The Jerusalem PostIDF reinforces West Bank troop deployment amid concern of terror attacks over holidaysESPNTaylor Swift 12, Purdue 0: Boilermakers' album release curse continuesInquirerMarcos meets with Eastern Visayas troops; lauds security, peace effortsBollywood HungamaAnubhav Sinha launches music label ‘Benaras Beat’ with exclusive songs to be unveiledPunchHaaland leads Ronaldo, Mitrović, Gyokeres in Nations League all-time scoring chartUN NewsThe Takeaway: UN General Assembly debate Day 5CNN TürkSON DAKİKA... Antalya Milletvekili Erdem hakkında 'rüşvet' suçundan soruşturma한겨레추석 연휴 마지막날 한강공원 흉기소지 40대 검거…다친 사람은 없어UOLMulher é agredida com soco e ameaçada de morte por namorada em Jandaia do SulColliderTom Hardy’s 8-Episode 'Peaky Blinders' Follow-Up Officially Lands on Free StreamingCBS NewsSeveral arrested, bomb disposal deployed near air base used by U.S. forcesAnime News NetworkMonster Strike Franchise Gets New Mera×Death: Shinigami to Boku no Ijō na Koi TV Anime Starting on January 5
The Daily Newsstand · Free, Always
Sunday, September 27, 2026

"Do twarzy docisnęła koc", Oskar zmarł. Matka prawomocnie skazana

Translate
Ruszył proces kobiety oskarżonej o zabójstwo syna

Udusiła własne dziecko, matka z wyrokiem

Źródło wideo: TVN24

Źródło zdj. gł.: PAP/Darek Delmanowicz

Sąd Apelacyjny w Rzeszowie obniżył wyrok Dorocie G. skazanej za uduszenie swojego ośmioletniego syna Oskara. Kobieta miała podać mu atropinę, a później docisnąć koc do jego twarzy i doprowadzić do uduszenia chłopca. Wyrok jest już prawomocny.

Sąd Okręgowy w Rzeszowie 6 listopada 2025 roku uznał Dorotę G. za winną zabójstwa syna.

Do zbrodni doszło 10 lipca 2024 roku w Chałupkach Dębniańskich. Jak ustalił sąd, kobieta, działając z bezpośrednim zamiarem pozbawienia życia dziecka, zatkała mu drogi oddechowe, dociskając koc do jego twarzy. Chłopiec zmarł w wyniku uduszenia.

Sąd apelacyjny obniżył wyrok

Sąd pierwszej instancji wymierzył Dorocie G. karę 25 lat pozbawienia wolności. Jednocześnie orzekł, że będzie mogła ubiegać się o warunkowe przedterminowe zwolnienie po odbyciu 20 lat kary. Dożywotnio zakazał jej także zajmowania stanowisk oraz wykonywania zawodów i działalności związanych z wychowaniem, edukacją, leczeniem małoletnich lub sprawowaniem nad nimi opieki.

Od tego wyroku apelacje złożyli prokurator Prokuratury Rejonowej w Leżajsku oraz obrońca oskarżonej.

24 września 2026 Sąd Apelacyjny w Rzeszowie zmienił wyrok sądu pierwszej instancji, obniżając karę wymierzoną Dorocie G. z 25 do 20 lat pozbawienia wolności. Jednocześnie uchylił zapis dotyczący prawa do ubiegania się przez nią o warunkowe przedterminowe zwolnienie po 20 latach odbywania kary.

W pozostałej części wyrok Sądu Okręgowego w Rzeszowie został utrzymany w mocy.

Przyznała się do uduszenia syna

Oskarżona w pierwszym procesie przed sądem, płacząc, przyznała się do uduszenia syna. Powiedziała, że przez pięć minut dusiła własne dziecko. Później Dorota G. zadzwoniła na numer alarmowy 112 i zgłosiła, że jej syn nie oddycha i jest siny. Instruowana przez dyspozytorkę miała prowadzić reanimację krążeniowo-oddechową do czasu przyjazdu pogotowia ratunkowego. Przybyli na miejsce ratownicy medyczni stwierdzili u chłopca brak oznak funkcji życiowych.

Dorota G. została zatrzymana, a następnie sąd na wniosek prokuratury ją aresztował.

Dorota G. przed sądem (zdjęcie archiwalne z poprzednich rozpraw)

Dorota G. przed sądem (zdjęcie archiwalne z poprzednich rozpraw)

Źródło zdjęcia: PAP/Darek Delmanowicz

Była poczytalna

W pierwszym procesie sędzia prowadząca przewód wskazał, że w okresie przed tragedią Dorota G. była matką troskliwą, dbała o syna, o jego wyżywienie, rozrywki, zdrowie. Była też cierpliwa i łagodna, choć Oskar "nie należał do dzieci spokojnych, prezentował typowo dziecięce zachowania, a może niekiedy nawet nadpobudliwe". Wskazywała, że nie można pomijać okoliczności, że oskarżona dobrze realizowała obowiązki matki i zabezpieczała dobrostan syna.

W trakcie śledztwa Dorotę G. zbadał zespół biegłych, najpierw jednorazowo, a później także w warunkach szpitalnych. Na podstawie przeprowadzonej obserwacji psychiatrycznej biegli stwierdzili, że Dorota G. nie jest chora psychicznie w rozumieniu psychozy ani upośledzona umysłowo i w chwili popełnienia zarzucanego jej czynu była poczytalna, tzn. zdolna do właściwego rozpoznania znaczenia swojego czynu i do właściwego pokierowania swoim postępowaniem.

Jednocześnie biegli stwierdzili u kobiety zaburzenia osobowości i ich wpływ na jej zachowanie, w tym także zachowania związane z zarzucanym jej czynem.

View the original on TVN24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.