Reset konstytucyjny. Władysław Kosiniak-Kamysz ogłosił "drugi etap" działań. Rozmawiał z Morawieckim
Wicepremier zapowiedział zorganizowanie wysłuchania publicznego w Sejmie w ciągu najbliższych dni. Ogłosił też zbiórkę podpisów pod projektem. — W parlamencie powstanie specjalny zespół, który będzie mógł współpracować ze wszystkimi środowiskami politycznymi — wskazał.
— Już mamy poparcie w koalicji. To nie tylko inicjatywa PSL-u. Już posłowie klubu Polska 2050, wicemarszałek Szymon Hołownia, lider i twórca tego ruchu poparł ten pomysł, to jest łącznie 47 posłów. Myślę, że też część posłów niezrzeszonych. Jestem też zadowolony ze Sławomirem Mentzenem, prezesem Nowej Nadziei, liderem Konfederacji.Ona rokuje na dobrą współpracę w ramach tego projektu — wskazał Kosiniak-Kamysz. — Jesteśmy otwarci przede wszystkim na naszych koalicjantów. Liczymy na KO, na Lewicę — dodał.
Dodaj Onet Wiadomości do preferowanych źródeł w Google
Nasze materiały będą się częściej pojawiać w Twoich wynikach wyszukiwania
Artykuł jest aktualizowany.
Kosiniak-Kamysz przedstawił projekt resetu konstytucyjnego
W czwartek Władysław Kosiniak-Kamysz przedstawił projekt zmian konstytucji, które miałyby doprowadzić do "resetu" Trybunału Konstytucyjnego. — Żeby doprowadzić do spokoju społecznego, pełnej praworządności, odtworzenia wiarygodności TK, przygotowaliśmy projekt zmiany konstytucji. Mówimy to jako partia, która współtworzyła konstytucję — mówił lider ludowców na Kongresie Polskiego Samorządu.
Proponowane przepisy zakładają, że urzędujący sędziowie staliby się sędziami w stanie spoczynku. Następnie miałby zostać wyłoniony nowy, jednorazowy skład TK o charakterze "naprawczym". Nowych sędziów wybrałoby Zgromadzenie Narodowe. To zwoływany w szczególnych sytuacjach organ, który tworzą członkowie obu izb parlamentu: 560 posłów i senatorów. Większość 3/5 to 336 głosów.
— Skład TK będzie na określone kadencje: 3, 6, 9 lat. Później wrócimy do sposobu wyłaniania już opisanego w konstytucji lub lepszego, jeśli będzie taka większość. My nie chcemy naprawić całego świata. Oczekiwane jest uspokojenie sytuacji i naprawienie jej na najbliższy czas — powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz.
Sędziowie mieliby zostać wybrani na wniosek marszałka Sejmu, który wskazałby kandydatów po zasięgnięciu opinii I prezesa Sądu Najwyższego, prezesa Naczelnego Sądu Administracyjnego, samorządów prawniczych, za uprzednią zgodą prezydenta. Wybrani sędziowie mieliby złożyć ślubowanie przed Zgromadzeniem Narodowym.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.