ESPNWhy Warriors-Lakers was the quiet end of an incredible NBA eraInquirer6 nabbed as cops seize P2.1-M ‘shabu’ in Metro ManilaESPN DeportesCómo le fue a Flick en los Clásicos y contra MourinhoThe Jerusalem PostIlhan Omar to move out of DC home following federal raid, accuses Trump of political intimidationDaily MaverickDISEASE DISASTER: Angry neighbours, game sales in jeopardy as Addo’s foot-and-mouth disease crisis deepensInquirer EntertainmentAngela Muji, Rabin Angeles show there’s more to them than ‘Dating Alys Perez’Bollywood HungamaRs. 3,170 for ONE ticket! Ranbir Kapoor’s Ramayana commands SHOCKING prices for IMAX recliners in Mumbai; Insignia rates touch Rs. 2,370ZDF heuteAktuelle Pressemitteilungen des ZDFVariety‘The Odyssey’ Artisans Talk Bringing Christopher Nolan’s Epic to Life With Practical Sets and Thousands of Costumes at Middleburg Film FestPremium TimesOnline Global Leadership Conference: Leadership that holds under pressureConsequenceAnuel AA Announces Corridos Album, Maluma Reveals Plans to Explore Música MexicanaSRF NewsKandidatur für den Bundesrat – Bundesrat: Tessiner Ständerat Marco Chiesa steht zur Verfügung
The Daily Newsstand · Free, Always
Thursday, October 22, 2026

Diagnoza szybciej i dokładniej. NFZ zapłaci za nowoczesne testy

Translate

Naukowcy pracują nad testem krwi wykrywającym chorobę Alzheimera

Prof. Bożena Cukrowska (pediatra) o diagnostyce celiakii: nie czekajmy kolejnych piętnastu lat

Źródło zdj. gł.: shurtterstock

Ministerstwo Zdrowia chce zaktualizować katalog badań finansowanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia, dostosowując go do współczesnych standardów diagnostycznych. Chodzi między innymi o wprowadzenie dokładniejszych badań w kierunku celiakii.

Zmiany, które mają wejść w życie 1 stycznia 2027 r., będą kosztować NFZ około trzech milionów złotych rocznie. Jak jednak podkreśla resort zdrowia, dzięki nim będzie można ograniczyć problemy nietrafionych diagnoz, zlecania zbędnych badań i wdrażania nieuzasadnionego leczenia.

Zamieszczony w środę na stronie Rządowego Centrum Legislacji projekt rozporządzenia ministra zdrowia zakłada wycofanie aktualnych testów diagnostycznych oraz wprowadzenie nowoczesnych badań z zakresu m.in. gastroenterologii, endokrynologii i onkologii.

Badanie stężenia mitotanu na NFZ dla pacjentów z rakiem kory nadnerczy

Jeśli chodzi o leczenie onkologiczne, projekt nowelizacji rozporządzenia w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu Ambulatoryjnej Opieki Specjalistycznej (AOS) zakłada dodanie do wykazu badań oznaczenie stężenia mitotanu.

Mitotan to lek cytostatyczny stosowany u pacjentów z rzadkim nowotworem - rakiem kory nadnerczy. Dotychczas oznaczenie jego poziomu we krwi było refundowane głównie w trakcie hospitalizacji lub leczenia szpitalnego (w trakcie chemioterapii). Projekt przewiduje wykonanie tego badania w poradniach specjalistycznych, dzięki czemu pacjent zrealizuje je bezpłatnie na NFZ w trybie ambulatoryjnym.

"Obowiązujący model rozliczania świadczeń opieki zdrowotnej związanych z leczeniem mitotanem nie zapewnia pełnego finansowania medycznie uzasadnionej diagnostyki laboratoryjnej wykonywanej w celu monitorowania skuteczności i bezpieczeństwa terapii" - czytamy w ocenie skutków regulacji (OSR).

Nowoczesna diagnostyka celiakii. Na te testy czekali lekarze

W zakresie diagnostyki celiakii z wykazu usunięto oznaczenia przeciwciał przeciw gliadynie w klasach IgA i IgG, które ze względu na niższą czułość i swoistość nie są już rekomendowane w aktualnych standardach medycznych.

