The Daily Newsstand · Free, Always
Wednesday, October 14, 2026

Ślubowanie Berka i sceny w TK. Znamy kulisy

Translate

Z nieoficjalnych informacji WP wynika, że dzisiejszą uroczystość postanowiono do końca utrzymywać w tajemnicy. Stąd m.in. decyzja, by do ślubowania Macieja Berka doszło w gabinecie marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, a nie jak w kwietniu, gdy czwórkę sędziów zaprzysiężono w Sali Kolumnowej.

- Po pierwsze, decyzje o tym, że to dziś, zapadły wczoraj późnym popołudniem. Nie bylibyśmy w stanie przez noc przygotować Salę Kolumnową. Po drugie, do Sali Kolumnowej łatwiej wejść posłom, którzy chcieliby zakłócić uroczystość - tłumaczy rozmówca znający kulisy tych przygotowań.

Do niedawna z obozu rządzącego dochodziły do nas dwie wersje dotyczące możliwego terminu ślubowania Macieja Berka, który ponad miesiąc bezskutecznie czekał na ruch ze strony prezydenta Nawrockiego.

Pierwsza zakładała, że Berek poczeka dwa tygodnie (od momentu wyboru przez Sejm lub końca kadencji Justyna Piskorskiego w TK, na miejsce którego został wybrany) lub miesiąc. Pierwszy termin nawiązywał do projektu ustawy koalicji, zakładającej swoisty reset w TK (po dwóch tygodniach zwlekania prezydenta, dopuszczalne miało być ślubowanie przed notariuszem). Z kolei termin miesięczny wynikał ze zwyczajowego, 30-dniowego terminu administracyjnego (ten minąłby 18 października).

"Nie można było dłużej zwlekać"

Zdecydowano jednak, że to dziś dojdzie do "ślubowania zastępczego".

- Kończące etap dyskusji było pozyskanie opinii Komisji Weneckiej. Tu nie można było dłużej zwlekać - mówi Wirtualnej Polsce marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty. Na ceremonię nie został zaproszony prezydent Karol Nawrocki.

Opinia Komisji Weneckiej jest dość jednoznaczna we wnioskach i korzystna dla rządzących oraz sędziów TK wybranych przez obecny Sejm. Wynika z niej, że w sytuacji, w której prezydent nie spełnia swojego obowiązku zorganizowania ślubowania (odmawia ślubowania albo zwleka z jego odebraniem), zgodnie z art. 4 ustawy o statusie sędziów TK, możliwe jest złożenie ślubowania przez sędziego bez fizycznej obecności głowy państwa, pod warunkiem spełnienia kilku kluczowych warunków (ślubowanie jest w odpowiedniej formie, złożenie ślubowania jest odpowiednio zweryfikowane, ślubowanie jest skierowane do prezydenta i zostało prezydentowi należycie doręczone).

Dla rządzących sygnał jest jasny - kwietniowe ślubowanie sędziów TK zorganizowane w Sali Kolumnowej było uzasadnione, podobnie jak dzisiejsze ślubowanie Macieja Berka w gabinecie marszałka Sejmu.

Pałac Prezydenta jednak nie zmienia obranego kursu. - Opinie Komisji Weneckiej nie mają żadnej mocy prawnej, jeśli chodzi o prawo w Polsce - wskazywał we wtorek w rozmowie z Wirtualną Polską Rafał Leśkiewicz, rzecznik prezydenta Nawrockiego.

W przypadku czwórki niezaprzysiężonych przez Karola Nawrockiego sędziów aktualnym argumentem Pałacu jest fakt, że Kancelaria Prezydenta skierowała do TK wniosek o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego o to, czy ślubowanie w Sali Kolumnowej, bez fizycznego udziału prezydenta, było legalne. Z kolei w przypadku Berka Pałac cały czas podkreśla, że są wątpliwości formalne co do jego kandydatury (czy ma wymagany prawem staż jako radca prawny).

Czas na ruch prokuratury?

Marszałek Sejmu podkreślał na konferencji, że rola Sejmu zakończyła się w momencie ślubowania. - Kończy się jeden etap, zaczyna się etap drugi. (...) Rola Sejmu się kończy. Rozpoczął się czas na normalne, skuteczne działanie TK. Oczekuję, że będzie to się działo w najbliższym czasie. Kończy się etap bronienia TK w imię interesów prezydenta bądź PiS, bądź innych sił politycznych - stwierdził Czarzasty na konferencji prasowej w Sejmie.

Z punktu widzenia Sejmu kolejna odsłona to wybór 9. sędziego w styczniu 2027 r., na ostatni w tej kadencji wakat, gdy 30 stycznia zakończy się kadencja Jarosława Wyrembaka.

