Konflikt o pieniądze w klinice dziecięcej. W tle afera w Szpitalu Południowym
Dziecięcy Szpital Kliniczny w Warszawie
Źródło wideo: Mateusz Mżyk / tvnwarszawa.pl
Źródło zdj. gł.: Mateusz Mżyk / tvnwarszawa.pl
W październikowym grafiku Szpitalnego Oddziału Ratunkowego kliniki dziecięcej przy Żwirki i Wigury na dyżury rozpisano od czterech do sześciu osób z zespołów pielęgniarskiego i ratowniczego. To znacznie mniejszy skład niż dotychczas, obecnie na każdej 12-godzinnej zmianie pracuje od 10 do 12 pielęgniarek i ratowników.
Problem z obsadą dotyczy także innych oddziałów najważniejszego na Mazowszu szpitala dziecięcego.
Udało nam się poznać kulisy negocjacji, które doprowadziły do sytuacji, w której tylko z dziecięcego SOR-u, 40 osób nie podpisało nowych kontraktów i kończy pracę ostatniego dnia września.
Dziecięcy Szpital Kliniczny w Warszawie
Źródło zdjęcia: Mateusz Mżyk / tvnwarszawa.pl
Afera w Szpitalu Południowym, propozycja obniżki
W sierpniu rozpoczęły się negocjacje nowych kontraktów. Medycy z którymi rozmawialiśmy (proszą o zachowanie anonimowości) twierdzą, że pierwszy sygnał od dyrekcji przed zbliżającym się konkursem na nowe dwuletnie umowy, dotyczył konieczności obniżki dotychczasowych stawek. Dla pielęgniarza/pielęgniarki to obecnie 93 złote za godzinę dyżuru (wzrasta o 5 złotych po przepracowaniu 240 godzin w miesiącu), dla ratownika/ratowniczki 87 złotych bez względu na liczbę dyżurów.
Według naszych rozmówców, argumentem za mniejszym wynagrodzenie podnoszonym przez dyrekcję, miała być afera w Szpitalu Południowym, która wywołało dyskusję i zapowiedź rządzących o wprowadzeniu maksymalnej stawki wynagrodzenia w ochronie zdrowia finansowanej z publicznych pieniędzy dla pracowników kontraktowych.
- Ze strony kierownictwa szpitala padła kwota 80 złotych, jako ta, która ma być rzekomo zapisana w ustawie dla zespołu pielęgniarskiego. Sugerowano, że taką powinniśmy wpisać w naszych ofertach - relacjonują nam medycy.
W połowie września opublikowano wyniki konkursu na stanowiska pielęgniarek i ratowników. Do pracy w wielu oddziałach "nie złożono ofert" lub "ofert nie wyłoniono". W przypadku SOR dziecięcego zaakceptowano tylko sześć ofert.
"Stawki przekraczające ustalone założenia finansowe"
Stawki wynagrodzenia zaproponowane w konkursie nie są jawne. Z naszych ustaleń wynika, że medycy z SOR wpisali 110 złotych z opcją obniżenia w ramach negocjacji. W rozmowie z nami taką sumę uzasadniają kosztami życia oraz zakresem obowiązków.
Po naszej zeszłotygodniowej publikacji, szpital wydał oświadczenie (wcześniej nie odpowiedziano na zadane przez nas pytania). Dokument podpisała Marzena Kowalczyk, dyrektorka Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego WUM.
Dziecięcy oddział ratunkowy Marzena Kowalczyk określiła "jednostką organizacyjną o szczególnym znaczeniu i charakterze". W dalszej części stwierdziła, że "pomimo istotnej presji płacowej (...) w toku przeprowadzanego postępowania konkursowego, UCK WUM konsekwentnie nie przyjęło ofert zawierających stawki godzinowe przekraczające przyjęte i uprzednio ustalone założenia finansowe".
Dziecięcy Szpital Kliniczny w Warszawie
Źródło zdjęcia: Mateusz Mżyk / tvnwarszawa.pl
Z oświadczenia dowiadujemy się, że we wrześniowym konkursie na świadczenie z zakresu pielęgniarstwa i ratownictwa medycznego oferty złożyły 542 osoby, z czego zaakceptowano 421. Nie sprecyzowano, czy liczby te odnoszą się do wszystkich szpitali wchodzących w skład Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego WUM (oprócz szpitala dziecięcego są szpitale przy Banacha i Lindleya).
Dyrektorka zapewniła również, że w mimo zakończonego konkursu nadal jest "możliwość nawiązania stosunku pracy z osobami posiadającymi odpowiednie kwalifikacje zawodowe, wyrażającymi zainteresowanie podjęciem zatrudnienia w UCK WUM na stanowisku pielęgniarki, położnej lub ratownika medycznego".
Kowalczyk stwierdziła, że "aktualny poziom zatrudnienia oraz przyjęta organizacja pracy gwarantują prawidłową, ciągłą i nieprzerwaną realizację świadczeń medycznych"
Dysproporcja zarobków
Dla wynagrodzenia medyków kluczowa jest nie tylko liczba przepracowanych godzin, ale także forma zatrudnienia. W przypadku kontraktu nie obowiązują ograniczenia wynikające z prawa pracy. Są atrakcyjniejsze finansowo niż praca na etacie.
Pielęgniarki i pielęgniarze kontraktowi z dziecięcego SOR po przepracowaniu 240 godzin miesięcznie wpisywali na fakturze kwotę 23 520 złotych brutto.
W przypadku etatu wysokość wynagrodzenia określona jest z góry w ramach tzw. siatki płac publikowanej przez Ministerstwo Zdrowia. Oprócz kwoty bazowej uwzględnia także wysokość dodatków za dyżury nocne i świąteczne.
Osoby z dyplomem ratownika medycznego, po przepracowaniu około 160 godzin w miesiącu na umowie o pracę mogą liczyć na wynagrodzenie rzędu ośmiu tysięcy złotych na rękę. W przypadku dyplomu pielęgniarskiego wynagrodzenie (w zależności od zaszeregowania w siatce płac) może wynieść nawet o kilka tysięcy złotych więcej.
Tu trafiają najciężej ranne dzieci
Dziecięcy Szpital Kliniczny w Warszawie to jedyne w Mazowieckiem centrum urazowe dla dzieci. Jest również jedynym szpitalem pediatryczny z SOR dysponującym lądowiskiem dla Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, dlatego do placówki trafiają dzieci z najcięższymi obrażeniami zagrażającymi ich życiu.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.