"Jednocześnie w wykazie brak jest oznaczeń przeciwciał przeciw transglutaminazie tkankowej w klasach IgA i IgG (IgA-TG2 i IgG-TG2), stanowiących obecnie podstawowe badania serologiczne wykorzystywane w diagnostyce osób z podejrzeniem celiakii oraz w monitorowaniu skuteczności diety bezglutenowej u pacjentów z potwierdzonym rozpoznaniem celiakii" - wskazują autorzy projektu, uzasadniając umieszczenie tego badania w wykazie świadczeń gwarantowanych w AOS.

Jak wskazało MZ, w krajach takich jak Anglia, Francja, Portugalia, Australia czy Chorwacja państwo od dawna finansuje nowoczesne testy na celiakię (IgA-TG2 i IgG-TG2). Żaden z tych systemów nie stosuje ich jednak jako masowych badań przesiewowych. Są one wykonywane wyłącznie wtedy, gdy pacjent ma niepokojące objawy lub gdy trzeba ocenić skuteczność diety bezglutenowej u osób z już potwierdzoną diagnozą.

Celiakia w Polsce wciąż zbyt późno diagnozowana

O celiakii pisaliśmy w tvn24.pl w ubiegłym tygodniu. W Polsce może chorować na nią nawet 380 tys. osób, choć u większości z nich choroba nadal pozostaje nierozpoznana. Z danych Polskiego Towarzystwa Gastroenterologii wynika, że od wystąpienia pierwszych objawów celiakii do postawienia diagnozy mija średnio 7,3 roku.

Problem długotrwałej diagnostyki potwierdza również ankieta Polskiego Stowarzyszenia Osób z Celiakią i na Diecie Bezglutenowej. Aż 40 proc. dorosłych czekało na rozpoznanie ponad 9 lat, natomiast 28 proc. poszukiwało właściwej diagnozy przez więcej niż 15 lat. Wczesne wykrycie celiakii zwiększa szansę na uniknięcie poważnych powikłań.

Eksperci podkreślają więc, że w przypadku podejrzenia choroby diagnostykę celiakii warto rozpocząć od prostych badań krwi. Nowe rekomendacje Sekcji Jelitowej Polskiego Towarzystwa Gastroenterologii wskazują, kto i w jakich sytuacjach powinien zostać przebadany, jakie testy należy wykonać w pierwszej kolejności oraz w jaki sposób potwierdzić rozpoznanie celiakii.

- Badaniem pierwszego wyboru jest oznaczenie przeciwciał przeciw transglutaminazie tkankowej w klasie IgA i równoległe oznaczenie całkowitej puli przeciwciał w klasie IgA. Pacjenci z celiakią częściej niż osoby bez celiakii mają niedobór tych przeciwciał - tłumaczył Piotr Eder z Kliniki Gastroenterologii Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu, prezes Sekcji Jelitowej Polskiego Towarzystwa Gastroenterologii.

Refundowane badanie makroprolaktyny pomoże uniknąć zbędnego leczenia

W kwestii diagnostyki hormonalnej wykaz rozszerzono o badanie makroprolaktyny. Pozwoli to na precyzyjne odróżnienie makroprolaktynemii (kiedy mamy do czynienia z nadmiarem nieaktywnej makroprolaktyny) od hiperprolaktynemii monomerycznej (nadmiar aktywnej prolaktyny dający objawy kliniczne, takie jak zaburzenia miesiączkowania, mlekotok, niepłodność czy zaburzenia potencji u mężczyzn).

Rozróżnienie tych stanów jest ważne, ponieważ pierwszy nie wymaga leczenia, a drugi może wymagać diagnostyki i terapii.

"Brak finansowania oznaczenia makroprolaktyny może prowadzić do wykonywania niepotrzebnych badań obrazowych oraz wdrażania nieuzasadnionego leczenia farmakologicznego u pacjentów z obecnością biologicznie nieaktywnej makroprolaktyny" – czytamy w OSR.

Projektowane zmiany wynikają bezpośrednio z rekomendacji prezesa Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT). Planowany termin wejścia w życie przepisów to 1 stycznia 2027r.

View the original on TVN24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.