InquirerMarcos vows to strengthen PCG amid maritime challengesRTP DesportoMundiais Ciclismo. Miguel Salgueiro medalha de bronze na corrida por pontosEl Comercio¿Por qué Ucrania ataca a Yandex, el “Google de Rusia”, y cómo podría responder Putin?The Jerusalem PostWashington Post photojournalist wounded in West Bank clash between Israelis, Palestinians - reportFox NewsMurder weapons in Great Wolf Lodge family massacre may offer premeditation evidence: private investigatorDaily MaverickWatch — Ngobese-Zuma’s March and March: Tenders, funding and MKPSouth China Morning PostEx-father-in-law failed to repay HK$250,000 loan, Abby Choi murder trial hearsZDF heuteEntdecken Sie das ZDF-NachrichtenstudioIl Fatto QuotidianoCéline Dion torna agli Oscar del 1997 (ma a Parigi): l’abito Chanel da 1.380 ore di lavoro e 6.000 gioielliTVN24Fikcyjne faktury na ponad 18 milionów złotychBBC News'Massive challenge' to protect paedophile Donaldson from harm in jailPremium TimesNigerian govt reopens First Niger Bridge after 38 days of closure
The Daily Newsstand · Free, Always
Friday, October 16, 2026

Decyzja sądu w sprawie aresztu dla właściciela zoo w Łącznej. Ministerstwo zabiera głos

Translate
Trwają czynności prokuratury i policji w zoo w Łącznej

Pięć osób z zarzutami po interwencji służb w zoo w Łącznej

Źródło wideo: TVN24

Źródło zdj. gł.: TVN24

Sąd Rejonowy w Wałbrzychu nie uwzględnił wniosku prokuratury o areszt tymczasowy dla właściciela zoo w Łącznej. Wcześniej w tej sprawie zatrzymano pięć osób. Postępowanie zostało wszczęte po zawiadomieniach składanych między innymi przez organizacje zajmujące się ochroną zwierząt oraz osoby prywatne. Do sytuacji w zoo odniosło się Ministerstwo Klimatu i Środowiska.

Jak przekazała w czwartek sędzia Sądu Okręgowego w Świdnicy Donata Nowocień-Pluta, sąd zastosował środki wolnościowe - dozór policji, zakaz opuszczania kraju i poręczenie majątkowe w wysokości 50 tysięcy złotych.

Wcześniej prokuratura informowała o zatrzymaniu pięciu osób z kręgu właścicieli zoo. Prokurator Mariusz Pindera poinformował, że postawiono im zarzuty znęcania się i doprowadzenia do śmierci zwierząt.

Prokuratura: zaniedbania w zoo

Zdaniem śledczych w prywatnym zoo zaniedbywano 561 zwierząt. Podejrzani mieli świadomie dopuszczać do zadawania im bólu i cierpienia poprzez niezapewnienie odpowiednich dla potrzeb danego gatunku warunków bytowania, właściwego dla ich potrzeb sposobu żywienia i należytej opieki lekarsko-weterynaryjnej.

- Generalnie chodzi o niewłaściwe warunki utrzymywania, o niespełnianie tych specjalnych potrzeb gatunkowych dla poszczególnych zwierząt - przekazała Katarzyna Śliwa-Łobacz z Fundacji na Rzecz Ochrony Praw Zwierząt Mondo Cane.

Właściciele ogrodu w Łącznej podkreślali, że decyzja i działania służb są dla nich niezrozumiałe.

"Mamy dokumentację dotyczącą opieki weterynaryjnej i funkcjonowania naszego ogrodu. Jesteśmy gotowi współpracować z właściwymi organami i wyjaśniać wszelkie zastrzeżenia. Zależy nam jednak, by każda decyzja dotycząca zwierząt uwzględniała ich indywidualne potrzeby i rzeczywiste konsekwencje przeniesienia" - przekazało zoo w mediach społecznościowych.

