Krytykował działania policji przed Trybunałem. Teraz ma poważne kłopoty
Jak ustaliła Interia, we wtorek Jacek Łukasik został wezwany do Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie. Na miejscu odbyło się dwugodzinne spotkanie, po którym wobec przewodniczącego "Policyjnej Solidarności" wszczęte zostało postępowanie dyscyplinarne.
Portal wskazuje, że dotyczy ono aktywności Łukasika w mediach społecznościowych oraz listu napisanego do komendanta głównego policji gen. Marka Boronia.
Wszczęto postępowanie wobec lidera "Policyjnej Solidarności". Wszystko po wydarzeniach przed TK
"Potwierdzam, że wszczęto wobec mojej osoby postępowanie dyscyplinarne w związku z pełnioną funkcją przewodniczącego Rady Krajowej Związku Zawodowego 'Policyjna Solidarność' z uwagi na naruszenie zasad etyki zawodowej policjanta, dotyczącej mojej ostatniej aktywności związkowej" - przekazał Interii Jacek Łukasik.
Lider związku domagał się publicznego wystąpienia gen. Boronia, w którym ten określić miałby, w jakim miejscu znajduje się policja po wydarzeniach, jakie rozegrały się przed budynkiem TK w ubiegły piątek.
ZOBACZ: Szef związkowców pisze do komendanta głównego policji. Oczekuje wyjaśnień
Łukasik zwracał uwagę, że funkcjonariusze z różnych garnizonów sygnalizują wątpliwości prawne związanych z działaniami podejmowanymi przez policję na terenie Trybunału Konstytucyjnego, w tym możliwej ingerencji w działalność organu państwa i złamania prawa.
Łukasik krytykował działania policji przed TK: Żaden policjant nie chce stać się elementem politycznych rozgrywek
Lider "Policyjnej Solidarności" informował, że związek otrzymuje liczne pytania od rodzin policjantów, zaniepokojonych o zdrowie i życie swoich mężów, żon, synów i córek - funkcjonariuszy policji, "którzy mają świadomość, że pozostali sami z oskarżeniami o popełnianie przestępstw w związku z wykonywaniem poleceń przełożonych - dowódców".
W ocenie przewodniczącego "obecna sytuacja w znacznym stopniu obniżyła morale wśród policjantów, co może skutkować różnymi formami wyrażania niezadowolenia przez funkcjonariuszy pozostawionych samym sobie".
ZOBACZ: Fala rezygnacji w Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. W tle spór o TK
Łukasik wskazał, że "żaden policjant ani żadna policjantka, nie chcą stawać się elementem politycznych rozgrywek". "Każdy z nas chce wykonywać służbę zgodnie z ideą, która przyświecała wstąpieniu do formacji, czyli służyć społeczeństwu oraz mieć wsparcie ze strony swoich przełożonych" - zaznaczył.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.