Przyciski bezpieczeństwa i bramki w szkołach? Barbara Nowacka: nie udawajmy
Przycisk bezpieczeństwa w szkołach. Nowacka: takich rozstrzygnięć w ustawie nie zaproponowaliśmy
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP
Wiceministra edukacji Paulina Piechna-Więckiewicz przekazała niedawno, że resort planuje nowelizację ustawy Prawo oświatowe. Zapowiedziane rozwiązania mają objąć między innymi uprawnienia dyrektorów dotyczące sprawdzania rzeczy i zabezpieczania niebezpiecznych przedmiotów. Działania mają związek z ostatnimi aktami przemocy w szkołach.
W "Jeden na jeden" w TVN24 ministra edukacji Barbara Nowacka poinformowała, że ustawa "w poniedziałek już trafiła do zespołu do spraw programowania prac rządu". - Będą rozstrzygać na początku resorty o akceptacji kierunkowej dla tych zmian - sprecyzowała.
- Dziś nauczyciele nie mają podstawy prawnej i narzędzi do działania na rzecz bezpieczeństwa, czyli nawet kiedy dowiadują się, że jest niebezpieczne narzędzie w plecaku albo w kurtce, nie mają możliwości odebrania tego narzędzia, nie mają możliwości przeszukania plecaka. Chodzi o to, żeby im nie dodać dodatkowego zadania, tylko dać im możliwość zareagowania - wyjaśniła. Zastrzegła przy tym, że ustawa nie przewiduje rutynowego przeszukiwania rzeczy uczniów.
Barbara Nowacka była także pytana o ewentualne wdrożenie w szkole przycisku bezpieczeństwa, którego naciśnięcie spowodowałoby natychmiastowe zaalarmowanie służb bez konieczności dzwonienia na policję. - Niektóre szkoły już te rozwiązania wprowadzają - zauważyła ministra.
Dopytywana, czy taki przycisk powinien być jej zdaniem we wszystkich szkołach, Nowacka przyznała, że centralne rozwiązanie "w tej chwili jeszcze nie zawsze będzie nawet możliwe do implementacji".
Ministra zwróciła również uwagę, że szkoły są w Polsce zarządzane przez samorządy. - Jeżeli samorządy chcą, my im damy możliwość. Czy na dzisiaj uważamy, że wydanie nakazu, że wszyscy mają instalować przycisk, ma sens? Na razie takich rozstrzygnięć w ustawie żeśmy nie zaproponowali, ale po to ona idzie do konsultacji, żeby na przykład MSWiA powiedziało: uważamy, że to jest najlepsze rozwiązanie - wyjaśniła.
Bramki bezpieczeństwa. Nowacka: zaufajmy nauczycielom
Szefowa MEN była też pytana o instalowanie w szkołach bramek bezpieczeństwa. - Jedna ze szkół muzycznych w dużym mieście wprowadziła bramki. Wejście zajmowało około półtorej godziny. Do tego wszystkiego trzeba podejść rozsądnie. Jeżeli szkoła się zdecyduje, my dajemy jej prawną możliwość, bo dzisiaj jej nie mają - powiedziała.
Zauważyła jednak, że szkoła jest miejscem zaufania. - Miejsce, gdzie (...) wychowujemy wszystkich, żeby umieli zadbać o bezpieczeństwo swoje i innych, żeby umieli reagować. Udawanie uspokoi być może nasze sumienia - powiedziała Nowacka. Wskazała w tym kontekście, że jeśli będzie zgoda na bramki w szkołach, to pojawią się kolejne pytania o takie rozwiązanie w innych miejscach, jak kościoły czy autobusy.
Ministra edukacji podkreśliła też, że w żadnym innym miejscu niż szkoła dorośli nie są przyzwyczajeni do reagowania na sytuacje kryzysowe, tak jak nauczyciele. - Nauczyciele to po prostu potrafią i to widać, więc litości, zaufajmy im. Dajmy im bezpieczeństwo w przepisach, a nie udawajmy, że uspokoimy nasze sumienia - dodała.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.