Motyka o sprawie Obajtka: to była awaria zarządzania państwem pod wybory
Miłosz Motyka o wniosku o uchylenie immunitetu Daniela Obajtka
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
W czwartek minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek przekazał, że skierował do Przewodniczącej Parlamentu Europejskiego Roberty Metsoli wniosek o uchylenie immunitetu europosła Daniela Obajtka, a także o zgodę na jego zatrzymanie, przymusowe doprowadzenie i tymczasowe aresztowanie.
Sprawa dotyczy zaniżania cen paliw jesienią 2023 roku, w okresie przedwyborczym.
Minister Energii o Danielu Obajtku
Zdaniem ministra energii Miłosza Motyki, Daniel Obajtek miałby pójść do więzienia "za narażenie na szwank bezpieczeństwa energetycznego Polski, za doprowadzenie do braku paliw na stacjach, za doprowadzenie do tego, że nawet karetki w Warszawie nie miały gdzie zatankować".
- Nie było żadnej awarii dystrybutorów jesienią 2023 roku. Była awaria zarządzania państwem pod wybory. PiS już nie wiedział, czego się łapać, żeby te wybory wygrać - dodał minister
Miłosz Motyka wskazuje na moment ingerencji w ceny paliw w 2023 roku
Źródło zdjęcia: TVN24
Obajtek odpowiada
Obajtek komentując sprawę, przekazał za pośrednictwem platformy X, że jeśli chcą go "zatrzymywać za to, że Polacy tankowali poniżej 6 złotych, to proszę bardzo", pod warunkiem - jak dodał - że "w celi będzie siedzieć też Donald Tusk". W opinii polityka powinno być tak, ponieważ - jak twierdzi - Tusk "obiecywał paliwo po 5,19 zł, a już jako premier mówił, że spółki Skarbu Państwa nie powinny zarabiać, tylko dbać o dobrostan Polaków".
Jeśli chcą mnie zatrzymywać za to, że Polacy tankowali poniżej 6 złotych, to proszę bardzo - pod warunkiem, że w celi będzie siedzieć też Donald Tusk, który obiecywał paliwo po 5,19, a już jako premier mówił, że spółki Skarbu Państwa nie powinny zarabiać, tylko dbać o dobrostan…
— Daniel Obajtek (@DanielObajtek) October 15, 2026
- Jeżeli chodzi o tę deklarację Daniela Obajtka, to wierzę w to, że ona jest szczera, że zdecyduje się pójść do więzienia. Mam nadzieję, że zabierze ze sobą kolegów - odpowiedział Motyka.
Śledztwo w sprawie Orlenu
Śledztwo w sprawie podejrzenia zaniżania przez Orlen cen paliw wszczęła 17 stycznia 2024 roku Prokuratura Okręgowa w Płocku, gdzie znajduje się siedziba i główny zakład produkcyjny spółki. Postępowanie obejmowało okres od 1 sierpnia do 31 października 2023 r. W maju 2024 r. zostało przejęte przez wydział Prokuratury Krajowej w Łodzi. Powodem miała być duża waga obu postępowań i duży zakres zgromadzonego materiału dowodowego.
>>> "Zdobądź dla mnie ropę". Jak Orlen stracił fortunę na transakcjach opłacanych w kryptowalutach
Celem śledztwa było ustalenie, czy poprzez nadużycie uprawnień bądź niedopełnienie obowiązków przez osoby zarządzające Orlenem mogło dojść do niezasadnego zaniżenia cen paliw płynnych względem cen rynkowych, a w związku z tym do sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa wyrządzenia szkody majątkowej w wielkich rozmiarach w spółce - wtedy jeszcze, jak podawano, w nieustalonej kwocie.
Na początku października br. funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymali w tej sprawie Michała R., byłego członka zarządu Orlenu, a także czterech byłych oraz aktualnie pracujących w nim menadżerów wysokiego szczebla. Decyzją sądu w Łodzi Michał R. i trzech dyrektorów spółki zostało objętych aresztem tymczasowym.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.