Według Łukaszenki "w tej kwestii Trump ma rację"
Zełenski "kozłem ofiarnym" Trumpa? Cisza i uśmiech prezydenta Ukrainy
Źródło wideo: Reuters
Źródło zdj. gł.: PAP/EPA/PAVEL BEDNYAKOV
Jak podał białoruski opozycyjny portal Zierkało, przebywający w obwodzie witebskim Aleksandr Łukaszenka odniósł się podczas rozmowy z dziennikarzami do niedawnych słów prezydenta USA Donalda Trumpa, iż "nadszedł czas, by Ukraina wybrała nowego prezydenta".
- Chcecie ode mnie odpowiedzi jako polityka, czy merytorycznej? Jeśli merytorycznej, to taka jest moja opinia: to nie jest problem Trumpa. To naród ukraiński zdecyduje, kto zostanie prezydentem Ukrainy - oświadczył białoruski przywódca.
Jego zdaniem Trump pozwala sobie na takie uwagi, ponieważ "Zełenski uzależnił się od USA i od samego Trumpa".
Prezydent USA Donald Trump
Źródło zdjęcia: EPA/JIM LO SCALZO
Łukaszenka: Trump nie powinien narzucać Ukrainie, co ma robić
- To kwestia danych wywiadowczych, a także dostaw broni, czyli dokładnie tego, czego Zełenski rozpaczliwie potrzebuje - tłumaczył Łukaszenka.
Przypomniał przy tym, jak pisze Zierkało, że swego czasu Zełenski obiecał, iż będzie sprawował urząd głowy państwa tylko przez jedną kadencję.
- Obietnic trzeba dotrzymywać. Czas udać się do urn. W tej kwestii Trump ma rację: jeśli coś obiecasz, musisz dotrzymać słowa. Nie ma jednak potrzeby dyktowania czegokolwiek, Trump nie powinien narzucać Ukrainie, co ma robić - mówił Łukaszenka.
Trump w ubiegłą sobotę powiedział, że Zełenski mógł wiele razy zakończyć wojnę, ale wolał tego nie robić i dodał, że to czas, by Ukraina wybrała nowego prezydenta. W odpowiedzi Zełenski podkreślił, że wybór szefa państwa jest sprawą narodu ukraińskiego, ale zapewnił, że jeśli Rosja wprowadziłaby całkowite zawieszenie broni na 60 dni, Ukraina zorganizowałaby wybory prezydenckie.
Wcześniej Donald Trump ogłosił, że USA zawarły z Władimirem Putinem porozumienie, na mocy którego Rosja dostarczy na rynek amerykański i globalny ponad 300 tysięcy ton oleju napędowego. Zarzucił Zełenskiemu, że, atakując rafinerie w Rosji, chce przysparzać problemów światu. - Powiedzieliśmy mu: możecie robić z Rosją, co chcecie. Nie atakujcie rafinerii, ponieważ to stwarza problem dla całego świata. A on chce przysparzać problemów światu - mówił prezydent USA.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.