Putin podał koszt ukraińskich ataków na rafinerie
"Władimir Putin w tej chwili ratuje własne życie, nie może się wycofać"
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/EPA/MAXIM SHIPENKOV
Putin podał szacunki, wedle których ukraińskie ataki na rafinerie kosztowały Rosję 1 proc. PKB. Przyznał, że Kijów częściowo osiągnął swoje cele, prowadząc ostrzał rosyjskich rafinerii. Powiedział, że Moskwa odpowiedziała tym samym.
Putin o atakach
Rosyjski przywódca stwierdził również, że Ukraina nie byłaby w stanie przeprowadzać ataków w głębi terytorium Rosji bez technicznego wsparcia Zachodu. Jego zdaniem oznacza to bezpośrednie zaangażowanie państw zachodnich w konflikt.
Jak dodał, Moskwa nie zamierza obecnie atakować zagranicznych zakładów produkujących broń dla Ukrainy, jednak jest to kwestia, którą rosyjskie wojsko i służby wywiadowcze powinny uważnie monitorować.
Putin o zachodnich firmach
Putin oświadczył też, że zachodnie firmy, które zostały objęte tymczasowym zarządem zewnętrznym, mogłyby odzyskać swoje aktywa w Rosji, jeśli zrealizuje się "korzystny scenariusz".
- Nikomu niczego nie znacjonalizowaliśmy - zapewnił Putin. Według niego działania te są odpowiedzią na zajmowanie rosyjskich aktywów na Zachodzie.
Jak zaznaczył, jest gotów na trójstronne spotkanie z prezydentem Chin Xi Jinpingiem i prezydentem USA Donaldem Trumpem, ale najpierw konieczne jest uzgodnienie programu rozmów. Informacje o możliwym trójstronnym spotkaniu podczas listopadowego szczytu Współpracy Gospodarczej Azji i Pacyfiku (APEC) pojawiły się na początku września.
>>>Fala wyjazdów z Rosji. Putin wprowadza limit
Potencjalne cele Rosji
W środę rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa powiedziała podczas briefingu prasowego w Moskwie, że znajdujące się w państwach europejskich zakłady produkujące broń dla Ukrainy są z punktu widzenia Rosji potencjalnymi celami wojskowymi.
Jej wypowiedź była odpowiedzią na pytanie dotyczące planów serwisowania w Polsce rakiet przeznaczonych do systemów Patriot.
W środę Reuters poinformował, że Rosja przekazała NATO nieoficjalny dokument, w którym zagroziła użyciem broni jądrowej w przypadku próby odcięcia obwodu królewieckiego. Moskwa zarzuciła w nim Sojuszowi obranie "niebezpiecznego i lekkomyślnego kursu", który niesie ze sobą "wysokie ryzyko wybuchu bezpośredniego konfliktu zbrojnego".
Jak dodał, nie można mieć pewności, iż broń masowego rażenia nigdy nie zostanie użyta; podkreślił jednocześnie konieczność zapobieżenia takiemu scenariuszowi.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.