PunchADC faction inaugurates North-West campaign councilESPNOur guide to every game: Matchup previews, predictions, picks and nuggetsESPN DeportesGrimaldo adelanta al Atlético de MadridInquirerIligan City holds Alimyon Flower Festival in time for UndasBollywood HungamaT-Series acquires 50-Year exclusive global music rights for Shah Rukh Khan starrer King through Zee MusicThe Jerusalem PostAncient Egyptian official's tomb rediscovered in Saqqara with an untouched mummyThe South AfricanFour spotted gully sharks released back into the wildSky TG24Procura militare indaga su cause incidente elicottero in BosniaObservador DesportoFarmácias começam a disponibilizar tratamento com metadonaZDF heuteEntdecken Sie das ZDF-NachrichtenstudioTVN24Tłumy na cmentarzach przed Wszystkimi Świętymi. Zmiany w ruchu i darmowa komunikacjaFootball ItaliaGattuso: ‘Incidents went against Italy, but enthusiasm fuel for Lazio’
The Daily Newsstand · Free, Always
Saturday, October 31, 2026

"Prezydent nas staranował". Sędzia ujawnia kulisy spotkania z Nawrockim w Trybunale Konstytucyjnym

Translate

Anna Korwin-Piotrowska była gościem TVN24, gdzie przedstawiła swoją wersję wydarzeń związanych z zamieszaniem wokół Trybunału Konstytucyjnego. Szczególną uwagę poświęciła wizycie prezydenta Karola Nawrockiego w siedzibie TK. Jak relacjonowała, wcześniej uznała, że intencją głowy państwa jest opanowanie napiętej sytuacji przed budynkiem. Dlatego zdecydowała się na spotkanie.

"Prezydent nas staranował". Sędzia ujawnia kulisy spotkania z Nawrockim

- Uważałam, że intencją pana prezydenta jest zapanowanie nad tą sytuacją emocjonalną na zewnątrz Trybunału. Uznałam, że się spotkamy z panem prezydentem. W związku z tym kolumna pana prezydenta miała możliwość wjazdu na teren Trybunału. Wyszliśmy wszyscy przed boczne wejście, gdzie zawsze podjeżdżają samochody osób chronionych. Staliśmy przed drzwiami, w pewnym momencie dostrzegłam, że nadchodzi pan prezydent i szedł wśród wielu osób. Wygłosił stanowcze stwierdzenie, że idzie prezydent i dostrzegłam, że nie ma zamiaru się zatrzymać. Wręcz przeciwnie, z pewnością siebie i impetem starał się mnie staranować i całą grupę sędziów. Pierwsza próba staranowania mnie nie powiodła się, więc pan prezydent zaczął mnie odpychać rękami na bok - opowiadała sędzia na antenie TVN24.

Korwin-Piotrowska przekonywała, że prezydent nie był zainteresowany rozmową z sędziami. Według jej relacji po wejściu do budynku Nawrocki miał kwestionować ich status i prawo do przebywania w Trybunale.

- Nie było żadnej woli. Pan prezydent staranował nas, wszedł do holu, zaczął krzyczeć, że nie jesteśmy sędziami Trybunału, że nie mamy prawa tutaj przebywać i natychmiast wszyscy udali się schodami do góry. Nie było ze strony prezydenta woli, aby z nami porozmawiać - mówiła.

Sędzia podkreśliła też, że w sobotę, już po opadnięciu emocji po wydarzeniach z nocy, prezydent Nawrocki nie kontaktował się z nią.

Spięcie o klucze do gabinetów

Sędzia opowiedziała również o kolejnych wydarzeniach, do których doszło już wewnątrz budynku. Jak twierdziła, jedna z osób przedstawiających się jako pracownik Kancelarii Prezydenta próbowała uzyskać dostęp do kluczy.

- Osoba przedstawiająca się jako pracownik kancelarii zaczęła przeszukiwać klucze w miejscu, gdzie się je gromadzi. Uniemożliwiłam mu pobranie pliku kluczy. Powiedział mi, że nie jestem sędzią, że nie kieruję Trybunałem. Po chwili przyszedł asystent pana prezydenta, tak się przedstawił, wyrażał pretensje o to, dlaczego tutaj jestem. Jemu też nie pozwoliliśmy wejść - relacjonowała.