Część zwierząt została zabrana z zoo w Łącznej

Część zwierząt została zabrana z zoo w Łącznej

Źródło zdjęcia: TVN24

"Znaleziono kości"

W środę Marcin Witkowski, zastępca prokuratora okręgowego w Świdnicy, poinformował, że w związku z czynnościami na terenie ogrodu zoologicznego w Łącznej ujawniono nowe niepokojące okoliczności. 

"Na terenie ogrodu w toku oględzin znaleziono zakopane kości zwierząt, w szczególności kopytnych, których śmierć nie jest na razie wyjaśniona. Natomiast pozostałe w ogrodzie zwierzęta były utrzymywane w zimnie pomimo ich potrzeb gatunkowych, w szczególności w odniesieniu do gatunków pochodzących z obszarów o ciepłym klimacie" - wyjaśnił Marcin Witkowski.

Ministerstwo: działania prokuratury są odrębnym postępowaniem

Do sytuacji w zoo w Łącznej odniosło się także Ministerstwo Klimatu i Środowiska. Resort przekazał, że wraz z Centralnym Azylem dla Zwierząt i Generalną Dyrekcją Ochrony Środowiska pozostaje w kontakcie z Prokuraturą Rejonową w Wałbrzychu w sprawie sytuacji zwierząt oraz planowanych dalszych działań.

"Wszystkie bowiem zwierzęta z zoo w Łącznej stały się dowodami w prowadzonej sprawie. Aktualnie jedynie Prokuratura uprawniona jest do podejmowania decyzji w sprawie zwierząt i odpowiada za ich stan" - podkreśla ministerstwo.

Resort zdementował jednocześnie informacje, jakoby uczestniczył w przygotowaniu lub planowaniu działań organów ścigania w zoo. "Do MKiŚ wpłynął jedynie wniosek Policji działającej pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Wałbrzychu o wydanie świadectwa na przemieszczenie zwierząt w ramach procedury CITES w związku z prowadzonym śledztwem. Wniosek nie obejmował innych czynności organów ściągania. Po uzyskaniu opinii o warunkach panujących w docelowym miejscu, została wydana decyzja pozytywna w sprawie jednego osobnika, tygrysa bengalskiego" - podkreśla MKiŚ.

Resort przypomniał również, że od 5 sierpnia 2026 roku GDOŚ prowadzi osobne postępowanie administracyjne w sprawie cofnięcia zezwolenia na prowadzenie zoo w Łącznej. Jak zaznaczono, nie zapadło jeszcze rozstrzygnięcie, a obecne działania prokuratury nie wynikają z postępowania GDOŚ i nie zostały przez niego zlecone.

Rada ogrodów zoologicznych zabrała głos

Oświadczenie w sprawie zoo w Łącznej wydała Rada Polskich Ogrodów Zoologicznych i Akwariów.

"Rada Polskich Ogrodów Zoologicznych i Akwariów jest poruszona sytuacją w ogrodzie zoologicznym w Łącznej, który nadmieniamy, nie jest członkiem naszego stowarzyszenia. W obliczu zaistniałych wydarzeń naszym nadrzędnym priorytetem pozostaje dobrostan zwierząt, ich bezpieczeństwo oraz zapewnienie im właściwej opieki" - czytamy w komunikacie.

Jak zapewniono w oświadczeniu, 15 października otrzymali pismo od wojewody dolnośląskiej "z prośbą o wsparcie działań w związku z sytuacją w Zoo Łączna".

"Spośród członków Rady, wyłoniliśmy dwóch koordynatorów z ogrodów, które znajdują się najbliżej Łącznej. Ogrody we Wrocławiu i w Opolu udzielą wsparcia na miejscu. Będą służyć wiedzą, doświadczeniem oraz pomocą w organizacji rozwiązań, które są niezbędne dla zapewnienia zwierzętom właściwej opieki. Koordynatorzy mogą liczyć na wsparcie wszystkich osiemnastu członków Rady. W obecnej sytuacji najważniejsze jest odpowiedzialne, skoordynowane działanie, którego nadrzędnym celem będzie dobrostan zwierząt" - podkreślono.

