PunchMan City verdict has implications for football integrity, says FAInquirerPalawan confirms ASF case, strengthens containment measuresThe Jerusalem PostUS Senate unanimously passes bipartisan resolution honoring American October 7 victimsBollywood HungamaNushrratt Bharuccha to undergo spine surgery: Team issues official statement amid accident reportsESPN DeportesCheco Pérez vuelve a Malasia, lugar de su primer podio en F1Observador DesportoOutdoors de apoio a CR7 e críticas a JJ surgem em LisboaSky TG24Festa dei Nonni, nonni cult di cinema, cartoni animati e serie da Lino Banfi a Coco e UpZDF heuteEntdecken Sie das ZDF-NachrichtenstudioХабрРусификация Omarchy Linux одним скриптомSportstarIndian hockey rocked by harassment complaints against umpire manager Gurinder Singh Sangha7sur7Mort du petit Wassim: Mohammed Taoussi condamné à la réclusion criminelle à perpétuitéBusiness AMWashington voert druk op: Europese Unie overweegt vrijgave van dieselvoorraden
The Daily Newsstand · Free, Always
Friday, October 2, 2026

Gierek chciał tu przyjmować zagranicznych gości. Te komnaty otwarto dla zwiedzających pierwszy raz

Translate

Od dziś, 2 października, do 17 stycznia przyszłego roku na Zamku Królewskim w Warszawie można oglądać wystawę „Sekretne komnaty władzy ludowej”. Ukazuje ona niezrealizowany nigdy projekt luksusowych apartamentów przeznaczonych dla zagranicznych gości władz PRL - m.in. salę bankietową, nigdy nieużywaną windę, luksusowo wyposażone łazienki.

Gierek chciał tu przyjmować zagranicznych gości. Te komnaty otwarto dla zwiedzających pierwszy raz

Zdjęcie z wystawy; fot. Radek Pietruszka /PAP

Wystawa „Sekretne komnaty władzy ludowej” to ekspozycja o luksusowych apartamentach urządzanych w odbudowywanym Zamku Królewskim z myślą o zagranicznych gościach władz PRL. Można ją odwiedzać od 2 października do 17 stycznia 2027 roku.

Komnaty zajmują południowe - od strony Trasy W-Z - skrzydło Zamku Królewskiego w Warszawie. Od początku lat osiemdziesiątych mieszczą się tam biura pracowników zamkowego muzeum, ale niewiele brakowało, a byłoby to miejsce, w którym rządzący w poprzedniej dekadzie Edward Gierek przyjmowałby swoich gości.

Na pomysł stworzenia czegoś w rodzaju „Pałacu Republiki” wpadł prawdopodobnie Józef Kępa - przewodniczący Obywatelskiego Komitetu Odbudowy Zamku Królewskiego, a jednocześnie członek ścisłego kierownictwa PZPR.

W 1974 roku, gdy bryła odbudowywanego Zamku była już gotowa, przystąpiono do prac budowlanych i montażowych. Największe zmiany dotyczyły sal poselskiej i senatorskiej. W tej pierwszej miały być organizowane bankiety, zaś w drugiej – kongresy i konferencje. Z tego powodu zamontowano nawet kabiny dla tłumaczy.

W części pomieszczeń zamontowano klimatyzację, co wymagało wyburzenia części stropów, przebudowano także niektóre ściany nośne, a żeby schować nowe instalacje na drugim piętrze, trzeba było o ponad 55 centymetrów podnieść podłogę.

Na najniższej kondygnacji urządzono kuchnię, przy której miała się znajdować stołówka, zaś parter przeznaczono na recepcję i zaplecze administracyjne.

Zadbano również o umeblowanie i inne wyposażenie. Część pochodziła z Desy, zachowały się jeszcze sklepowe rachunki. Łazienki wyłożone są płytami z białego marmuru kararyjskiego i czarnego wapienia dębnickiego, i wyposażone w zachodnią armaturę.

Z myślą o komforcie gości zamontowano windę, dla której trzeba było jednak wybudować specjalny szyb. Winda istnieje do dziś, ale nigdy nie została uruchomiona. Od dziś można do niej wejść i po podniesieniu znajdującej się w środku słuchawki posłuchać opowieści o czasach, w których powstała.

Jak informuje prof. Małgorzata Omilanowska, dyrektor Zamku Królewskiego w Warszawie, pomysł stworzenia „rezydencji dla przedstawicieli najwyższych władz państwowych obcych krajów przybyłych z wizytą do Polski” przypadł podobno do gustu samemu Gierkowi. Podczas wizyty w Pradze został bowiem przyjęty na Hradczanach, a w Berlinie rządzący wtedy w NRD Erich Honecker budował właśnie Pałac Republiki.

Do końca lat siedemdziesiątych pomysł został zrealizowany, ale ani Gierek, ani jego następcy nigdy z tego nie skorzystali. Oponowali przeciwko niemu przede wszystkim muzealnicy – na czele z prof. Stanisławem Lorentzem, ówczesnym dyrektorem Muzeum Narodowego oraz prof. Aleksandrem Gieysztorem, który był dyrektorem Zamku Królewskiego.

W pomieszczeniach po niedoszłej „rezydencji dla przedstawicieli najwyższych władz” urządzono biura dla pracowników zamkowego muzeum i nie zmieniło się to do dziś. Muzealnicy przeprowadzili się teraz z powodu wystawy, ale potem wrócą na poprzednie miejsca.

View the original on RMF24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.