Since 2020, RankedSRF News«Wir haben die Schnauze voll» – Schwere Ausschreitungen bei frankreichweiten ProtestenPremium TimesGunmen kill four vigilantes in Plateau communityNOSPolitie houdt verdachte aan na explosie bij kapperszaak in VlaardingenInteriaZełenski traci nadzieję, mówi bez złudzeń. "Ta decyzja to dopiero początek"
The Daily Newsstand · Free, Always
Saturday, October 17, 2026

Zamieszki we Francji. "To krystalicznie czysta chęć sprzeciwienia się władzy"

Translate
Zamieszki w Paryżu

Zamieszki we Francji. "To krystalicznie czysta chęć sprzeciwienia się władzy"

Źródło wideo: TVN24

Źródło zdj. gł.: MOHAMMED BADRA/EPA/PAP

Grupy zamaskowanych chuliganów zaatakowały policjantów w wielu miastach Francji. W sobotę miały odbyć się pokojowe manifestacje uliczne. Na miejscu zgromadzeń pojawili się bojówkarze. Doszło do starć z policją.

Pokojowe demonstracje na sobotę zapowiedziano w wielu miastach Francji. Organizowały je środowiska studenckie, uczniowskie i pracownicze. Jednak, jak relacjonuje w rozmowie z TVN24 Piotr Moszyński, dziennikarz francuskich i polskich mediów, w miejscach zgromadzeń pojawiły się grupy zamaskowanych osób.

- Manifestacje były zapowiadane we wszystkich dużych miastach francuskich na godzinę 14. Ale w miejscach, w których planowano te manifestacje, już kilka godzin wcześniej zjawiły się grupy chuliganów wyspecjalizowanych w walkach z policją i bardzo te walki lubiących oraz bojówkarzy ultralewackich - mówi dziennikarz. Jak podkreśla, uczestników starć łatwo odróżnić od osób biorących udział w legalnych demonstracjach.

- Prawie wszyscy są ubrani na czarno, zamaskowani i oczywiście od rana atakują policję, a policja jest zmuszona odpowiadać - wskazuje Moszyński.

Zamieszki w Paryżu

Zamieszki w Paryżu

Źródło zdjęcia: MOHAMMED BADRA/EPA/PAP

Według dziennikarza, źródeł takich zachowań należy szukać przede wszystkim w nastawieniu części uczestników do państwa i jego instytucji.

- Policja jest znienawidzona przez ultralewicę jako symbol władzy, a dla zwykłych chuliganów jest narzędziem państwa, które ich ściga i zamyka w więzieniach. To krystalicznie czysta chęć sprzeciwienia się władzy - ocenia.

Najpoważniejsze incydenty miały miejsce w Paryżu. Szczególnym punktem napięcia był Plac Republiki, jeden z największych placów stolicy Francji. - To bardzo duży plac, od którego odchodzi dziesięć różnych arterii. Właśnie tam miała się odbyć zbiórka, że tak się wyrażę, "normalnych" manifestantów - wyjaśnia Piotr Moszyński.

Jego zdaniem obecność radykalnych grup, jeszcze przed rozpoczęciem oficjalnych zgromadzeń, sprawiła, że część manifestacji szybko przerodziła się w starcia z policją i uliczne zamieszki.

Przyczyna protestów

Protesty we Francji rozpoczęły się od uczniów szkół średnich, którzy wyszli na ulice. Później dołączyli do nich studenci. Protestujących wspierają związki zawodowe.

- Walczymy, bo koszty życia są zbyt wysokie, bo ceny paliwa są zbyt wysokie, bo uczniowie szkół średnich są brutalnie atakowani i ranni w całym kraju tylko za to, że próbują protestować i domagać się większej liczby nauczycieli oraz godziwych warunków nauki - powiedziała cytowana przez Reutersa 19-letnia protestująca w Paryżu, która przedstawiła się jako Lola. Protesty trwają od kilku tygodni.

"To ostatnia faza prezydentury Emmanuela Macrona. Pozostawiaj po sobie spolaryzowany elektorat i mocno rozdrobniony krajobraz polityczny. Długotrwała walka o ograniczenie rosnącego długu publicznego nie zrobiła wrażenia na inwestorach, którzy wyzbywają się francuskich obligacji, co powoduje wzrost kosztów finansowania do najwyższego poziomu od ponad dwóch dekad" - opisała agencja Reuters.

Premier Sebastien Lecornu powiedział w czwartek, że władze obawiają się zamieszek podczas protestów. Rząd oskarżył skrajnie lewicową "France Unbowed" o podsycanie protestów, choć organizacja temu zaprzecza.

View the original on TVN24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.