W zoo w Łącznej trwają czynności prokuratury i policji

W zoo w Łącznej trwają czynności prokuratury i policji

Źródło zdjęcia: TVN24

W czwartek odbyło się też posiedzenie Gminnego Zespołu Zarządzania Kryzysowego, którego zwołanie burmistrzowi Mieroszewa (to na terenie tej gminy leży Łączna) polecił Dolnośląski Urząd Wojewódzki we Wrocławiu. W pracach zespołu mają uczestniczyć przedstawiciele samorządu, straży pożarnej, policji, służb weterynaryjnych i sanitarnych, a także przedstawiciele starosty wałbrzyskiego i wojewody dolnośląskiego.

Po czwartkowym posiedzeniu inspektor Oktawiusz Cieślik, Komendant Miejski Policji w Wałbrzychu, przekazał dziennikarzom, że aktualnie w zoo znajduje się 667 zwierząt. Jak zapewnił, wczoraj relokowano 33 osobniki.

- W chwili obecnej wystosowaliśmy apel do wszystkich dyrektorów zoo w kraju, z prośbą o wsparcie naszych działań, żeby bezpiecznie zapewnić relokację tych zwierząt - przekazał.

Jak dodał, w opiekę nad zwierzętami, w tym ich karmienie, zaangażowane są dwie fundacje. Według komendanta wcześniej pomoc deklarowało więcej organizacji, jednak część z nich wycofała się po fali krytyki w mediach społecznościowych.

Holenderskie zoo: "zwierzęta czują się dobrze"

Część zwierząt zdecydowano się wywieźć z ogrodu z Łącznej. Jak poinformowano, trafiły one do placówek między innymi w Holandii i Belgii. W czwartek po południu fundacja Leeuw poinformowała w mediach społecznościowych, że tygrys i kangur, które zabrano z Łącznej, trafiły do zoo Dierenpark Hoenderdaelll.

"Zwierzęta czują się dobrze i otrzymują odpowiednią opiekę. Obecnie zwierzęta przechodzą 30-dniową kwarantannę. Po jej zakończeniu zostaną przeniesione do większych wybiegów" - czytamy w komunikacie.

Jak zapewniają przedstawiciele holenderskiego ogrodu, "zwierzęta zostały przetransportowane do Holandii pojazdami przystosowanymi do przewozu zwierząt na długich trasach, obsługiwanymi przez kierowców posiadających odpowiednie kwalifikacje i zezwolenia".

"Przed rozpoczęciem transportu dopełniono wszelkich formalności i uzyskano wymagane zgody od właściwych organów. Obecnie naszym zadaniem jest zapewnienie zwierzętom odpowiedniej opieki i dbałość o ich dobrostan, podczas gdy oczekujemy na dalsze informacje dotyczące trwającego postępowania".

Protesty mieszkańców

Działania służb wywołały wiele emocji wśród mieszkańców okolicznych miejscowości.

- Byłem tutaj nieraz. Nigdy nie widziałam, żeby zwierzętom działa się jakakolwiek krzywda. Zawsze te zwierzęta były zadbane - mówiła jedna z mieszkanek.

W środę późnym wieczorem w Łącznej zgromadziła się grupa około 100 osób protestujących w obronie zoo. Jak przekazał Marcin Świeży, oficer prasowy wałbrzyskiej policji, zajęli oni jezdnię i zablokowali ruch. Mimo wielokrotnych poleceń funkcjonariuszy nie chcieli zejść z drogi. Policjanci przez megafony informowali zgromadzonych, że w przypadku niezastosowania się do poleceń zostaną użyte środki przymusu bezpośredniego. Funkcjonariusze byli wyposażeni w tarcze. Cztery osoby - jak informowała policja - naruszyły nietykalność ciesną policjantów, co ma skutkować zarzutami.

Zoo Łączna to prywatny ogród zoologiczny. Jako miejsce opieki nad zwierzętami działa od lat, a w 2012 roku otrzymało status ogrodu zoologicznego. Jak podają jego właściciele na swojej stronie internetowej, od tamtego czasu zaczęły się w nim pojawiać zwierzęta egzotyczne: tygrysy, kangury, jelenie milu i różne gatunki małp. Łącznie żyje w nim około 100 gatunków zwierząt.

View the original on TVN24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.