ESPNBills, Josh Allen outlast Rams in overtime on MNFESPN DeportesLaporta fija la Champions como el objetivo de Barcelona este añoInquirerFree dance sessions for breast cancer survivors set in CalapanThe Jerusalem PostHezbollah explosive smuggling, illegal finance network leads to calls for probe by Lebanese PMsRTP DesportoPlay-off Mundial2027. Portugal - Irlanda do Norte (19h00)Daily MaverickSERIES SETBACK: Proteas point to ‘soft dismissals’ after batting collapse hands Australia first TestInquirer EntertainmentWowie de Guzman figures in Batangas car accident, assures he’s OKBollywood HungamaMrunal Thakur neither confirms nor denies Raaka casting rumours, says film announcements will come on social mediaTaipei TimesENGLISH DIGEST 實用美語(空中美語)
The Daily Newsstand · Free, Always
Tuesday, October 13, 2026

Francja imituje uderzenia nuklearne. Media: To jasny sygnał dla Władimira Putina

Translate

Cztery razy w roku około 50 francuskich samolotów wzbija się w powietrze w ramach operacji "Poker", aby przećwiczyć scenariusz ataku nuklearnego na wrogie państwo.

W obliczu powrotu broni atomowej do centrum debaty o bezpieczeństwie Europy, Francja dąży do tego, by jej odpalane z powietrza pociski manewrujące z głowicami jądrowymi stanowiły wiarygodny środek odstraszania.

ZOBACZ: Macron i Trump odbyli długą rozmowę o Ukrainie i Rosji. "Bardzo konstruktywna"

Przenoszące je maszyny muszą być w stanie przełamać obronę powietrzną przeciwnika; technologie dronów, radarów i pocisków rakietowych szybko się rozwijają, a Francja musi dotrzymać im kroku.

"To oczywiste". Francuski generał o ćwiczeniach ataku nuklearnego

- To oczywiste, że nasi konkurenci nie działają dziś tak, jak dekadę temu - zresztą my również. Wszyscy czynią postępy i bacznie się obserwują - powiedział w wywiadzie dla trzech redakcji, w tym Politico, generał Stéphane Virem, dowódca komponentu nuklearnego francuskich sił powietrznych.

Jak zaznaczył, w scenariusze ćwiczeń włączane są nowe taktyki i elementy wyposażenia. "Innowacje technologiczne pojawiają się w zawrotnym tempie w każdej dziedzinie. Musimy dostosować się do tego tempa, by znaleźć sposób na przeciwdziałanie; to zawsze jest starcie miecza z tarczą" - wyjaśnił generał, wymieniając samoloty przenoszące broń, systemy wykrywania, obronę przeciwlotniczą oraz satelity.

ZOBACZ: "Przerażenie i emocje". Macron złożył obietnicę Zełenskiemu

Francuska broń jądrowa od zawsze stanowiła kluczowy element strategii obronnej kraju. Zmieniająca się sytuacja geopolityczna - inwazja Rosji na Ukrainę, regularne groźby nuklearne ze strony Kremla oraz rosnące wątpliwości co do zaangażowania USA w bezpieczeństwo Europy - sprawiają, że tamtejszy arsenał atomowy zyskuje jeszcze większe znaczenie.

Macron: Francja zwiększy liczbę głowic nuklearnych

W marcu prezydent Francji Emmanuel Macron ogłosił, że kraj zwiększy liczbę głowic nuklearnych. Paryż stoi również na stanowisku, że jego "żywotne interesy" mają silny wymiar europejski, co oznacza, że ​​atak na kontynent mógłby potencjalnie wywołać francuską reakcję - choć próg użycia broni atomowej pozostaje celowo niejednoznaczny. Macron, przywódca jedynego państwa UE dysponującego bronią jądrową, zainicjował rozmowy z kilkoma krajami europejskimi na temat współpracy w dziedzinie nuklearnej; do inicjatywy przystąpiły już m.in. Niemcy, Szwecja, Finlandia i Polska.

Francuski prezydent mówił kilkakrotnie, że ewentualnym przeciwnikiem dla państw europejskich może być Rosja. Wspominał, że Europa musi mieć możliwość pokojowego odstraszania imperialistycznych zapędów Putina.

Docelowo kraje te mogłyby brać udział w operacjach typu "Poker". Sytuacja może jednak ulec zmianie w związku z przyszłorocznymi wyborami prezydenckimi we Francji. Prowadząca w sondażach kandydatka skrajnej prawicy, Marine Le Pen, stwierdziła, że ​​państwa europejskie muszą kupować francuski sprzęt, jeśli chcą korzystać z ochrony zapewnianej przez francuski odstraszacz nuklearny.

ZOBACZ: Poszerzenie UE. Macron i Merz jednym głosem na Bałkanach

"Pytanie powinno brzmieć: czy francuski straszak nuklearny, obejmujący żywotne interesy innych państw niż Francja, jest wiarygodny?" - zauważył André Leblanc, ekspert ds. obronności i bezpieczeństwa w think tanku Institut Montaigne, cytowany przez Politico.

"Ponieważ francuskie siły nuklearne nigdy nie zostały użyte w walce, ich wiarygodność opiera się przede wszystkim na spójności sygnałów strategicznych, przekazywanych konsekwentnie i z umiarem na przestrzeni lat" - wyjaśnił ekspert.

Francja nie ujawnia nuklearnego potencjału. Rosja się przygląda

Mimo tych obaw, Rosja bacznie obserwuje sytuację. W tym tygodniu Kreml określił przeprowadzony przez Francję próbny start pocisku zdolnego do przenoszenia głowic jądrowych z okrętu podwodnego - w którym osobiście uczestniczył Macron - jako "element strategii prowadzącej donikąd". Publiczna postawa Kwestia wiarygodności wiąże się również w coraz większym stopniu z tym, by być słyszanym - i dostrzeganym - zarówno przez sojuszników, jak i rywali.

"Naszą misją jest przełamanie obrony przeciwnika, aby zagwarantować prezydentowi - a także konkurentowi - że jeśli zagrozi on naszym żywotnym interesom, uderzymy w niego, zadając mu niedopuszczalne straty" - powiedział Virem. Od marca, aby utrzymać przeciwników w niepewności, Francja nie ujawnia już liczby posiadanych głowic nuklearnych; Macron nazywa to podejście "strategiczną niejednoznacznością".

Francja zintensyfikowała jednak demonstracje siły, a publiczne wypowiedzi Virema na temat operacji "Poker" podkreślają bardziej widoczną postawę nuklearną tego kraju. Jeszcze do niedawna francuscy wojskowi nie chcieli nawet potwierdzić istnienia tej operacji.

View the original on Polsat News →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.