Wjechał w budynek stacji benzynowej, miał prawie trzy promile
Auto uderzyło w budynek stacji benzynowej
Źródło wideo: Klemens Leczkowski, tvnwarszawa.pl
Źródło zdj. gł.: Klemens Leczkowski, tvnwarszawa.pl
- O godzinie 23.52 w poniedziałek policjanci zostali skierowani na stację paliw przy ulicy Ostródzkiej na Białołęce. Kierujący autem osobowym marki Renault wjechał w budynek stacji, następnie doszło do pożaru - przekazał nam podkom. Maciej Saciuk z Komendy Rejonowej Policji Warszawa VI.
2,9 promila alkoholu
Za kierownicą samochodu siedział 31-letni obywatel Polski. Jak podał policjant, mężczyzna odmówił poddania się badaniu na zawartość alkoholu, trafił on do szpitala, gdzie pobrano od niego krew do badań. - Wstępne wyniki badania wykazały 2,9 promila alkoholu w organizmie oraz obecność innego środka odurzającego, podobnie działającego do alkoholu - doprecyzował podkom. Saciuk.
Auto uderzyło w budynek stacji
Pijany kierowca wjechał w budynek stacji
Źródło zdjęcia: Auto-Pomoc Zawadzki Krzysztof
Pijany kierowca wjechał w budynek stacji
Źródło zdjęcia: Auto-Pomoc Zawadzki Krzysztof
Auto uderzyło w budynek stacji
Źródło zdjęcia: Klemens Leczkowski, tvnwarszawa.pl
Auto uderzyło w budynek stacji
Źródło zdjęcia: Klemens Leczkowski, tvnwarszawa.pl
Pijany kierowca wjechał w budynek stacji
Źródło zdjęcia: Auto-Pomoc Zawadzki Krzysztof
Auto uderzyło w budynek stacji
Źródło zdjęcia: Klemens Leczkowski, tvnwarszawa.pl
Wjechał w budynek stacji benzynowej
Źródło zdjęcia: Auto-Pomoc Zawadzki Krzysztof
Auto uderzyło w budynek stacji
Źródło zdjęcia: Klemens Leczkowski, tvnwarszawa.pl
31-latek posiadał uprawnienia do kierowania pojazdami. Kierowca obecnie przebywa w szpitalu, nie usłyszał jeszcze zarzutów. Śledczy zaplanowali z nim dalsze czynności.
Jak udało nam się nieoficjalnie ustalić, 31-letni kierujący był wcześniej znany policji.
Dwa zastępy straży na miejscu
W chwili zdarzenia na stacji był obecny jeden pracownik sklepu, mężczyzna nie doznał obrażeń.
- Strażacy po dojeździe na miejsce zastali budynek objęty płomieniami oraz częściowo samochód. Miejsce zostało przez nas zabezpieczone - powiedział nam st. kpt. Wojciech Kapczyński z warszawskiej straży pożarnej. - Użyliśmy dwa prądy wody w natarciu na pożar, następnie miejsce zostało sprawdzone za pomocą kamer termowizyjnych. Wykonaliśmy też niezbędne częściowe prace rozbiórkowe - dodał.
Strażak wskazał, że kierowca samodzielnie opuścił pojazd jeszcze przed przyjazdem na miejsce służb.
Działania prowadziły dwa zastępy straży pożarnej, łącznie 10 strażaków.
Sprawą zajmują się funkcjonariusze z komisariatu na Białołęce. Stacja po zdarzeniu została zamknięta i otaśmowana przez policję.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.