Teraz punkt ciężkości wydarzeń przenosi się do Trybunału Konstytucyjnego. Tyle że klucze do sytuacji w TK ma cały czas jego prezes. Zgodnie z ustawą to on zwołuje Zgromadzenie Ogólne i przewodniczy obradom, także on decyduje o wszczęciu postępowań dyscyplinarnych. Już teraz nie doszło do skutecznego Zgromadzenia Ogólnego, bo prezes Święczkowski nie dopuszczał na salę sędziów, którzy nie ślubowali przed prezydentem.

Część naszych rozmówców z koalicji podtrzymuje to, o czym pisaliśmy wcześniej w WP, że istotny w całym procesie przejmowania kontroli nad TK będzie ruch ze strony prokuratury. Ta bowiem - bazując np. na wniosku sędziego Sławomira Patyry, w którym zarzucił Święczkowskiemu manipulowanie składami, oraz na zabezpieczeniu ETPCz, nakazującym prezesowi TK dopuszczenie sędziów do orzekania - może niedługo wyjść z wnioskiem o pozbawienie immunitetu Bogdana Święczkowskiego.

O tym, czy tak się stanie, zdecyduje Zgromadzenie Ogólne sędziów TK. Tylko że nawet jeśli pozbawi go prawnej ochrony, to nie ma prawa pozbawić go prezesury. Ale, jak sugerują nasi rozmówcy z obozu rządzącego, prokuratura może wnioskować także o środki zaradcze, np. o powstrzymanie się od podejmowania pracy przez prezesa TK, a nawet o areszt tymczasowy. Wtedy pozostali sędziowie TK staną przed wyzwaniem, jak zaradzić sytuacji, w której prezesa TK fizycznie nie ma na miejscu.

Co zrobią sędziowie

Jak wynika z nieoficjalnych informacji WP, jest bardzo prawdopodobne, że sędziowie zwrócą się do Bogdana Święczkowskiego o zwołanie Zgromadzenia Ogólnego. Powody mogą być co najmniej dwa. Z jednej strony to konieczność przyjęcia projektu budżetu TK na 2027 r., z drugiej - jeśli się pojawi wniosek prokuratury o uchylenie immunitetu - o zgodę na postawienie prezesowi zarzutów.

Wniosek o zwołanie Zgromadzenia Ogólnego zapewne zostanie zignorowany lub w najlepszym razie Zgromadzenie zostanie zwołane w składzie bez sędziów, którzy ślubowali w Sejmie. Bo Bogdan Święczkowski nie uznaje ich za sędziów, w tym Macieja Berka.

- Pan Berek nie został dopuszczony do orzekania do czasu uznania ślubowania przez prezydenta Karola Nawrockiego - oświadczył prezes TK Bogdan Święczkowski po tym, jak Berek pojawił się w TK.

Dlatego na stronie internetowej TK jako skład figuruje tylko 10 sędziów.

Jeśli prezes nie zwoła Zgromadzenia Ogólnego, to sędziowie mogą próbować zrobić to sami. Kluczem jest przekonanie co najmniej dwójki sędziów wybranych w poprzednich kadencjach do udziału w Zgromadzeniu Ogólnym (minimum to 10 z 15 sędziów TK). Zgodnie z ustawą o TK do kompetencji Zgromadzenia Ogólnego należy "wyrażanie zgody na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej oraz pozbawienie wolności sędziego Trybunału, na zasadach określonych w odrębnych przepisach". Jeśli tak się stanie, to Bogdan Święczkowski może zostać wyłączony przez Zgromadzenie Ogólne z kierowania TK.

Pytanie, co w takim przypadku? Teoretycznie, zgodnie z ustawą o TK, możliwe jest pełnienie obowiązków przez wiceprezesa, sędziego wskazanego przez prezesa lub sędziego o najdłuższym stażu sędziowskim w systemie sądownictwa. Każdy z tych przypadków jest jednak specyficzny i wprost nie odnosi się do obecnej sytuacji, bo ustawa o TK nie przewiduje, by prezesowi TK stawiano zarzuty.

Pałac się zastanawia

Sytuacja w TK wywołała krytyczne reakcje opozycji i Pałacu Prezydenckiego. W tym ostatnim trwa obecnie namysł, co zrobić dalej i jakie jest pole manewru.

Wydaje się jednak, że dla obu stron sporu swoistym deadline'em jest zakończenie prac nad ustawą budżetową, nad którą już proceduje się w Sejmie. Od dalszych wydarzeń w TK zależy bowiem to, czy koalicja rządząca rzutem na taśmę nie wprowadzi jednak - przy pomocy posłów - poprawki do ustawy, która uwzględni jakieś środki na TK na 2027 r.

Nawet jeśli koalicja i nowa większość sędziowska wprowadzi nowe porządki w TK, to pozostaje pytanie o wybór nowego prezesa. A tu decyzyjny jest prezydent, bowiem to do niego należy wybranie prezesa spośród kandydatów wskazanych przez Zgromadzenie Ogólne sędziów TK. Chyba że koalicja znajdzie jakiś prawny sposób na ominięcie prezydenta, idąc np. w formułę "pełniącego obowiązki" prezesa TK.

View the original on Wirtualna Polska →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.