Requiem dla Ameryki? Dolarowa ofensywa Trumpa na finiszu kampanii

Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump oświadczył, że USA wypłacą milion dolarów każdemu, kto zgłosi przypadki fałszerstw wyborczych, które to doprowadzą do aresztowania i skazania sprawców. Obietnica wyborcza pada dokładnie tydzień przed wyborami połówkowymi w Stanach, które - jak wskazują sondaże - mogą okazać się niesatysfakcjonujące dla trumpowskiej Partii Republikańskiej.
Donald Trump, fot. Yuri Gripas /AFP/East News
Donald Trump nie kandyduje w tzw. midterms - wyborach połówkowych, które odbędą się 3 listopada - jednak wynik tego głosowania może zdecydować o tym, jak będą wyglądały ostatnie dwa lata jego prezydentury. Czy nadal będzie miał po swojej stronie Kongres? Czy będzie musiał ułożyć się z demokratami? Trump prężnie angażuje się w kampanię republikanów, a obietnicom wyborczym nie ma końca. Dziś padła kolejna.
Trump oświadczył dziś, że USA wypłacą milion dolarów każdemu, kto zgłosi przypadki fałszerstw wyborczych, które doprowadzą do aresztowania i skazania sprawców.
Wcześniej prezydent Trump obiecywał wypłaty 5 tys. dolarów dla każdego dorosłego obywatela USA, pod warunkiem że republikanie utrzymają kontrolę nad Izbą Reprezentantów i Senatem. Jak przypomina BBC, pieniądze miałyby być wydane w USA. Donald Trump nie przedstawił jednak mechanizmu finansowania ani projektu ustawy.
CNN z kolei przypomina o obietnicy twardej polityki wobec migracji, przestępczości i fentanylu. W wystąpieniach kampanijnych Trump podkreśla, że jego administracja już ograniczyła napływ migrantów i przestępczość.
Przywódca USA wzywa także republikanów, co opisuje CNN, do eksponowania przyjętej już ustawy obejmującej szerokie obniżki podatków i ograniczenia wydatków.
Dlaczego Trump tak szafuje na razie wyimaginowanymi pieniędzmi? To właśnie ceny są jednym z największych problemów republikanów przed wyborami do Kongresu. Jak przypomina korespondent RMF FM Paweł Żuchowski, inflacja w Stanach Zjednoczonych we wrześniu wyniosła 3,7 procent, a ceny energii były o ponad 20 procent wyższe niż rok wcześniej.
Benzyna w samym wrześniu podrożała o ponad 9 procent - głównie przez rozpętaną przez prezydenta USA i premiera Izraela wojnę z Iranem. To właśnie ceny paliw mogą być tematem na finiszu kampanii.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.