Młodzi i przemoc. Ekspertka: kluczowe są trzy podstawowe potrzeby
Pedagożka Lucyna Kicińska: rodzice powinni rozmawiać z dziećmi o ich aktywności w internecie
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Ascannio / Shutterstock
Przewodnicząca zespołu pomocy psychologiczno-pedagogicznej w XLI Liceum Ogólnokształcącym im. Joachima Lelewela w Warszawie i wiceprezeska Fundacji Życie Warte Jest Rozmowy, zapytana w czwartkowym wydaniu programu "Wstajesz i wiesz", jak odczytuje ostatnie ataki w polskich szkołach, mówiła o tym, jakie potrzeby dzieci i młodzieży nie są zaspokajane. To między innymi pragnienie bycia zauważonym, ale też uzyskania wsparcia w radzeniu sobie z własnymi emocjami. Wskazywała, że młodzi ludzie często nie potrafią osiągać własnych celów życiowych w sposób zgodny ze społecznie akceptowalnymi normami. - A to znaczy, że my czegoś tych dzieci, tych nastolatków nie nauczyliśmy. I nie zauważyliśmy tego ich ogromnego cierpienia - oceniła.
Kicińska zwróciła uwagę, że kluczowe jest to, co dziecko wynosi z domu. - Wychowanie jest teraz bardzo ograniczone, mówimy wręcz o kapitulacji rodzicielstwa. Gdy dajemy dziecku komórkę do ręki, to nie jest funkcja wychowawcza rodziny. Szkoła tego nie zastąpi - podkreśliła.
Psychomanipulacja w internecie
Specjalistka wskazała na ogromną wagę posiadania "przewodnika po świecie, po życiu", który pomoże w wyznaczeniu systemu wartości. - Jeżeli dorośli nie odrobią tej lekcji, nie powiedzą, w co warto wierzyć, nie wyznaczą poglądów, to zrobi to za nas ktoś inny w internecie, dając poczucie przynależności - powiedziała Lucyna Kicińska.
Jak dodała, w sieci łatwo o psychomanipulację. O czym powinni pamiętać rodzice, by ustrzec przed nią dzieci i nastolatków? - Bardzo ważne jest po pierwsze wprowadzenie domowych zasad ekranowych, ale też rozmawianie z dzieckiem o jego aktywności online. Nie można zakładać, że skoro jest to jakaś ich grupa [w internecie - red.], to oni nam nie powiedzą, co się dzieje. Tak jak rozmawiamy z dziećmi albo powinniśmy rozmawiać o ich bezpośrednich relacjach, o tym, co się dzieje w ich tak zwanym życiu offline, to rozmawiajmy też o tym, co czytają, co do nich dociera, na czym spędzają tyle czasu - zaapelowała Kicińska.
DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ:
To powinien być sygnał alarmowy
- Jeżeli będziemy próbowali rozmawiać z dzieckiem o tym, co robi online i ono nam powie "nie interesuj się, to nie twoja sprawa", to jest jednoznaczny dowód na to, że dziecko nie chce z nami rozmawiać, bo tam ma więcej akceptacji - dodała. Jej zdaniem jest to jasny sygnał, że powinniśmy zacząć pracę z dzieckiem nad tym, żeby wiedziało, że jest przez nas akceptowane.
Kluczowe jest zaspokojenie trzech podstawowych potrzeb: przynależności, uznania i akceptacji - podkreśliła gościni "Wstajesz i wiesz". - Osoba, która ma te potrzeby zaspokojone w społeczeństwie, które ma umowę społeczną społecznie akceptowaną przez większość, to jest osoba, która nie będzie sięgała po zachowania przemocowe - podsumowała.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.