Kolejne wyroki za ucieczkę zabójcy. Strażnicy więzienni skazani
Sąd Rejonowy w Zamościu skazał dwóch funkcjonariuszy Służby Więziennej w związku z głośną ucieczką podejrzanego o podwójne zabójstwo ze szpitala w Radecznicy. Strażnicy, którzy zbytnio poluzowali kajdanki zespolone groźnemu przestępcy, usłyszeli wyroki roku więzienia w zawieszeniu oraz 4-letni zakaz wykonywania zawodu. Wyrok w tej sprawie jest nieprawomocny.
Bartłomiej B. uciekł ze szpitala i ukrywał się przez 10 dni
Źródło zdjęć: © Policja Lubelska | Policja Lubelska
Najważniejsze informacje:
- Oskarżeni funkcjonariusze mieli odpowiadać za zmianę sposobu założenia kajdanek zespolonych Bartłomiejowi B. podczas jego pobytu w szpitalu w Radecznicy.
- Sąd oprócz kary w zawieszeniu orzekł 6 tys. zł grzywny oraz czteroletni zakaz pracy w Służbie Więziennej.
- Wcześniej w tej samej sprawie skazano dwóch innych funkcjonariuszy SW, którzy spali w nocy, gdy podejrzany uciekał.
- Prokuratura podkreślała, że kluczowe dla odtworzenia zdarzeń były zapisy monitoringu.
Proces dotyczył dwóch funkcjonariuszy Służby Więziennej, którzy mieli związek ze zmianą sposobu założenia kajdanek zespolonych podejrzanemu Bartłomiejowi B. Mężczyzna przebywał w szpitalu psychiatrycznym w Radecznicy (powiat zamojski).
Śledczy uznali, że funkcjonariusze zbyt mocno poluzowali kajdanki na rękach i nogach podejrzanego, co miało umożliwić mu samodzielne oswobodzenie się. W trakcie śledztwa podejrzani nie przyznali się do zarzutów.
Sąd Rejonowy w Zamościu uznał obu funkcjonariuszy za winnych niedopełnienia obowiązków służbowych. Skazał ich na rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata, a także orzekł 4-letni zakaz wykonywania zawodu funkcjonariusza Służby Więziennej. Dodatkowo każdy z nich ma zapłacić 6 tys. zł grzywny. Wyrok jest nieprawomocny.
Uciekł ze szpitala psychiatrycznego. Wcześniej dokonał podwójnego zabójstwa
Sprawa wiąże się z ucieczką Bartłomieja B. ze szpitala psychiatrycznego w Radecznicy, gdzie przebywał na obserwacji sądowo-psychiatrycznej. Według śledczych podejrzany najpierw zdjął z rąk i nóg kajdanki, a później, wykorzystując nieuwagę funkcjonariuszy Służby Więziennej, wyszedł z sali.
Z ustaleń prokuratury wynika, że mężczyzna opuścił placówkę przez rozgiętą kratę okna w łazience. Do zdarzenia doszło w nocy z 6 na 7 października 2024 r.
Kolejne wyroki po ucieczce z Radecznicy
To nie pierwsze skazania w sprawie tej ucieczki. Wcześniej zapadły wyroki wobec dwóch innych funkcjonariuszy SW, którzy mieli spać w nocy podczas ucieczki Bartłomieja B. W efekcie przy zakończeniu służby nie wiedzieli, że aresztowany uciekł.
Prokuratura ustaliła też m.in., że pozostawili podejrzanego bez dozoru w sali oraz korzystali z telefonów komórkowych w celach prywatnych. Tamci podejrzani dobrowolnie poddali się karze i usłyszeli podobny wyrok: rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata, grzywnę oraz czteroletni zakaz wykonywania zawodu funkcjonariusza SW.
Zatrzymanie Bartłomieja B. i kara 30 lat więzienia
Prokuratura Okręgowa w Zamościu wskazywała, że kluczowe dla odtworzenia przebiegu zajścia były zapisy z monitoringu. To one miały dokumentować zachowanie Bartłomieja B., a także działania i zaniechania funkcjonariuszy, które umożliwiły mu ucieczkę.
Bartłomiej B. był podejrzany o zabójstwo brata i ojca. Po ucieczce ze szpitala policja zatrzymała go po 10 dniach w pustostanie na Podkarpaciu. Za ten czyn mężczyzna został prawomocnie skazany na 30 lat więzienia.
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.