W budynku pojawił się też wiceprezes TK Bartłomiej Sochański. Korwin-Piotrowska opisała, że po dłuższej rozmowie zdecydowała się przekazać mu klucz do gabinetu.

- Po chwili przyszedł wiceprezes Sochański i zaczęliśmy rozmawiać na temat udostępnienia mu pokoju. Po dłuższej dyskusji, że porozmawiajmy, spotkajmy się, to stwierdziłam, że dam wiceprezesowi klucz do gabinetu. Było widać, że opada z sił i jest zmęczony. Prezes Sochański powiedział, że po chwili rozmowy zaprosi nas na spotkanie - mówiła.

Do porozumienia jednak nie doszło. Jak ujawniła sędzia, w gabinecie wiceprezesa znajdowali się również minister Marcin Bogucki oraz prezes Sądu Najwyższego.

- W gabinecie wiceprezesa przebywał minister Bogucki i prezes Sądu Najwyższego, ale nie mogło dojść do porozumienia o tyle, że mówił głównie minister Bogucki, informując nas co do swoich ocen prawnych, że nie jesteśmy sędziami Trybunału Konstytucyjnego, bo nie przyjęliśmy ślubowania wobec prezydenta - relacjonowała Korwin-Piotrowska.

Dlaczego wydano zarządzenie? Sędzia tłumaczy

W rozmowie z TVN24 Korwin-Piotrowska odniosła się także do decyzji dotyczącej zabezpieczenia budynku TK i powstrzymania pracowników od wykonywania obowiązków na miejscu. Jak tłumaczyła, powodem były wydarzenia przed siedzibą Trybunału, w tym uszkodzenie ogrodzenia.

- Wydanie tego zarządzenia wynika z sytuacji, która jest na zewnątrz Trybunału Konstytucyjnego, również przebiegu wydarzeń mających miejsce w nocy. Ogrodzenie Trybunału zostało uszkodzone i istnieje bardzo duże ryzyko, że demonstrujący, których prawo do demonstracji szanujemy - bo to jest zdobycz konstytucyjna - mogą wtargnąć do budynku - wyjaśniała.

Podkreśliła, że jej obowiązkiem jest zapewnienie bezpieczeństwa osobom pracującym w Trybunale. - Powiem to z przykrością, że politycy eskalują ten konflikt. Przekształcają go w konflikt polityczny. Rozumiem emocje osób, które są na ulicy na Al. Szucha, ale jestem zobowiązana przepisami prawa, w tym Kodeksem Pracy, do zabezpieczenia Trybunału, aby to nie zagrażało zdrowiu i życiu pracowników - powiedziała.

Powołała się przy tym na art. 209² Kodeksu pracy, który - jak tłumaczyła - nakłada na nią określone obowiązki w przypadku zagrożenia bezpieczeństwa zatrudnionych.

- Przepis art. 209 z indeksem 2 obliguje mnie do sytuacji, w której bezpieczeństwu pracowników zagraża sytuacja zewnętrzna, z jaką mamy do czynienia, zawiadomienie wszystkich pracowników o tej sytuacji i powstrzymanie ich od wykonywania pracy w tym miejscu. Dlatego wydałam takie zarządzenie i jesteśmy w kontakcie z pracownikami, którzy na moje zlecenie mogą przyjść tutaj i zapewnić funkcjonowanie Trybunału - wyjaśniała.

Korwin-Piotrowska zapowiedziała również bezpośredni kontakt z sędziami TK. Poinformowała, że zwołała zgromadzenie ogólne i zamierza zapewnić jego uczestnikom bezpieczne wejście do budynku.

- Będę kontaktować się z sędziami bezpośrednio. Zwołałam zgromadzenie ogólne, więc mają obowiązek przyjść na nie. Będzie zorganizowane bezpieczne wejście dla wszystkich sędziów na zgromadzenie-– zapowiedziała.

View the original on Wirtualna Polska →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.