Nowa funkcja Beaty Szydło w PiS. Na konwencji w Krakowie nastąpi polityczna reaktywacja byłej premier
To polityczna reaktywacja Beaty Szydło, wciąż jednej z najbardziej popularnych osób wśród polityków PiS – nie kryją rozmówcy z tej partii. Przyznają: wystąpienie byłej premier szykowane na czwartek – w rocznicę wyborów parlamentarnych 15 października 2023 r. – będzie "naprawdę mocne" i rozpocznie nowy etap w prekampanii, w której była premier odegra znaczącą rolę.
W tym tygodniu – najpewniej 14 października, w środę – Szydło zostanie ogłoszona nową przewodniczącą delegacji PiS w Parlamencie Europejskim – dowiadujemy się nieoficjalnie.
Do Warszawy zjechali się europosłowie tej partii. W środę jest możliwa konferencja w tej sprawie.
Awans Beaty Szydło. Ma zastąpić Adama Bielana
To będzie znaczący awans dla europosłanki PiS. Zastąpi w tej funkcji bliskiego współpracownika Jarosława Kaczyńskiego, europosła Adama Bielana, który został niedawno wybrany przewodniczącym partii Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (EKR) i jest głównym łącznikiem EKR i PiS-u z Waszyngtonem.
Szydło ponadto wystąpi na wspomnianej już "wielkiej konwencji" PiS organizowanej w czwartek 15 października. Jej przemówienie – wedle naszych rozmówców – ma być "zapamiętane" i nawiązywać do najlepszych wystąpień byłej premier z 2016 r. – Beata jest po odejściu Morawieckiego ostatnim premierem z PiS. Po rozłamie w partii jej rola się wzmocni. To będzie element szerszej strategii – słyszymy nieoficjalnie.
Jeden z rozmówców mówi wprost: – To odbudowywanie Beaty.
Partia chce, by Szydło była jeszcze bardziej aktywna na forum europejskim, ale jednocześnie była "bardzo istotnym" zasobem w kampanii wyborczej w 2027 r. – Osiągała najlepsze wyniki wyborcze w Europie, jeśli chodzi o wybory do PE. Jest wciąż jednym z najpopularniejszych polityków PiS, do których wyborcy mają ogromny sentyment – podkreślają nasi rozmówcy.
Szydło ma wspierać kandydata PiS na premiera Przemysława Czarnka. – W Krakowie wystąpi również jako szefowa rady regionalnej, więc to będzie całkowicie naturalne – mówi jeden z rozmówców.
Starcie na konwencję
"Diagnoza sytuacji" po trzech latach rządów koalicji pod kierunkiem Donalda Tuska, "polityczne przyspieszenie", podkreślanie tego, że na prawicy konieczna jest współpraca, ale też tego, że to PiS jest "jedyną realną alternatywą" dla obecnego rządu. Tak - w skrócie - ma brzmieć przekaz największej partii opozycyjnej szykowany na czwartkową konwencję.
– Wszystkie najważniejsze zmiany w Polsce zaczęły się w Hali Sokół – twierdzą nasi rozmówcy z PiS. Dlatego – jak się dowiadujemy – to w tym miejscu odbędzie się konwencja partii w trzecią rocznicę wyborów parlamentarnych.
– To będzie mocne rozpoczęcie nowego sezonu politycznego – zapowiadają nasi rozmówcy z partii.
Ma to znaczenie podwójnie symboliczne. To w krakowskim "Sokole" przedstawiano kandydatów PiS na prezydenta – Andrzeja Dudę oraz Karola Nawrockiego – a ostatnio kandydata na premiera Przemysława Czarnka.
– Konwencja ma być motywująca, przyciągać tych, którzy wątpią, którzy być może są rozczarowani, ale nie ma dla nich innej, realnej alternatywy. Chcemy, by znów wybrzmiał nasz przekaz z poniedziałku: "byle nie Tusk" - mówi nam ważny polityk PiS.
Nowych propozycji programowych nie należy się spodziewać, ale ma być wyraźnie zaznaczony kierunek, w jakim zamierza zmierzać PiS.
Dwa dni później – w sobotę – kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek wraz z nowym gospodarczym "mózgiem" PiS prof. Mariuszem Andrzejewskim organizują konferencję programową z ekspertami i przedstawicielami branży energetycznej na temat sytuacji na rynku surowcowym.
– Będziemy nie tylko wskazywać na błędną politykę obecnego rządu i mówić o nadchodzącej niestety bardzo drogiej zimie, ale też wskazywać na nasze pomysły, jak walczyć z drożyzną i jaką politykę energetyczną prowadzić - słyszymy w PiS.
Co ciekawe, w najbliższych dniach PiS i Rozwój Plus szykują pojedynek na konwencje. Formacja Jarosława Kaczyńskiego chce do rywalizacji przystąpić z pozycji siły, podkreślając nieoficjalnie, że stowarzyszenie Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego – mimo zapowiedzi z przełomu lipca i sierpnia – nie ogłosi powołania nowej partii na szykowanej na 17 października imprezie w warszawskim klubie Palladium.
Jak tłumaczą rozmówcy z Rozwoju Plus, dziś jest "małe zainteresowanie polityką", poza tym stowarzyszenie chce postawić na dłuższą pracę w terenie i rozbudowywanie struktur. – To nie jest dobry moment na ogłaszanie nowej partii, ale my i tak to zrobimy. To jest postanowione – słyszymy nieoficjalnie.
Współpracownicy Mateusza Morawieckiego twierdzą, iż bardzo duża część społeczeństwa jest już zmęczona partyjnymi walkami, "ma dość tego szaleństwa" i "partyjniactwa", stąd decyzja o wstrzymaniu nowej formacji. – Wielu chce działać z nami, ale nie w ramach partii – przynajmniej na razie – a w ramach stowarzyszenia. A partię i tak założymy. Nie popełnimy błędów innych liderów, którzy myśleli, że bez partii da się funkcjonować w polityce – tłumaczy jeden z członków Rozwoju Plus.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.