Oślepił brata. Zbrodnia, która na zawsze splamiła Krzywoustego
Bracia od lat nie potrafili podzielić się władzą. Po śmierci Władysława Hermana każdy z nich rządził własną częścią kraju, ale układ szybko przerodził się w otwarty konflikt. Bolesław Krzywousty zdobywał przewagę krok po kroku, aż w końcu zmusił Zbigniewa do opuszczenia Polski.
Wygnaniec nie zamierzał jednak rezygnować. Szukał pomocy za granicą, a jego sprawa stała się jednym z pretekstów do wyprawy Henryka V na Polskę w 1109 r. Najazd nie przywrócił mu dawnej pozycji. Po pewnym czasie Zbigniew otrzymał jednak zgodę na powrót do kraju, pod warunkiem że uzna zwierzchnictwo młodszego brata.
I właśnie wtedy popełnił fatalny błąd. Według Galla Anonima przybył do Bolesława nie jak pokonany brat, lecz jak niezależny książę. Przed nim niesiono miecz, a orszakowi towarzyszyli muzykanci grający na bębnach i cytrach. Otoczenie Krzywoustego odczytało ten gest jako demonstrację pychy i zapowiedź kolejnej walki o władzę.
Bez sądu, prosto pod cęgi
Bolesław Krzywousty, rozwścieczony postępowaniem brata i podburzony przez otoczenie, postanowił go oślepić. Zdaniem czeskiego kronikarza Kosmasa nastąpiło to zaledwie trzy dni po przybyciu wygnańca do Polski. Co znamienne, Gall Anonim w ogóle nie wspomniał o wydaniu rozkazu oślepienia, choć w świetle innych przekazów jest ono faktem niepodważalnym.
To milczenie pokazuje, że najstarszy polski dziejopis nie miał zamiaru pisać o wszystkim. Wychodził najpewniej z założenia, że odbiorcy jego dzieła doskonale wiedzą, co się wydarzyło, i nie ma potrzeby tego powtarzać. Zbrodnia była zbyt świeża, by ją szczegółowo opisywać.
Kronikarz nie wspomniał o jakimkolwiek sądzie nad Zbigniewem, co oznacza, że najprawdopodobniej żadnego procesu nie było. Kaci mogli przystąpić do działania niezwłocznie po otrzymaniu rozkazu od księcia. Skazaniec z pewnością gorąco protestował, lecz nie mógł nic wskórać, bo sprawa była już przesądzona. Niewykluczone, że jeszcze przed oślepieniem poddano go torturom.
Sam akt przeprowadzono z brutalną sprawnością. W tamtych czasach oślepiano na dwa sposoby. Pierwszy polegał na wyciąganiu oczu za pomocą specjalnych cęgów, a gdy skazaniec nie chciał ich otworzyć, wyrywano mu gałki oczne wraz z powiekami. Drugi, jeszcze boleśniejszy, polegał na wypaleniu źrenicy rozgrzanym do czerwoności prętem lub końcówką miecza.
Kara, nie wyrok śmierci
Sam wybór kary jest wymowny. Oślepienie Zbigniewa wskazuje, że Bolesław Krzywousty nie chciał zostać bratobójcą. Okaleczony książę miał żyć dalej, lecz utrata wzroku definitywnie wykluczała go z prowadzenia wielkiej polityki i spychała na margines.
Gdyby Bolesław pragnął raz na zawsze pozbyć się brata, mógł polecić go zamordować jeszcze wtedy, gdy Zbigniew przebywał poza granicami Polski. Oślepienie miało go unieszkodliwić, a nie zabić.
Co ciekawe, kilka lat później podobną karę zastosował król Węgier Koloman, który kazał oślepić własnego brata Almosa oraz jego syna Belę.
Młodego Belę zamierzano dodatkowo wykastrować, ale wykonawca rozkazu nie odważył się tego zrobić. Zamiast tego wykastrował psa i jego jądra wysłał Kolomanowi jako dowód wykonania zadania. Bela przeżył, a po latach, ku zaskoczeniu wszystkich, sam został królem Węgier.
Co stało się z oślepionym księciem?
Dalsze losy Zbigniewa po oślepieniu otacza tajemnica. Większość historyków przyjmuje, że książę żył jeszcze przez kilka lat, ale nie znamy ani pewnej daty jego śmierci, ani miejsca pochówku.
Część badaczy sądzi, że ponownie znalazł się na obczyźnie. Inni wskazują, że mógł spędzić ostatnie lata w klasztorze w Tyńcu. W jednym z nekrologów pod datą 8 lipca odnotowano bowiem śmierć tynieckiego mnicha Zbigniewa. Nic nie pozwala jednak z całą pewnością utożsamić go z oślepionym księciem.
Gall Anonim również milczy o dalszych losach Zbigniewa. Być może w czasie spisywania kroniki książę po prostu jeszcze żył. Pewne jest natomiast jedno: po oślepieniu zniknął z politycznej sceny, a Bolesław Krzywousty pozostał bez swojego najgroźniejszego dynastycznego rywala.
Źródło: Niniejszy tekst stanowi fragment najnowszej książki dr Mariusza Sampa "Kryminalne dzieje Piastów. Mroczna historia dynastii" (Wydawnictwo ZNAK, Kraków 2026).
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.