ESPNTransfer rumors, news: PSG eye Man City midfielder Cherki amid Premier League chargesESPN DeportesCómo las lesiones impactan las semifinalesThe Jerusalem PostOn this day: US, Britain strike Afghanistan over September 11 attacks, kickstart War on TerrorDaily MaverickROVING REPORTERS: From killing lions to saving them — how Kenya’s Samburu warriors repurposed their skillsBollywood HungamaRanbir Kapoor becomes the new brand ambassador of Mantra GroupRTP DesportoMessi: "Foi um enorme orgulho defender esta camisola nos últimos 20 anos"CBC NewsMinister hold news conference about MAIDBillboardBranding Vet Richard Yaffa Founds A⁵ Media Group to Help Brands & Artists Build Direct Fan RelationshipsThe Hollywood ReporterCreator Maurice Kamara Signs With UTA (Exclusive)HipertextualGoogle abre SynthID Detector para que todos puedan identificar audios, imágenes o vídeos creados con IADeadlineOscars: Saudi Arabia Submits ‘A Matter Of Life & Death’ For Best International Feature Film
The Daily Newsstand · Free, Always
Wednesday, October 7, 2026

Próbował uprowadzić czterolatka z placu zabaw. Świadkowie usłyszeli krzyki

Translate
  • Mężczyzna został zatrzymany przez świadków po próbie uprowadzenia czteroletniego chłopca z placu zabaw w Legnicy.

  • 29-latek był pod wpływem alkoholu i substancji zakazanych podczas zdarzenia.

  • Szymon K. stanowczo zaprzeczył zamiarom uprowadzenia dziecka, ale odmówił dalszych wyjaśnień.

  • Sąd zastosował wobec niego trzymiesięczny areszt ze względu na zagrożenie wysoką karą i wcześniejsze konflikty z prawem.

  • Mężczyzna nie posiada stałego miejsca zamieszkania ani pracy, a wcześniej był już skazany za prowadzenie auta pod wpływem środków niedozwolonych.

O zastosowaniu wobec mężczyzny trzymiesięcznego aresztu i wszczęciu śledztwa poinformowała w komunikacie prok. Liliana Łukasiewicz z Prokuratury Okręgowej w Legnicy.

Do zdarzenia doszło w sobotę po południu na jednym z placów zabaw w Legnicy. Szymon K. wszedł na jego teren, chwycił czteroletniego chłopca i zaczął z nim uciekać. Zauważyły to inne dzieci. Ich krzyk zaalarmował dorosłych świadków, którzy zatrzymali sprawcę i wezwali policjantów.

Według relacji świadków w momencie zatrzymania odgrażał się w taki sposób, że można było wnioskować, iż może dopuścić się podobnego przestępstwa.

Legnica. 29-latek próbował porwać czterolatka z placu zabaw

Okazało się, że zatrzymany był pod wpływem alkoholu i narkotyków. Ponadto policjanci znaleźli w jego samochodzie 3,3 g metamfetaminy. Usłyszał zarzut posiadania środków odurzających.

- Prokurator ocenił, iż zachowanie Szymona K. zrealizowało znamiona przestępstwa pozbawienia wolności osoby nieporadnej ze względu na jej wiek, które jest zagrożone karą pozbawienia wolności od 2 do 15 lat - przekazała prok. Łukasiewicz.

Szymon K. kategorycznie zaprzeczył, aby usiłował uprowadzić dziecko z placu zabaw. Twierdził jednak, że niewiele pamięta z tego zdarzenia. Odmówił również składania dalszych wyjaśnień.

Sąd uwzględnił wniosek prokuratury i zastosował wobec Szymona K. areszt na trzy miesiące. Grozi mu do 15 lat więzienia.

Legnica. Próbował uprowadzić dziecko z placu zabaw

To nie był jego pierwszy konflikt z prawem 29-latka. 26 czerwca 2026 roku kierował samochodem, będąc pod wpływem metamfetaminy i amfetaminy o stężeniu odpowiadającym zawartości alkoholu we krwi powyżej 0,5 promila.

Tego czynu dopuścił się, będąc już wcześniej prawomocnie skazanym za prowadzenie auta pod wpływem substancji niedozwolonych. Dlatego grozi mu też dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów.

Prokurator uzasadnił konieczność zastosowania wobec niego aresztu wysoką karą, która mu grozi za porwanie. Ponadto, co podkreślili śledczy, mężczyzna był wcześniej karany i istnieje obawa, że będzie próbował ukrywać się przed organami ścigania, a nie ma stałego miejsca zamieszkania, stałej pracy i uregulowanej sytuacji życiowej.

"Polityczny WF": Afera pod koniec wywiadu z Lechem Wałęsą. "Jak wy śmiecie!"INTERIA.PL


View the original on Interia →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.