Sprawa śmierci Ewy Tylman. Decyzja Sądu Najwyższego
Sąd apelacyjny uchylił wyrok ws. śmierci Ewy Tylman. Sprawa po raz czwarty wróci do sądu okręgowego
Źródło wideo: TVN24
Skarga do Sądu Najwyższego wpłynęła w czerwcu, a została rozpatrzona 9 września. Teraz opublikowano uzasadnienie decyzji.
"Analiza treści podniesionego zarzutu, jak i części motywacyjnej skargi prowadzi do wniosku, że jej autorzy nie dostrzegają ograniczeń tego nadzwyczajnego środka zaskarżenia, traktując go jako sui generis (superapelację)" - wskazał w pisemnym uzasadnieniu postanowienia o oddaleniu skargi sędzia Sądu Najwyższego Paweł Kołodziejski.
Minęło dziesięć lat, a ostatecznego rozstrzygnięcia wciąż brak
Od śmierci Ewy Tylman minęło już ponad 10 lat, a w sprawie nadal nie ma ostatecznego rozstrzygnięcia sądu. Kobieta zaginęła w listopadzie 2015 r. Po kilku miesiącach z Warty wyłowiono jej ciało. Ze względu na znaczny rozkład zwłok biegli nie byli w stanie jednoznacznie określić przyczyny śmierci. Według aktu oskarżenia 23 listopada 2015 r., Adam Z. zepchnął Ewę Tylman ze skarpy, a potem nieprzytomną wrzucił do wody. W marcu 2025 r. Sąd Okręgowy w Poznaniu po raz trzeci uniewinnił Adama Z. od zarzutu zabójstwa Ewy Tylman. Nie znalazł również podstaw do uznania go za winnego nieudzielenia pomocy kobiecie. Od tego orzeczenia apelację do sądu drugiej instancji skierowali pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego, ojca Ewy Tylman, i prokuratura, domagając się uchylenia nieprawomocnego wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania przez sąd pierwszej instancji.
Sprawa znów wróci do pierwszej instancji
I tak, rok później - w marcu 2026 r. - Sąd Apelacyjny w Poznaniu uchylił wyrok sądu pierwszej instancji uniewinniający Adama Z. i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania przez sąd okręgowy. Sędzia Diana Książek-Pęciak wskazywała wtedy, że sąd apelacyjny skupił się na zbadaniu, czy oskarżony - jak twierdzili w apelacjach prokurator i pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego - dopuścił się przestępstwa nieudzielenia pomocy, ponieważ ani prokurator, ani pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego nie kwestionowali wyroku w zakresie, w jakim oskarżony został uniewinniony od popełnienia przestępstwa zabójstwa. Sędzia podkreśliła, że w kontekście treści uzasadnienia wyroku i zarzutów apelacji kluczowa jest odpowiedź na pytanie: czy dowód z wyjaśnień oskarżonego złożonych 2 grudnia 2015 r., pod nieobecność obrońcy, jest dowodem dopuszczalnym i czy taki dowód w ogóle w sprawie te wyjaśnienia mogą stanowić. Obrońcy oskarżonego wskazywali, że podczas tego przesłuchania nie był obecny obrońca Adama Z., a oskarżony od wielu godzin nie spał - co przełożyło się w konsekwencji na brak gwarantowanego prawa oskarżonego do obrony.
Sąd apelacyjny uznał jednak, że z treści sporządzonych 2 grudnia 2015 r. protokołu zatrzymania, protokołu przesłuchania oskarżonego oraz protokołu eksperymentu procesowego przeprowadzonego z jego udziałem nie wynika, by oskarżony żądał zawiadomienia obrońcy o zatrzymaniu i udziału obrońcy w czynnościach prowadzonych z jego udziałem.
Ponadto - jak wskazał sąd - funkcjonariusze policji próbowali skontaktować się z obrońcą. Podsumowując, sędzia zaznaczyła, że dowód z wyjaśnień oskarżonego z 2 grudnia 2015 r. jest nie tylko dopuszczalny, ale w ocenie sądu apelacyjnego jest to dowód wiarygodny. Wyrok sądu apelacyjnego oznaczał, że Sąd Okręgowy w Poznaniu rozpozna sprawę Adama Z. już po raz czwarty.
Już po wysłuchaniu orzeczenia, obrona zapowiadała możliwość skargi na to orzeczenie do Sądu Najwyższego. - Cały czas konsekwentnie też uważamy, że prawo do obrony i zasada domniemania niewinności muszą funkcjonować i muszą znaleźć zastosowanie w tej sprawie - mówił obrońca, mecenas Piotr Jóźwiak. Skarga taka została wniesiona do Sądu Najwyższego w czerwcu 2026 roku. Zgodnie z Kodeksem postępowania karnego "od wyroku sądu odwoławczego uchylającego wyrok sądu pierwszej instancji i przekazującego sprawę do ponownego rozpoznania stronom przysługuje skarga do Sądu Najwyższego". Sąd Najwyższy oddalił skargę obrońców 9 września, zaś w czwartek na stronie tego sądu pojawiło się pisemne uzasadnienie tej decyzji. Jak w nim wskazano "skarżący nie domagają się zbadania czy stwierdzone przez sąd odwoławczy uchybienia dawały podstawę do uchylenia wyroku uniewinniającego, a oczekują weryfikacji czy te uchybienia rzeczywiście zaistniały". Takie zarzuty obrony - w ocenie Sądu Najwyższego - wykroczyły poza rolę takiej skargi, której celem nie jest "dublowanie" przeprowadzonej już kontroli przez sąd apelacyjny, tylko wyeliminowanie bezpodstawnego wydawania przez sądy II instancji wyroków uchylających orzeczenia I instancji w sytuacji, gdy rozstrzygnięcie mogło zapaść w II instancji. Sąd Okręgowy w Poznaniu dotychczas już trzykrotnie rozpoznawał sprawę i trzykrotnie uniewinniał Adama Z.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.