Wielki skandal w Norwegii. Koncern telekomunikacyjny pod lupą służb
Według norweskich służb Telenor, największy operator telekomunikacyjny w kraju, przez ponad rok po wojskowym zamachu stanu w Mjanmie w lutym 2021 r. — aż do sprzedaży swojego tamtejszego oddziału w marcu 2022 r. — wielokrotnie przekazywał juncie dane telekomunikacyjne klientów, wiedząc, że mogą one posłużyć do zatrzymań. W tym okresie reżim prowadził szeroko zakrojone represje wobec ludności cywilnej.
Norweski operator telekomunikacyjny podejrzewany o współudział w zbrodniach przeciwko ludzkości
Czytaj nas częściej w Google
Już w 2022 r. eksperci prawa międzynarodowego ostrzegali, że przekazanie tych danych mogło narazić przeciwników reżimu na utratę życia, a Telenor może odpowiadać za udział w zbrodniach przeciwko ludzkości.
Równolegle śledztwo w sprawie prowadzi kontrwywiad PST, który bada, czy przy sprzedaży reżimowi objętego sankcjami sprzętu do inwigilacji naruszono przepisy wymagające zgody norweskiego MSZ.
Pod koniec 2025 r. sprawą zajęła się też parlamentarna komisja kontroli. Jej przewodniczący Per-Willy Amundsen domagał się wyjaśnienia, jak państwowa spółka mogła przekazywać brutalnemu reżimowi dane o przeciwnikach politycznych. Rząd kilkakrotnie odmówił jednak komisji dostępu do pełnej dokumentacji kontaktów Telenora z juntą, co przewodniczący nazwał "zaskakującą arogancją".
Czytaj też:
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.