Decyzja sądu w sprawie aresztu dla właściciela zoo w Łącznej. Ministerstwo zabiera głos
Pięć osób z zarzutami po interwencji służb w zoo w Łącznej
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Jak przekazała w czwartek sędzia Sądu Okręgowego w Świdnicy Donata Nowocień-Pluta, sąd zastosował środki wolnościowe - dozór policji, zakaz opuszczania kraju i poręczenie majątkowe w wysokości 50 tysięcy złotych.
Wcześniej prokuratura informowała o zatrzymaniu pięciu osób z kręgu właścicieli zoo. Prokurator Mariusz Pindera poinformował, że postawiono im zarzuty znęcania się i doprowadzenia do śmierci zwierząt.
Prokuratura: zaniedbania w zoo
Zdaniem śledczych w prywatnym zoo zaniedbywano 561 zwierząt. Podejrzani mieli świadomie dopuszczać do zadawania im bólu i cierpienia poprzez niezapewnienie odpowiednich dla potrzeb danego gatunku warunków bytowania, właściwego dla ich potrzeb sposobu żywienia i należytej opieki lekarsko-weterynaryjnej.
- Generalnie chodzi o niewłaściwe warunki utrzymywania, o niespełnianie tych specjalnych potrzeb gatunkowych dla poszczególnych zwierząt - przekazała Katarzyna Śliwa-Łobacz z Fundacji na Rzecz Ochrony Praw Zwierząt Mondo Cane.
Właściciele ogrodu w Łącznej podkreślali, że decyzja i działania służb są dla nich niezrozumiałe.
"Mamy dokumentację dotyczącą opieki weterynaryjnej i funkcjonowania naszego ogrodu. Jesteśmy gotowi współpracować z właściwymi organami i wyjaśniać wszelkie zastrzeżenia. Zależy nam jednak, by każda decyzja dotycząca zwierząt uwzględniała ich indywidualne potrzeby i rzeczywiste konsekwencje przeniesienia" - przekazało zoo w mediach społecznościowych.
Część zwierząt została zabrana z zoo w Łącznej
Źródło zdjęcia: TVN24
"Znaleziono kości"
W środę Marcin Witkowski, zastępca prokuratora okręgowego w Świdnicy, poinformował, że w związku z czynnościami na terenie ogrodu zoologicznego w Łącznej ujawniono nowe niepokojące okoliczności.
"Na terenie ogrodu w toku oględzin znaleziono zakopane kości zwierząt, w szczególności kopytnych, których śmierć nie jest na razie wyjaśniona. Natomiast pozostałe w ogrodzie zwierzęta były utrzymywane w zimnie pomimo ich potrzeb gatunkowych, w szczególności w odniesieniu do gatunków pochodzących z obszarów o ciepłym klimacie" - wyjaśnił Marcin Witkowski.
Ministerstwo: działania prokuratury są odrębnym postępowaniem
Do sytuacji w zoo w Łącznej odniosło się także Ministerstwo Klimatu i Środowiska. Resort przekazał, że wraz z Centralnym Azylem dla Zwierząt i Generalną Dyrekcją Ochrony Środowiska pozostaje w kontakcie z Prokuraturą Rejonową w Wałbrzychu w sprawie sytuacji zwierząt oraz planowanych dalszych działań.
"Wszystkie bowiem zwierzęta z zoo w Łącznej stały się dowodami w prowadzonej sprawie. Aktualnie jedynie Prokuratura uprawniona jest do podejmowania decyzji w sprawie zwierząt i odpowiada za ich stan" - podkreśla ministerstwo.
Resort zdementował jednocześnie informacje, jakoby uczestniczył w przygotowaniu lub planowaniu działań organów ścigania w zoo. "Do MKiŚ wpłynął jedynie wniosek Policji działającej pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Wałbrzychu o wydanie świadectwa na przemieszczenie zwierząt w ramach procedury CITES w związku z prowadzonym śledztwem. Wniosek nie obejmował innych czynności organów ściągania. Po uzyskaniu opinii o warunkach panujących w docelowym miejscu, została wydana decyzja pozytywna w sprawie jednego osobnika, tygrysa bengalskiego" - podkreśla MKiŚ.
Resort przypomniał również, że od 5 sierpnia 2026 roku GDOŚ prowadzi osobne postępowanie administracyjne w sprawie cofnięcia zezwolenia na prowadzenie zoo w Łącznej. Jak zaznaczono, nie zapadło jeszcze rozstrzygnięcie, a obecne działania prokuratury nie wynikają z postępowania GDOŚ i nie zostały przez niego zlecone.
Rada ogrodów zoologicznych zabrała głos
Oświadczenie w sprawie zoo w Łącznej wydała Rada Polskich Ogrodów Zoologicznych i Akwariów.
"Rada Polskich Ogrodów Zoologicznych i Akwariów jest poruszona sytuacją w ogrodzie zoologicznym w Łącznej, który nadmieniamy, nie jest członkiem naszego stowarzyszenia. W obliczu zaistniałych wydarzeń naszym nadrzędnym priorytetem pozostaje dobrostan zwierząt, ich bezpieczeństwo oraz zapewnienie im właściwej opieki" - czytamy w komunikacie.
