Fala ataków niedźwiedzi na Rosjan. Krwawy pierwszy weekend października

W ostatni weekend w Rosji doszło do kolejnych śmiertelnych ataków niedźwiedzi na ludzi.
Zginęły co najmniej dwie osoby, a dwie inne są poszukiwane. Jeden z zaginionych raportował o dostrzeżeniu drapieżnika
W samym obwodzie irkuckim w ciągu tygodnia 4 października odnotowano ponad 460 zgłoszeń dotyczących pojawienia się niedźwiedzi.
Od początku 2026 roku na Syberii i Dalekim Wschodzie na skutek ataków niedźwiedzi zginęło co najmniej 20 osób. Służby apelują o unikanie lasów i miejsc, w których widziano drapieżniki.
W ostatnim czasie praktycznie nie ma dnia bez doniesień o nowym ataku, a pierwszy weekend października przyniósł kolejne. Tym razem dwie osoby zginęły w obwodzie irkuckim na Syberii, co najmniej jedna osoba została ranna. Możliwe jednak, że ofiar jest więcej.
Niedźwiedzie znów atakują. Co najmniej dwie osoby nie żyją
Do jednego z ataków doszło w piątek, w lesie nieopodal ujścia rzeki Ilim w powiecie Ust-Ilimsk w obwodzie irkuckim. 71-letni myśliwy natknął się tam na dwa niedźwiedzie. Udało mu się zastrzelić jednego, ale drugi go zaatakował i zabił. Po pewnym czasie ten drapieżnik został wytropiony i wyeliminowany przez innych myśliwych.
Do kolejnego ataku śmiertelnego doszło w niedzielę w rejonie Kazachińsko-Lenskim, również w obwodzie irkuckim. Tam niedźwiedź wtargnął do przyczepy mieszkalnej, w której przebywał 55-letni pracownik miejscowego przedsiębiorstwa. Mężczyzna zmarł z powodu odniesionych obrażeń - poinformowali miejscowi śledczy.
Na tym jednak nie koniec. Możliwe, że w ostatnich dniach niedźwiedzie przyczyniły się do kolejnych tragedii, także w obwodzie irkuckim.

Rosyjska tajga. W ostatnich tygodniach w wielu regionach dochodzi do ataków niedźwiedzi na ludziMichael Adam / BiosphotoAFP
Obecnie trwają bowiem poszukiwania dwóch rybaków, którzy wybrali się do tajgi, ale w pewnym momencie się rozdzielili i zgubili w lesie. Operatorzy numeru alarmowego odebrali połączenie od jednego z mężczyzn, który powiedział "widzę niedźwiedzia". Następnie połączenie zostało przerwane. Kiedy operator oddzwonił, właściciel telefonu już nie odbierał.
"Dzwoniący mógł znajdować się między Julińskim a Onot - około 100 kilometrów od Czeremchowa. Służby poszukiwawcze są na miejscu. Nie wiadomo, co się stało z rybakami" - przekazało rosyjskie ministerstwo spraw wewnętrznych, cytowane przez "Komsomolską Prawdę".
Dużo szczęścia miał natomiast inny rybak, którego nad rzeką Ilim w obwodzie niżnielmijskim zaatakował niedźwiedź. Pozostałym rybakom udało się odpędzić zwierzę, a zaatakowany trafił do szpitala z ugryzieniami i otarciami.
Obecnie Rosjanie zmagają się z prawdziwą plagą ataków niedźwiedzi, których w całym kraju jest wyjątkowo dużo.
Niedźwiedzi ciągle przybywa. Setki zgłoszeń w jednym obwodzie
Według danych systemu alarmowego 112 w samym obwodzie irkuckim tylko od 28 września do 4 października otrzymano 461 zgłoszeń o pojawieniu się drapieżników. Najwięcej sygnałów pochodziło z rejonów brackiego, niżnielmijskiego, tajszeckiego, niżnieudyńskiego, ust-ilimskiego, sludiańskiego i miejskiego okręgu angarskiego.
Tylko w ciągu jednego tygodnia myśliwi wyeliminowali 91 niedźwiedzi, a w całym 2026 roku łącznie 391.
Rosyjska policja powtarza apele o unikanie wchodzenia do lasów oraz niezbliżanie się do miejsc, w których widziano drapieżniki.
Ocenia się, że od początku roku na Syberii i Dalekim Wschodzie Rosji w wyniku ataków niedźwiedzi zginęło co najmniej 20 osób, choć rzeczywista liczba zapewne jest wyższa.
Niedźwiedzi w Rosji stale przybywa. Ocenia się, że w całym kraju żyje około 308 tys. niedźwiedzi brunatnych, czyli ponad dwa razy więcej niż w 1990 roku. W samej republice Chakasji w południowo-zachodniej części Syberii liczbę osobników szacuje się na 2245, czyli o 609 więcej niż w 2022 roku.
Źródło: "Komsomolska Prawda", Irkuck Segodnia, MK, TASS
"Polityczny WF": Lewica po cichu liczy na wygraną GibałyINTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.