Nie każdy o tym słyszał. Polscy geniusze wyprzedzali epokę

Kamizelka kuloodporna, metoda rafinacji ropy naftowej, kamera, czy fotografia kolorowa. Polscy wynalazcy w XIX i XX w. potrafili wyprzedzać największe światowe nazwiska, jednak pomimo tego wielu z nich nie zdobyło międzynarodowej sławy. Dlaczego? O tym w programie WP "Didaskalia" mówił prof. Michał Kopczyński w rozmowie z Patrycjuszem Wyżgą.
W tym odcinku "Didaskaliów" Patrycjusz Wyżga rozmawiał z historykiem prof. Michałem Kopczyńskim, m.in. o polskich wynalazcach z XIX i XX w. Ich problemem nie były tylko kwestie finansowe ale także sytuacja polityczna kraju.
- Większość tych polskich wynalazców pracuje nie w Polsce. Oni znajdują swoją niszę w Niemczech, w Stanach Zjednoczonych. Nie było państwa, były zabory. Polacy pracowali na emigracji dla kogoś innego, albo infrastruktura, tempo rozwoju było tutaj za małe - tłumaczył rozmówca.
Jak zauważył ekspert, Polska miała wielu wybitnych konstruktorów i naukowców, jednak ich osiągnięcia często pozostawały w cieniu zagranicznych odkryć. Jednym z przykładów jest Ignacy Łukasiewicz, kojarzony przede wszystkim z lampą naftową oraz opracowaniem metody rafinacji ropy naftowej.
– Prószyński wyprzedził braci Lumier, ale no co z tego? My to wiemy – podkreślał historyk.
Rok później podobnego odkrycia dokonali Amerykanie i to właśnie oni potrafili wykorzystać potencjał ogromnego rynku. Podobnymi przypadkami byli Kazimierz Prószyński, pionier kinematografii oraz Jan Szczepanik, nazywany polskim Edisonem. Obaj mieli na koncie rozwiązania wyprzedzające swoje czasy.
Historia zaczyna się powtarzać
Prof. Kopczyński odniósł się także do teraźniejszości. W jego ocenie talentów w Polsce nadal nie brakuje. - To są naprawdę wielkie oczekiwania, jest bardzo dużo talentów, ale brakuje forsy. I teraz stawiam pytanie, nie chcę przesądzać, czy ta historia się nie powtarza teraz? - tłumaczył.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.