Seria ataków w szkołach. Szef MSWiA z komunikatem, podał nowe dane

- Instytucje państwa zareagowały bardzo twardo i zdecydowanie, ponieważ sytuacja tego wymagała. Dotyczyła tego co dla nas najważniejsze - bezpieczeństwa, bezpieczeństwa w szkołach, bezpieczeństwa naszych dzieci - powiedział Marcin Kierwiński podczas odprawy w MSWiA odnosząc się do ostatnich ataków w szkołach.
Minister zaznaczył, że obecnie "sytuacja się stabilizuje" jak chodzi o bezpieczeństwo polskich szkół.
- Powoli będziemy zmieniać charakter naszej obecności w szkołach. Nadal policjanci będą obecni w naszych szkołach, natomiast powoli będziemy przechodzić na ogólnopolską akcję profilaktyczną i edukacyjną jak chodzi o szkolenia dotyczące bezpieczeństwa. Będą przeprowadzane rozmowy w szkołach przez policjantów - zaznaczył Kierwiński.
- To, co możemy powiedzieć z pełną odpowiedzialnością, to że po tygodniu intensywnej pracy, nie ma żadnych wskazówek, by wydarzenia, z którymi mieliśmy do czynienia, były ze sobą w jakikolwiek sposób koordynowane, planowane, miały ze sobą coś wspólnego - dodał.
Minister poinformował również, że "nie ma też żadengo potwierdzania, by istniał jakikolwiek ogólnopolski challenge, a już napewno nie inspirowany przez jakiekolwiek grupy zewnętrzne".
Na temat obecności policji w szkołach wypowiedział się również komendant główny policji Marek Boroń. - Jesteśmy w szkołach nie tylko po to, żeby weryfikować czy młodzi ludzie nie wnoszą niebezpiecznych przedmiotów do placówek, ale także po to, żeby zbudować relacje i nauczyć młodych ludzi, by komunikowali o tym, co się dzieje w placówkach, w środowisku rówieśniczym i jeśli widzą niebezpieczne kwestie, by informowali policję, ale też wszystkich dorosłych - powiedział.
Więcej informacji wkrótce.
Nawrocki tłumaczy, dlaczego tyle wetuje. "Brutalny rząd"INTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.