Wicepremier reaguje na incydenty w szkołach. "Wydałem polecenia"

Minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski poinformował, że nie potwierdzono, by zdarzenia w szkołach były częścią skoordynowanej operacji lub internetowego wyzwania.
Wicepremier zlecił całodobowy monitoring sieci również w weekend w celu wyszukiwania niebezpiecznych treści.
Służby państwowe prowadzą działania w szkołach, a sygnały o zagrożeniach są na bieżąco przekazywane policji przez NASK.
W piątek zarejestrowano 172 incydenty w szkołach i zatrzymano 59 osób.
Na początku wpisu Gawkowski podkreślił, że zrozumiałe jest, iż dramatyczne wydarzenia ostatnich dni w szkołach wywołują strach i niepokój.
"Niestety, w sieci przybywa również dezinformacji i niepotwierdzonych teorii. Chciałbym uspokoić opinię publiczną, że nie ma potwierdzonych dowodów, że te zdarzenia, które miały miejsce są częścią skoordynowanej operacji lub internetowego challenge'u" - poinformował.
Minister podkreślił, że służby państwa działają i są obecne w szkołach. "Wydałem polecenia prowadzenia 24-godzinnego monitoringu sieci również w weekend, a wszystko pod kątem wyszukiwania niebezpiecznych treści. Wszystkie niepokojące sygnały NASK (Naukowa i Akademicka Sieć Komputerowa - red.) na bieżąco przekazuje policji" - zaznaczył Gawkowski.
Wicepremier wyjaśnił, że w ostatnich godzinach służby obserwują w internecie rosnące narracje dotyczące teorii spiskowych i podważające zaufanie do służb oraz instytucji państwa.
"Nie dajmy się manipulować. Zachowajmy spokój i czujność. Sprawdzajmy informacje, zanim je udostępnimy. Nie pozwólmy, aby dezinformacja potęgowała strach" - zaapelował.
Ataki w szkołach. Panika po doniesieniach o "krwawym piątku"
Wpis wicepremiera związany jest z pogłoskami o tzw. krwawym piątku, zwanym też "wyścigiem zabójstw", rzekomo planowanym na piątek w polskich szkołach.
Akcja ta miała być następstwem środowego ataku w szkole w Ostrołęce, gdzie 19-latek ranił nożem dziewięć osób, a także czwartkowego ataku pod Wyszkowem, gdzie 15-latek śmiertelnie dźgnął 37-letnią woźną. Przed zranieniem kolejnych osób zatrzymali go pracownicy szkoły, w tym dyrektor.
Choć służby podkreślają, że nie ma dowodów na istnienie internetowego wyzwania, w czwartek i w piątek doszło do kolejnych zatrzymań nieletnich w związku ze sprawą. Wśród nich znalazł się m.in. 17-latek z powiatu przasnyskiego, który ma być autorem nagrania zapowiadającego "krwawy piątek" i zawierającego groźby pod adresem konkretnego chłopca.
W piątek sąd zdecydował też o areszcie tymczasowym dla innego 17-latka, z Sierpca, który zapowiadał, że "zrobi coś złego w szkole". Do jego zatrzymania doszło w środę po zgłoszeniu sprawy przez zaniepokojonego nauczyciela.
Straszyli "krwawym piątkiem". Seria incydentów w polskich szkołach
W piątek doszło do serii kolejnych incydentów.
12-latek z Choczni groził nożem koledze. Następnie ukrył przedmiot i poszedł na lekcję. Nastolatek odpowie przed sądem rodzinnym. W Koszalinie sąd rodzinny postanowił o ustanowieniu kuratora dla 13-latka, który groził nauczycielowi, że do szkoły przyjdzie z maczetą.
W całym kraju prowadzono działania prewencyjne. W sumie zarejestrowano 172 zdarzenia i zatrzymano 59 osób.
"Polityczny WF": Nieoczekiwany zwrot PiS-u. Zaskoczyło propozycjamiINTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.