"Darmowa ci**a" na prestiżowym uniwersytecie. "Wszystkie jesteśmy Jane Doe"
Była sobota, 19 października 2024 roku. 20-letnia studentka Cornell University w stanie Nowy Jork spędzała wieczór w domu żeńskiego stowarzyszenia Tri Delta. W ruch poszła wódka. Około godziny 20.30 dziewczyna ruszyła na miasto, a później wraz z koleżankami bawiła się w dwóch barach w Ithace.
Około godziny 23, już mocno pijana, odłączyła się od grupy i sama udała się do domu Chi Phi - jednego z męskich bractw studenckich działających przy uczelni, by odwiedzić znajomego, Matthew Ingallsa.
Na miejscu dostała od niego piwo. Tańczyli. Później Ingalls zaproponował jej seks z udziałem drugiego studenta, Jonathana Newella. Mężczyźni mieli też nakłonić ją do zażycia ketaminy - silnego środka znieczulającego, który zaburza postrzeganie rzeczywistości.
Pozostało 91% artykułu
Z tego artykułu dowiesz się:
Jak przebiegała noc, która stała się początkiem głośnej sprawy na Uniwersytecie Cornell.
Jakie mechanizmy psychologiczne wpływają na bierną postawę świadków przemocy.
Jakie były reakcje uczelni, organów ścigania i społeczności akademickiej na ujawnione wydarzenia.
Jakie konsekwencje i działania podjęto po wznowieniu śledztwa w tej sprawie.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.