PunchKwara doctors lament poor pay, illegal salary deductionsEl Comercio¿Meta favorece a Flávio Bolsonaro y perjudica a Lula? Las claves de la polémica electoral en BrasilRTP DesportoMotoGP: terminou a temporada para RazgatliogluESPNTransfer rumors, news: Premier League clubs eye Alexander-Arnold amid Real Madrid uncertaintyThe Jerusalem PostMandelblit says he approved questioning Netanyahu as suspect, defense challenges wordingDaily MaverickHegseth meets Netanyahu in unannounced visit to Israel, source saysInquirerMarcos vows reforms to boost investor confidence, stock marketCollider‘Sense and Sensibility’ Officially Posts One of the Weekend’s Best Per-Theater AveragesObservador DesportoMoçambique. Supostos terroristas abatidos por fuzileirosSky TG24I titoli di Sky TG24 del 20 ottobre, edizione delle 8
The Daily Newsstand · Free, Always
Tuesday, October 20, 2026

Zełenski zdradził zbyt wiele, Kijów i Seul idą na zwarcie. "Wycofujemy"

Translate
  • MSZ Korei Południowej wycofał część pracowników ze swojej ambasady w Kijowie w związku z napięciami wokół przekazania północnokoreańskich jeńców wojennych.

  • Korea Południowa i Ukraina pozostają w sporze dotyczącym ujawnienia informacji o jeńcach, a Seul uznał reakcję Kijowa za niewystarczającą.

  • Powodem decyzji o wycofaniu personelu są również masowe naloty Rosji na Ukrainę oraz kwestie bezpieczeństwa.

Kolejna odsłona sporu władz Kijowa i Seulu w sprawie przekazania północnokoreańskich jeńców wojennych. AFP opisuje, że napięcia pomiędzy krajami pogłębiają się i mamy tego kolejny skutek - MSZ Korei Południowej wycofuje część personelu ze swojej ambasady w Ukrainie.

Zwarcie między krajami rozpoczęło się od przemówienia Wołodymyra Zełenskiego na forum ONZ, gdzie ujawnił, że dwóch pojmanych jeńców z Korei Północnej, walczących w Ukrainie dla Rosji, zostało przekazanych Seulowi. Sojusznik oburzył się, że dane te winny zostać poufne.

Wycofanie części pracowników ambasady następuje tydzień po tym, jak do kraju wrócił ambasador Korei Południowej. Ukraina wciąż odpiera zarzuty, a żądanie wystosowania przeprosin odrzuca.

Korea Południowa wycofuje część pracowników ambasady w Ukrainie. Echa burzy o jeńców

Korea Południowa ocenia, że sygnał wyjazdu ambasadora nie został przez Kijów odpowiednio zinterpretowany i nie podjęto żadnych konstruktywnych działań.

Rzecznik MSZ Park Doo-soon przekazał, że wycofanie części pracowników misji dyplomatycznej ma też związek z masowymi nalotami Rosji na Ukrainę i kwestiami bezpieczeństwa. Dodał, że na miejscu pozostanie charge d'affaires, by utrzymać podstawowy kanał komunikacji.

AFP cytuje też ekspertów, którzy oceniają, dlaczego kwestia wyjawienia poufnych danych o jeńcach tak rozzłościła Seul. Chodzi o bezpieczeństwo rodzin uciekinierów z Północy, ale też próby łagodzenia napięć z Pjongjangiem.

Oburzenie Seulu tylko rosło z uwagi na reakcję Ukrainy. Najpierw w Kijowie podkreślano, że dyplomacja powinna przeważać nad emocjami. Korea Południowa zapowiadała z kolei w reakcji, że podejmie "dalsze kroki".

Szef MSZ Korei Południowej Cho Hyun na początku października przekazał, że Ukraina przesłała wiadomość, która "zawierała słowa przeprosin", ale mimo to nie spełniła ona wymagań stawianych Kijowowi. Ukraina oceniała z kolei, że uznaje sytuację za "rozwiązaną".

Napięcie na linii Ukraina - Korea Południowa. Zełenski działał celowo?

AFP analizuje ponadto, że Zełenski tajne informacje mógł ujawnić celowo, by zwiększyć poparcie społeczne Korei Południowej dla dostaw broni do Ukrainy.

"W ostatnich latach Korea Południowa stała się znaczącym eksporterem broni - zwłaszcza po pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę - między innymi w ramach wartej wiele miliardów dolarów umowie zbrojeniowej z Polską" - opisuje AFP.

Korea Południowa powstrzymywała się jednak od dostarczania Kijowowi śmiercionośnej broni, powołując się na wieloletnią politykę niedozbrajania krajów zaangażowanych w konflikty.

View the original on Interia →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.