The Jerusalem Post'Heil f***ing Hitler!': Knife-wielding man chases Jewish student through Crown Heights, New YorkESPN DeportesMichael Penix Jr. busca encender a los Falcons ante PackersRTP DesportoDeco acredita em Jesus, um dos melhores treinadores de sempre do futebol portuguêsESPNTyson Fury vs. Anthony Joshua: What you need to knowConsequenceSystem of a Down Exhibition Celebrating 25 Years of Toxicity to Open in LATechCrunchDatabricks buys Row Zero and is scouting for more startups to acquireEuronewsUzbekistan highlights Central Asia cooperation at UN General AssemblyNOS SportTorny na vertrek bij Feyenoord naar Sparta Praag: 'Budgetten hoger dan eredivisie'National PostCanada’s population growth continues to slow, consistent with lowered immigration targetsFox NewsMacklemore slammed as 'performative' after announcing 'Free Palestine Tour'Global NewsMacklemore announces ‘Free Palestine’ tour following Ed Sheeran falloutynetהטעות במסעדה - וה-DNA ברכב: כך נתפס החשוד ברצח ראש המאפיה הקווקזית | תיעוד חדש, שלב אחר שלב
The Daily Newsstand · Free, Always
Thursday, September 24, 2026

"Młodzież mówiła, że w środku jest jakiś wariat". Kulisy ataku w Jarosławiu

Translate

Ksiądz Adrian jadł śniadanie, kiedy do kuchni Jarosławskiego Opactwa wszedł agresywny 31-latek, obywatel Ukrainy. Kilka chwil później mężczyzna zaatakował duchownego, raniąc go kilkukrotnie w głowę szklanymi dzbankami do herbaty. Duchowny starał się powstrzymać napastnika, tak aby w tym czasie trójka przebywających w pomieszczeniu kobiet (kucharki) mogła uciec. Kiedy duchownemu udało się oswobodzić i zobaczył, że pracownice opactwa są bezpieczne, zabarykadował się w sąsiednim pokoju.

To wtedy - jak wynika z ustaleń Interii - do kuchni miał wejść ksiądz Marek, którego napastnik ranił nożem.

Dopiero później mężczyzna miał wrócić do kościoła. Przebywający w konfesjonale ksiądz Stanisław usłyszał hałas i ruszył w stronę kościelnych krat, aby je zamknąć i ochronić przed napastnikiem wiernych gromadzących się w świątyni. Nie zdążył, 31-letni mężczyzna ranił go nożem. Duchowny został przewieziony do szpitala i zmarł.

To właśnie w kościele miały zostać zranione dwie osoby świeckie.

Tak zdaniem świadków i naszych źródeł miał wyglądać czwartkowy atak nożownika w Jarosławskim Opactwie.

Teren ogrodzony taśmą policyjną, w tle budynek z wieżą oraz kilka zaparkowanych radiowozów w otoczeniu drzew.

Jarosławskie OpactwoDawid SerafinINTERIA.PL


Atak nożownika w Jarosławiu. "To było czyste zło"

- Nikt się tego nie spodziewał, że to miejsce, które jest tak otwarte i przyjazne stanie się miejscem takiej tragedii - opowiada Interii siostra Barbara Dendor, przełożona sióstr benedyktynek w Jarosławiu. - Kiedy wracałam do opactwa z urzędu spotkałam grupę młodzieży, która wychodziła ze środka. Była zwiedzić wnętrze. To było chwilę przed atakiem. Młodzież już wtedy mówiła, że w środku jest jakiś wariat. Kiedy weszłam do środka zobaczyłam duży chaos - mówi.

- Weszłam na teren klasztoru i zobaczyłam taką panikę, wiedziałam, że ten nożownik biega po budynku, a za parę chwil usłyszałam, że ugodził księży nożem.

- To było czyste zło. Tak po ludzku nie da się tego zrozumieć - dodaje siostra zakonna.

"Był moim spowiednikiem"

Pani Dorota, która ma widok na opactwo z okna swojego domu, podczas całej rozmowy płacze. Dopytuje czy ksiądz Adrian jest cały. - To mój spowiednik, dobry człowiek. Cała trójka księży jest wspaniałymi kapłanami. Organizują tutaj wiele zajęć dla dzieci i młodzieży - opowiada. I dodaje, że jak wybuchła wojna w Ukrainie to opactwo szeroko otworzyło drzwi dla uciekających z Ukrainy osób.

Zabytkowy klasztor z dwiema charakterystycznymi wieżami i rozległym ogrodem kwiatowym z centralnie umieszczonym pomnikiem.

Jarosławskie OpactwoDawid SerafinINTERIA.PL


- To było jedno z najbardziej spokojnych miejsc w Jarosławiu - mówi pan Leszek, który stara się regularnie uczestniczyć w mszach w opactwie. - Nie jestem w stanie tego zrozumieć.

Napastnik przyjechał z Niemiec

Z ustaleń śledczych wynika, że 31-letni Ukrainiec kilkanaście godzin przed atakiem przyjechał do Polski z Niemiec.

- Udawał się na przejście graniczne w Korczowej, jednak granicy nie przekroczył - poinformowała - mówi prokurator Bożena Harasz - Wołoszyn z Prokuratury Okręgowej w Przemyślu. Na razie śledczy nie wiedzą w jaki sposób mężczyzna z przejścia granicznego dostał się do Jarosławia.

- Na tę chwilę możemy powiedzieć, że ten mężczyzna wszedł tutaj na teren opactwa, wszedł na teren pomieszczeń kuchni. Tam doszło do pierwszych spotkań z osobami, które uczestniczyły w tym zdarzeniu. Później zdarzenie przeniosło się na teren kościoła, który znajduje się tu w opactwie - dodaje prokurator.

Narzędziem ataku był nóż, który według śledczych 31-latek wziął z kuchni znajdującej się na terenie klasztoru.

Policyjna taśma odgradzająca teren, kilka radiowozów zaparkowanych na trawie w pobliżu chodnika, funkcjonariusze pracujący w otoczeniu drzew i budynku.

Atak nożownika w Jarosławskim OpactwieDawid SerafinINTERIA.PL


Świadkowie, do których dotarła Interia, relacjonują, że ich zdaniem napastnik mógł być pod wpływem środków odurzających.

- Została pobrana od niego krew i będzie badana na zawartość środków odurzających. Nie mamy żadnych informacji, jeśli chodzi o motywy, które kierowały tą osobą - wyjaśnia prokurator.

Chcesz porozmawiać z autorem? Napisz: dawid.serafin@firma.interia.pl 

"Polityczny WF": Nawrocki kontra rząd. Rozgrywka o bazę USA w Polsce INTERIA.PL


View the original on Interia

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.