Szef SN grzmi o zamachu stanu. "Ponad 1000 policjantów zajęło teren TK"

Zbigniew Kapiński pytany był na antenie Radia ZET o piątkowe wydarzenia przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego. Jak ocenił, doszło tam do "bezprawnego zajęcia" Trybunału Konstytucyjnego "przy użyciu ogromnych sił policyjnych".
- Tam ponoć ponad 1000 policjantów zajęło teren TK. Działania są całkowicie bezprawne. Tam policja nie powinna być. W czasie, kiedy policja wchodziła - nie było sędziów w TK. Nieprawdziwe są informacje, że policja weszła po to, żeby chronić sędziów TK - stwierdził pierwszy prezes Sądu Najwyższego.
- Uważam, że działania, które zostały podjęte, noszą cechy zamachu stanu. Dla mnie sytuacja jest jednoznaczna, (...) w Trybunale Konstytucyjnym zainstalowano uzurpatorów - podkreślił.
Pytany, kto jego zdaniem jest prezesem TK, odparł zdecydowanie, że jest nim "pan sędzia Bogdan Święczkowski". Kapiński stanął także w obronie Karola Nawrockiego.
- Miał wszelkie podstawy pan prezydent, żeby wejść do TK. Byli w Pałacu Prezydenckim prezes i wiceprezes TK i reakcja pana prezydenta była całkowicie uzasadniona i adekwatna do tego, co się wydarzyło. Nie można tutaj tego pozostawić, w inny sposób się zachować - ocenił.
Mówiąc o szarpaninie, do jakiej doszło z udziałem głowy państwa, Kapiński nazwał incydent "próbą niewpuszczenia pana prezydenta".
- Mimo że wcześniej słyszeliśmy, że pan prezydent jest zapraszany na rozmowy przez panią Annę Korwin-Piotrowską (...) Te pięści widoczne na nagraniu i te słowa: "nie wejdzie pan" świadczą jednoznacznie o tym, że nie chcieli wpuścić Karola Nawrockiego do budynku - ocenił.
Wkrótce więcej informacji.
Nowe dane o zarobkach lekarzy w Polsce. "Takiej skali się nie spodziewaliśmy"INTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.