"To naczynia połączone". SG o tym, co działo się na granicy
- Musimy mieć świadomość tego, że granica to naczynia połączone - stwierdził w rozmowie z TVN 24 mjr Dariusz Sienicki, rzecznik prasowy Komendanta Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej. Jego zdaniem to co dzieje się po stronie ukraińskiej, jest nierozerwalnie związane z tym, co dzieje się również po naszej stronie.
Źródło zdjęć: © PAP | Wojtek Jargiło
Mjr Sienicki w rozmowie z TVN24 wyjawił, że podczas porannego ataku w Ukrainie zamknięto wszystkie przejścia graniczne z Ukrainą w woj. lubelskim. - Takich przejść na terenie województwa lubelskiego mamy cztery: przejścia graniczne w Dorohusku, w Zosinie, Dołhobyczowie oraz Hrebennem - wyliczał.
- Zadecydowaliśmy też o ewakuowaniu zarówno podróżnych, jak i personelu, który pełnił służbę, bądź też pracował na terenie tych terminali - opowiadał TVN24, dodając, że wszyscy zostali przeprowadzeni do "bezpiecznych miejsc".
Przyznał, że dało się słyszeć ten wybuch przy granicy z Polską na przejściu w Dorohusku i czuć było "nerwową atmosferę". - Niemniej jednak wszystko przebiegało sprawnie, podróżni rozumieli sytuację, personel tak samo, żadnych strat nie ponieśliśmy - dodał.
- Musimy mieć świadomość tego, iż granica to naczynia połączone, które dotyczą zarówno ukraińskiej, jak i polskiej strony granicy. Staramy się współpracować ze stroną sąsiednią tak, aby ta odprawa przebiegała sprawnie i komfortowo dla podróżnych. Jeżeli mamy taką informację, że wstrzymywana jest odprawa po stronie ukraińskiej, to staramy się z w sposób sprawny odprawić podróżnych, którzy znajdują się na terminalu. Natomiast kolejnych podróżnych już nie przyjmujemy do odprawy. Czekamy, aż ta odprawa znów zostanie wznowiona przez stronę sąsiednią - relacjonował mjr Sienicki pytany o współpracę z ukraińską stroną.
- Staramy się także podróżnych przekierować na inne przejścia graniczne, które w tym momencie funkcjonują normalnie. Oczywiście staramy się, aby takie informacje były wyprzedzające, aby ludzie, którzy udają się na granicę, mieli świadomość tego, że coś się dzieje. Informacje publikujemy w serwisie Granica gov.pl, na stronach internetowych Straży Granicznej, a także na naszych social mediach - dodał rzecznikNaburzańskiego Oddziału Straży Granicznej.
Pytany, czy Straż Graniczna jest przygotowana do możliwej eskalacji sytuacji na granicy odparł, że "od kilku lat stara się być przygotowana na różne sytuacje".
- Ta sytuacja nie rozpoczęła się wczoraj, tylko trwa już jakiś czas. Pokazaliśmy to już wówczas, gdy duża część podróżnych uciekała z Ukrainy szukając schronienia w Polsce. Odprawialiśmy naprawdę całą masę ludzi w sposób dość sprawny i komfortowy dla tych osób - przekonywał.
- Sytuacja związana z ostatnim zagrożeniem również pokazała, iż straż graniczna sobie poradziła z tą sytuacją, sprawnie przeprowadziliśmy ewakuację. Najważniejsze było bezpieczeństwo. Nikomu nic się nie stało - dodał.
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
oprac. Violetta Baran Dziennikarka Wiadomości Wirtualnej Polski
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.