Ukraina pilnie apeluje do całego świata. Pierwszy taki ruch. "Oficjalnie"

Ukraina wezwała rządy państw do uznania zagrożenia, jakie dla bezpieczeństwa narodowego mogą stanowić tak zwane Rosyjskie Domy.
Szef MSZ Ukrainy Andrij Sybiha stwierdził, że te placówki służą szerzeniu dezinformacji, destabilizacji i szpiegostwa poza Europą.
Władze Niemiec zamknęły w piątek Rosyjski Dom w Berlinie oraz zobowiązały pracowników tej i innej rosyjskiej placówki do opuszczenia kraju po incydencie na lotnisku w Lipsku.
"Ukraina oficjalnie zwróciła się do rządów na całym świecie, aby uznały zagrożenie dla ich bezpieczeństwa narodowego stwarzane przez tę sieć ('Rosyjskie Domy' - red.). Dostarczyliśmy argumenty za ograniczeniem ich działalności i całkowitym zamknięciem" - napisał w sobotę w sieci szef MSZ Ukrainy Andrij Sybiha.
Ukraina zwróciła się do całego świata. "Zamknijcie 'Rosyjskie Domy'"
Sybiha stwierdził w oświadczeniu, ze Rosja nie dość, że prowadzi wojnę kinetyczną, to na dodatek walczy o umysły ludzi przy pomocy "kompleksowej sieci narzędzi i kanałów".
Ukraiński dyplomata zaliczył do nich Rossotrudniczestwo (rosyjską agencję rządową podlegającą MSZ) oraz "Rosyjskie Domy", czyli dawne Rosyjskie Ośrodki Nauki i Kultury, którymi kieruje agencja.
"W rzeczywistości służą one jako narzędzia dezinformacji, destabilizacji i szpiegostwa" - napisał Sybiha i dodał, że pomimo fali zamknięć, niektóre z tych domów nadal działają w co najmniej siedmiu krajach europejskich. Dodał, że większy problem jest jednak w Afryce, Azji Środkowej i Wschodniej, regionie Azji i Pacyfiku oraz Ameryce Południowej, ponieważ skala działań kremlowskiej sieci jest tam jeszcze większa.
"Nasz wspólny europejski dom nie jest miejscem dla 'rosyjskich domów', które promują propagandę wojenną i aktywnie działają na rzecz zniszczenia pokoju w Europie" - zaznaczył szef ukraińskiej dyplomacji.
Sprawdź, jak przebiega wojna w Ukrainie. Czytaj nasz raport specjalny!
Niemcy zamknęły "Rosyjski Dom" w Berlinie. Powodem incydent w Lipsku
Sybiha zapewnił przy tym, że Kijów docenia działania podjęte przez władze w całej Europie w celu zablokowania "tych sieci". W swoim wpisie zwrócił uwagę na zamknięty w piątek "po latach prowadzenia przez niego szkodliwej działalności" Rosyjski Dom w Berlinie.
Szef MSZ Ukrainy przekazał, że o planach zamknięcia Rosyjskiego Domu w Berlinie informowano go już na początku września, kiedy Niemcy oskarżyły Rosję o incydent na lotnisku w Lipsku. Szef niemieckiego MSZ Johann Wadephul zapowiedział wtedy zarówno zamknięcie "Rosyjskiego Domu" w stolicy oraz rosyjskiego konsulatu w Bonn.
Później Deutsche Welle informowało, że niemiecki rząd podjął decyzję o zobowiązaniu pracowników obu placówek do opuszczenia kraju. Rosyjska ambasada potwierdziła, że otrzymała informację o konieczności wyjazdu pracowników.
"Polityczny WF": Mogą nie ufać UE. Ale haseł o zabieraniu mięsa nie kupiąINTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.