42-latek zmarł po interwencji policji. Jest śledztwo

Opracowanie: Maciej Nycz Publikacja: Dzisiaj, 8 października (12:36)
Prokuratura w Wałbrzychu wszczęła śledztwo ws. śmierci 42-letniego mężczyzny po policyjnej interwencji w Szczawnie-Zdroju. "W trakcie interwencji policjanci zmuszeni byli użyć wobec mężczyzny środków przymusu w postaci tasera oraz kajdanek" - relacjonuje rzecznik prokuratury Mariusz Pindera.
Zdj. ilustracyjne (fot. FotoDax) /Shutterstock
Awantura domowa z dramatycznym finałem
Interwencja, której dotyczy śledztwo, miała miejsce 6 października wieczorem. Została podjęta na podstawie zgłoszenia rodziny mężczyzny, który w stanie silnego pobudzenia miał awanturować się w rodzinnym mieszkaniu i grozić użyciem noża. Na miejsce zdarzenia wezwano również karetkę pogotowia - relacjonuje rzecznik wałbrzyskiej prokuratury Mariusz Pindera.
Z informacji przekazanych przez Komendę Miejską Policji w Wałbrzychu wynika, że kilka dni przed śmiercią 42-latek był w szpitalu. Mężczyzna był notowany za różnego rodzaju przestępstwa.
Policjanci przez kilkadziesiąt minut rozmawiali z 42-latkiem i wzywali go do odrzucenia noża. W pewnym momencie funkcjonariusze odwrócili uwagę mężczyzny i wówczas jego matka uciekła z pokoju. W tym czasie ojciec, który ma problemy z poruszaniem się, przesunął się bliżej interweniujących policjantów - relacjonują.
Jeden z policjantów użył paralizatora
Mimo upływu czasu 42-latek dalej był agresywny. Przewrócił szklany stół, wybił szybę w drzwiach, za którymi stali policjanci. Chwilę później ruszył w kierunku nich z nożem i nogą od stołu, grożąc im śmiercią. Wtedy jeden z mundurowych użył paralizatora.
42-latek został obezwładniony i w kajdankach wyprowadzony z mieszkania. Przekazano go pod opiekę pogotowia. Nadal był agresywny, więc zabezpieczono go na noszach specjalnymi pasami.
Podczas czynności wykonywanych przez medyków mężczyzna nagle zaczął tracić oddech oraz przytomność, a następnie doszło do zatrzymania akcji serca. Niestety reanimacja, trwająca kilkadziesiąt minut, nie doprowadziła do przywrócenia funkcji życiowych - pisze KMP w Wałbrzychu.
Śledztwo prowadzone jest w kierunku przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy publicznych i nieumyślnego spowodowania śmierci.
Ze wstępnych ustaleń wynika, że nie doszło do nieprawidłowości w trakcie policyjnych czynności. Wykonywano je zgodnie z obowiązującymi procedurami i przepisami prawa - zapewnia wałbrzyska policja.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.