Tragedia podczas meczu w Hiszpanii. Bramkarz wydał oświadczenie
- To najtrudniejsze dni w moim życiu – przyznał w środę bramkarz FC Andorra Jesus Owono po śmierci piłkarza CD Tenerife Jesusa de Miguela. Do tragedii doszło w wyniku kolizji z udziałem bramkarza z Gwinei Równikowej podczas poniedziałkowego meczu drugiej ligi hiszpańskiej.
Owono przekazał za pośrednictwem swojego klubu wyrazy wsparcia dla rodziny pochodzącego z Madrytu piłkarza, który zmarł w szpitalu po odniesieniu poważnych obrażeń. "Walczę o znalezienie słów i bardzo trudno mi pogodzić się z tym, co się wydarzyło. Czuję ogromny ból z powodu straty Jesusa. Myślę o nim, jego rodzinie i wszystkich, którzy go kochali" - głosi oświadczenie klubu z Andorry.
"Wiem, że będzie wiele problemów do rozwiązania i z największym szacunkiem podejdę do każdej sytuacji. Ale szczerze mówiąc, teraz nie potrafię myśleć o niczym innym niż o Jesusie i bólu, którego wszyscy doświadczamy. Spoczywaj w pokoju" - dodał bramkarz.
Jego kolega z FC Andorra Lautaro Spatz stanął w obronie Owono i powiedział, że ten "nigdy nie zrobiłby nikomu krzywdy umyślnie" i że jest "głęboko poruszony" śmiercią de Miguela.
Spatz broni Owono. "Nigdy nie zrobiłby nikomu krzywdy celowo"
Spatz napisał w mediach społecznościowych, że Owono jest załamany. Dodał, że złożył hołd de Miguelowi, a następnie powiedział o Owono: Ci z nas, którzy go znają, wiedzą, jakim jest człowiekiem, jak bardzo cierpi w tym momencie i że nigdy nie zrobiłby nikomu krzywdy celowo.
"W piłce nożnej zdarzają się nieszczęśliwe wypadki, ale nikt nie wyobraża sobie, że któryś z nich może skończyć się tak tragicznie" - wspomniał.
ZOBACZ: 38-letni Polak odnaleziony martwy nad jeziorem Garda. Trwa dochodzenie
Zawodnicy FC Andorra w środę uczcili minutą ciszy śmierć de Miguela podczas dobrowolnego treningu. Owono nie był obecny na zajęciach.
Bramkarz, którego we wtorek rano na Instagramie śledziło ponad 30 tys. osób, dezaktywował już swoje konto. Owono wystąpił w 47 meczach reprezentacji Gwinei Równikowej.
Policja w Hiszpanii wszczęła rutynowe śledztwo w sprawie możliwego nieumyślnego spowodowania śmierci de Miguela.
Kibice oddają hołd de Miguelowi. Kondolencje płyną z całego świata
30-letni napastnik CD Tenerife zmarł we wtorek rano w szpitalu w Santa Cruz de Tenerife. Do placówki medycznej trafił prosto z boiska, gdzie po uderzeniu bramkarza gości Jesusa Owono upadł na murawę. Klubowi lekarze stwierdzili wstrzymanie akcji serca, po czym przystąpili do reanimacji.
Od wtorku przy stadionach klubów, w których występował de Miguel, kibice oddają hołd piłkarzowi, zostawiając kwiaty oraz znicze.
Pod stadionem CD Tenerife w Santa Cruz de Tenerife fani piłkarscy oraz turyści masowo oddają cześć zmarłemu piłkarzowi przed wejściem numer 9. Wybór miejsca, jak dodają władze klubu, był symboliczny, gdyż związany z numerem, z jakim zazwyczaj grał w kanaryjskiej ekipie de Miguel.
ZOBACZ: Pożar w gruzińskiej telewizji. Dziennikarze błagali o pomoc
W ostatnich godzinach do władz kanaryjskiej ekipy oraz rodziny zmarłego piłkarza napłynęły kondolencje z całego świata, w tym m.in. od londyńskich klubów Arsenal i Tottenham oraz od władz Liverpoolu, FC Barcelony i Sevilli.
Kondolencje za pośrednictwem mediów społecznościowych przekazali też liczni piłkarze, m.in. Pedri, Alvaro Morata, Raphinha, a także Manuel Neuer. Ten ostatni włączył się m.in. w dyskusję medialną o tym, w jaki sposób można uniknąć podobnych tragedii w przyszłości.
Śmierć de Miguela. Canizares zarzuca Owono celowe uderzenie
Z kolei były bramkarz reprezentacji Hiszpanii i Realu Madryt Santiago Canizares zarzucił w rozmowie z radiem Cope Jesusowi Owono celowe uderzenie de Miguela, aby powstrzymać utratę gola. Podkreślił, że w jego opinii bramkarz FC Andory miał świadomość, że rajd napastnika CD Tenerife mógłby zakończyć się golem i porażką gości.
- Widać wyraźnie, jak Owono używa nadmiernej siły, aby powstrzymać de Miguela - powiedział Canizares, dodając, że pochodzący z Gwinei Równikowej bramkarz nieprzypadkowo natarł na napastnika gospodarzy z wysoko podniesionym zgiętym kolanem.
ZOBACZ: "Ledwo ją prowadzili". Pijana kobieta wjechała Porsche do apteki
Zdaniem Canizaresa Owono miał świadomość, że jeśli nie trafi w piłkę, musi zatrzymać fizycznie atak rywala na swoją bramkę.
Cytujące prawników media twierdzą, że istnieje małe prawdopodobieństwo na ukaranie Owono na podstawie przepisów o nieumyślnym spowodowaniu śmierci. Spodziewają się jedynie surowej kary dla golkipera. Owono za brutalny atak na de Miguelu został ukarany przez sędziego czerwoną kartką, a mecz przy stanie 2:2 został przerwany w doliczonym czasie gry.
Z informacji hiszpańskich mediów wynika, że pogrzeb 30-letniego napastnika odbędzie się w czwartek w kościele pod wezwaniem Św. Michała Archanioła w Navahermosa w prowincji Toledo w środkowej Hiszpanii, z której pochodzi rodzina zmarłego sportowca.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.