Jak zapewniono w oświadczeniu, 15 października otrzymali pismo od wojewody dolnośląskiej "z prośbą o wsparcie działań w związku z sytuacją w Zoo Łączna".
"Spośród członków Rady, wyłoniliśmy dwóch koordynatorów z ogrodów, które znajdują się najbliżej Łącznej. Ogrody we Wrocławiu i w Opolu udzielą wsparcia na miejscu. Będą służyć wiedzą, doświadczeniem oraz pomocą w organizacji rozwiązań, które są niezbędne dla zapewnienia zwierzętom właściwej opieki. Koordynatorzy mogą liczyć na wsparcie wszystkich osiemnastu członków Rady. W obecnej sytuacji najważniejsze jest odpowiedzialne, skoordynowane działanie, którego nadrzędnym celem będzie dobrostan zwierząt" - podkreślono.
W zoo w Łącznej trwają czynności prokuratury i policji
Źródło zdjęcia: TVN24
W czwartek odbyło się też posiedzenie Gminnego Zespołu Zarządzania Kryzysowego, którego zwołanie burmistrzowi Mieroszewa (to na terenie tej gminy leży Łączna) polecił Dolnośląski Urząd Wojewódzki we Wrocławiu. W pracach zespołu mają uczestniczyć przedstawiciele samorządu, straży pożarnej, policji, służb weterynaryjnych i sanitarnych, a także przedstawiciele starosty wałbrzyskiego i wojewody dolnośląskiego.
Po czwartkowym posiedzeniu inspektor Oktawiusz Cieślik, Komendant Miejski Policji w Wałbrzychu, przekazał dziennikarzom, że aktualnie w zoo znajduje się 667 zwierząt. Jak zapewnił, wczoraj relokowano 33 osobniki.
- W chwili obecnej wystosowaliśmy apel do wszystkich dyrektorów zoo w kraju, z prośbą o wsparcie naszych działań, żeby bezpiecznie zapewnić relokację tych zwierząt - przekazał.
Jak dodał, w opiekę nad zwierzętami, w tym ich karmienie, zaangażowane są dwie fundacje. Według komendanta wcześniej pomoc deklarowało więcej organizacji, jednak część z nich wycofała się po fali krytyki w mediach społecznościowych.
Holenderskie zoo: "zwierzęta czują się dobrze"
Część zwierząt zdecydowano się wywieźć z ogrodu z Łącznej. Jak poinformowano, trafiły one do placówek między innymi w Holandii i Belgii. W czwartek po południu fundacja Leeuw poinformowała w mediach społecznościowych, że tygrys i kangur, które zabrano z Łącznej, trafiły do zoo Dierenpark Hoenderdaelll.
"Zwierzęta czują się dobrze i otrzymują odpowiednią opiekę. Obecnie zwierzęta przechodzą 30-dniową kwarantannę. Po jej zakończeniu zostaną przeniesione do większych wybiegów" - czytamy w komunikacie.
Jak zapewniają przedstawiciele holenderskiego ogrodu, "zwierzęta zostały przetransportowane do Holandii pojazdami przystosowanymi do przewozu zwierząt na długich trasach, obsługiwanymi przez kierowców posiadających odpowiednie kwalifikacje i zezwolenia".
"Przed rozpoczęciem transportu dopełniono wszelkich formalności i uzyskano wymagane zgody od właściwych organów. Obecnie naszym zadaniem jest zapewnienie zwierzętom odpowiedniej opieki i dbałość o ich dobrostan, podczas gdy oczekujemy na dalsze informacje dotyczące trwającego postępowania".
Protesty mieszkańców
Działania służb wywołały wiele emocji wśród mieszkańców okolicznych miejscowości.
- Byłem tutaj nieraz. Nigdy nie widziałam, żeby zwierzętom działa się jakakolwiek krzywda. Zawsze te zwierzęta były zadbane - mówiła jedna z mieszkanek.
W środę późnym wieczorem w Łącznej zgromadziła się grupa około 100 osób protestujących w obronie zoo. Jak przekazał Marcin Świeży, oficer prasowy wałbrzyskiej policji, zajęli oni jezdnię i zablokowali ruch. Mimo wielokrotnych poleceń funkcjonariuszy nie chcieli zejść z drogi. Policjanci przez megafony informowali zgromadzonych, że w przypadku niezastosowania się do poleceń zostaną użyte środki przymusu bezpośredniego. Funkcjonariusze byli wyposażeni w tarcze. Cztery osoby - jak informowała policja - naruszyły nietykalność ciesną policjantów, co ma skutkować zarzutami.
Zoo Łączna to prywatny ogród zoologiczny. Jako miejsce opieki nad zwierzętami działa od lat, a w 2012 roku otrzymało status ogrodu zoologicznego. Jak podają jego właściciele na swojej stronie internetowej, od tamtego czasu zaczęły się w nim pojawiać zwierzęta egzotyczne: tygrysy, kangury, jelenie milu i różne gatunki małp. Łącznie żyje w nim około 100 gatunków zwierząt.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.