Ogromna kara dla właściciela Biedronki. „Spółka była organizatorem zmowy”

Opracowanie: Tadeusz Węsierski Publikacja: Dzisiaj, 14 września (12:09) Aktualizacja: Dzisiaj, 14 września (12:23)
Ponad pół miliarda złotych kary dla właściciela Biedronki, Jeronimo Martins Polska, nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Wysokie kary objęły również firmy transportowe. To efekt, jak stwierdził regulator, ujawnienia zmowy na rynku, na której tracili kierowcy pracujący w firmach transportowych obsługujących centra dystrybucyjne Biedronki. Zdaniem UOKiK utrudniano im zmianę pracy między przewoźnikami, tym samym osłabiało to presję na podwyżki i poprawę warunków zatrudnienia. Redakcja RMF24.pl otrzymała stanowisko firmy Jeronimo Martins Polska w tej sprawie.
Zdjęcie ilustracyjne /Shutterstock
Potężna kara dla właściciela Biedronki
Ponad 525,5 mln zł kary od UOKiK otrzymała firma Jeronimo Martins Polska, właściciel Biedronki. Kary finansowe wymierzono też 29 firmom transportowym i ośmiu osobom fizycznym na łączną kwotę ponad 46,4 mln zł. To skutek kontroli Urzędu, która ujawniła zmowę na rynku transportowym. Trwała ona od czerwca 2017 r. do co najmniej lutego 2024 r., gdy Urząd przeprowadził przeszukanie.
Jak wyjaśnił w poniedziałkowym komunikacie UOKiK, „przewoźnicy obsługujący centra dystrybucyjne Biedronki ustalili, że nie będą konkurowali między sobą o pracowników, co oznaczało, że nie będą zatrudniali kierowców z innych firm uczestniczących w zmowie”.
Kierowca, który pracował wcześniej w jednej z takich firm, musiał uzyskać zgodę swojego dotychczasowego pracodawcy na zmianę pracy. W przypadku jej braku, obejmowany był blokadą i nie mógł świadczyć pracy w danym centrum dla innej firmy przed upływem określonego czasu (tzw. karencji). Okres ten wynosił kilka miesięcy w zależności od centrum dystrybucyjnego – podkreślił UOKiK.
Zatrudnienie kierowcy przez konkurenta stawało się wręcz nieopłacalne, jak wskazał urząd, w efekcie prowadzenia karencji i blokady na wjazd do centrum dystrybucyjnego. Kierowca, który zdecydował się zmienić pracodawcę, przez kilka miesięcy nie mógł bowiem wykonywać pracy w centrum dystrybucyjnym.
Na zmowie mieli tracić pracownicy
UOKiK podkreślił, że skutkiem porozumienia przedsiębiorców mogło być „zmniejszenie presji na wzrost wynagrodzeń kierowców, bowiem przedsiębiorcy nie musieli rywalizować pomiędzy sobą o najlepszych pracowników”.
Praktyka na przestrzeni lat wpływała na warunki zatrudnienia kilku tysięcy kierowców – wskazał urząd.
Przedsiębiorcy, jak ocenił regulator, chcieli wyeliminować sytuacje, w których „jeden przewoźnik przyjmował kierowcę pracującego dla swojego konkurenta, oferując mu np. lepsze wynagrodzenie”. Było to szczególnie istotne w warunkach niedoboru wykwalifikowanych kierowców, których pozyskanie i utrzymanie nie było łatwe dla pracodawców.
Jaką rolę odgrywał właściciel Biedronki?
Zdaniem UOKiK „spółka Jeronimo Martins Polska (właściciel Biedronki – przyp. red.) była organizatorem zmowy, egzekwowała uzgodnione warunki porozumienia i pośredniczyła w wymianie informacji między przewoźnikami”. Firma miała też decydować, kto może wejść na teren centrum dystrybucyjnego i, jak podkreślił urząd, uniemożliwiała wjazd kierowców, którzy zmienili pracę niezgodnie z ustaleniami pomiędzy przewoźnikami.
Jednocześnie sama spółka Jeronimo Martins Polska pośrednio odnosiła korzyść ze zmowy firm transportowych. Niedozwolone porozumienie ograniczało presję na wzrost wynagrodzeń kierowców, a w konsekwencji również stawek przewoźników za świadczone usługi przewozowe – wskazał UOKiK.
Biuro Prasowe sieci Biedronka: Jesteśmy głęboko zaniepokojeni działaniami Urzędu
„Na ten moment nie komentujemy decyzji Prezesa UOKiK” – poinformowało Biuro Prasowe sieci Biedronka w odpowiedzi na prośbę RMF24.pl o stanowisko firmy Jeronimo Martins Polska w tej sprawie.
Jesteśmy głęboko zaniepokojeni działaniami Urzędu, który komunikuje szeroko decyzję, bez wcześniejszego jej doręczenia do właściwych podmiotów, uniemożliwiając tym samym rzetelne i dokładne zapoznanie się z jej motywami. Zwracamy jednocześnie uwagę, że jesteśmy jednym z 30 przedsiębiorców, których obejmowało to konkretne postępowanie, i jedną z kilku sieci handlowych, wobec których Urząd prowadzi działania wyjaśniające na tym polu – przekazało Biuro Prasowe sieci Biedronka.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.